Recenzje

SEPTEM Septem `13

Septem_Septem

Włoski SEPTEM ma na swoim koncie jedną długogrającą płytę, którą poprzedziła krótka epka. Mimo to, materiał z długograja „Septem” jest niezwykle dojrzały, przemyślany. W końcu kapelę nie tworzą młokosy z meszkiem pod nosem, tylko dojrzałe i doświadczone metaluchy. Nie jest to klasyczny heavy metal, w muzyce SEPTEM pojawia się sporo odniesień do mocniejszych gatunkowo patentów (od czasu do czasu wrzask, growl, który spokojnie mógłby się znaleźć na jakimś thrashowym czy black metalowym albumie).

Newsy

GALLILEOUS – płyta „Stereotrip” wkrótce

gallileous_StereotripGALLILEOUS – kosmiczni pielgrzym, eksplorują kolejne lata świetlne czasoprzestrzenii. Zespół powróci z nową wokalistką i z nową płytą „Stereotrip”, która powinna ujrzeć światło dzienne jesienią tego roku. Całość została zarejestrowana w studio Orion. Na albumie znalazło się dziewięć doom’n’roll’owych meteorytów. Obecnie zespół pracuje nad teledyskiem promującym nadchodzący album i szuka wydawcy.

Koncerty

DECAPITATED, CORRUPTION, ANTIGAMA, VERVRAX – 13.10-20.11.2016

2016.10.13_decapitated

Wywiady

Arachnophobia Records: Drugi Krajewski

Arachophobia_logo
Krzysztof Słyż jest doskonale znany wieloletnim uczestnikom sceny podziemnej, gdyż w latach 90-tych robił poważanego tu i ówdzie, opiniotwórczego (hehe), a w niektórych kręgach nawet kontrowersyjnego warzina „Arachnophobia” (no cóż, Krzyś zawsze miał niewyparzony język hehe). Prowadził też małe distro. Być może wówczas wielu z Was czytało jego szmatławca, kupowało u niego kasety, pisało z nim listy. Później Krzysiek na parę latek usunął się w cień, albo nawet spierdolił z undergroundu. Nie wiem, może miał dość kwasów na scenie, jak wielu innych edytorów (np. z „Wolfpacka”), może trzepał kasę i robił karierę księgowego, a może stał się prawdziwym mężczyzną – sadził drzewo, płodził synów i dom budował. Więc jakże piękny był to widok zobaczyć jego facjatę w grudniu 2010 r. w Warszawie na zlocie zinowców, który zorganizował nieoceniony Adrian z „R`Lyeh `zine”. Przyjechał Krzyś z Białegostoku i było to fajne spotkanie po latach korespondowania ze sobą, a właściwie osobiste pierwsze od lat. Jednak wówczas szanowny pan Słyż jeszcze milczał o swoim przemyślnym planie powołania do życia wytwórni płytowej. Ogromne więc było moje zdziwienie, kiedy jakiś czas później w sieci pojawiła się wpierw strona dystrybucji Arachnophobia (z oryginalnym logo!), aż wreszcie Krzysztof stał się wydawcą pełną gębą, szefem własnego labela, właścicielem wytwórni płytowej! Było tak wiele powodów do zwywiadowania go, że nie mogłem się oprzeć! Co prawda jest to kolejny wywiad z niedoszłego #19 Atmospheric’a, ale mimo wszystko zapraszam do lektury!