Recenzje

DIVINE WEEP Tears Of The Ages `15

DIVINE.WEEP_Tears.Of.The.Ages

DIVINE WEEP to heavy/power metalowy zespół z Białegostoku, który powstał dokładnie 20 lat temu. Wiek i bagaż doświadczeń poważny, chociaż „po drodze” była przerwa w działalności i „dojrzewanie” muzyków do zmiany stylu. Bowiem, co chyba mało kto już pamięta, początkowo była to kapela black metalowa. Metamorfoza muzyki wyszła jednak grupie na dobre, bo dziś DIVINE WEEP to pretendent do czołówki heavy metalu w Polsce.

Newsy

KILLING FOR COMPANY – płyta „House of Hades”

killing.for.company_house.of.hadesNorwescy death metalowcy z KILLING FOR COMPANY połączyli siły z Via Nocturna przy wydaniu swojej najnowszej płyty pt. „House of Hades”. Album CD ukazał się (jako jewel case CD) w limicie do 500 sztuk.

Stara szkoła death metalu spotyka się tu z technicznym, pełnym polotu graniem i oryginalnym stylem, który sprawia, że KILLING FOR COMPANY może być obecnie jednym z najbardziej obiecujących death metalowych zespołów w Europie. Niesamowity drive, ciężar i moc czynią z „House of Hades” płytę, której trudno się oprzeć.

Koncerty

TRAUMA, INSIDIUS, DEITHWEN, ASHES, DEFUS, SINSINATE – 3-5.06.2016

2016.04.03_trauma

Wywiady

Arachnophobia Records: Drugi Krajewski

Arachophobia_logo
Krzysztof Słyż jest doskonale znany wieloletnim uczestnikom sceny podziemnej, gdyż w latach 90-tych robił poważanego tu i ówdzie, opiniotwórczego (hehe), a w niektórych kręgach nawet kontrowersyjnego warzina „Arachnophobia” (no cóż, Krzyś zawsze miał niewyparzony język hehe). Prowadził też małe distro. Być może wówczas wielu z Was czytało jego szmatławca, kupowało u niego kasety, pisało z nim listy. Później Krzysiek na parę latek usunął się w cień, albo nawet spierdolił z undergroundu. Nie wiem, może miał dość kwasów na scenie, jak wielu innych edytorów (np. z „Wolfpacka”), może trzepał kasę i robił karierę księgowego, a może stał się prawdziwym mężczyzną – sadził drzewo, płodził synów i dom budował. Więc jakże piękny był to widok zobaczyć jego facjatę w grudniu 2010 r. w Warszawie na zlocie zinowców, który zorganizował nieoceniony Adrian z „R`Lyeh `zine”. Przyjechał Krzyś z Białegostoku i było to fajne spotkanie po latach korespondowania ze sobą, a właściwie osobiste pierwsze od lat. Jednak wówczas szanowny pan Słyż jeszcze milczał o swoim przemyślnym planie powołania do życia wytwórni płytowej. Ogromne więc było moje zdziwienie, kiedy jakiś czas później w sieci pojawiła się wpierw strona dystrybucji Arachnophobia (z oryginalnym logo!), aż wreszcie Krzysztof stał się wydawcą pełną gębą, szefem własnego labela, właścicielem wytwórni płytowej! Było tak wiele powodów do zwywiadowania go, że nie mogłem się oprzeć! Co prawda jest to kolejny wywiad z niedoszłego #19 Atmospheric’a, ale mimo wszystko zapraszam do lektury!