Recenzje

SHODAN Protocol Of Dying `16

SHODAN_Protocol.Of.Dying

Yyy, nie za bardzo kumam grafikę albumu „Protocol Of Dying”. Widziałbym tu inny obraz, lepiej ukazujący zawartość muzyczną, ale może ja nie potrafię tego sensu odnaleźć? Takie pierwsze odczucie, zanim wrzuciłem płytkę na sprzęcik. Później zdmuchnęło mi tupecik :) hehe! SHODAN to typowy, nowoczesny death metal.

Newsy

Castle Party 2016 – zapraszamy

castle.party2016_banner

Koncerty

Castle Party 2016 – 28-31.07.2016

castle.party.2016_plakat

Wywiady

Arachnophobia Records: Drugi Krajewski

Arachophobia_logo
Krzysztof Słyż jest doskonale znany wieloletnim uczestnikom sceny podziemnej, gdyż w latach 90-tych robił poważanego tu i ówdzie, opiniotwórczego (hehe), a w niektórych kręgach nawet kontrowersyjnego warzina „Arachnophobia” (no cóż, Krzyś zawsze miał niewyparzony język hehe). Prowadził też małe distro. Być może wówczas wielu z Was czytało jego szmatławca, kupowało u niego kasety, pisało z nim listy. Później Krzysiek na parę latek usunął się w cień, albo nawet spierdolił z undergroundu. Nie wiem, może miał dość kwasów na scenie, jak wielu innych edytorów (np. z „Wolfpacka”), może trzepał kasę i robił karierę księgowego, a może stał się prawdziwym mężczyzną – sadził drzewo, płodził synów i dom budował. Więc jakże piękny był to widok zobaczyć jego facjatę w grudniu 2010 r. w Warszawie na zlocie zinowców, który zorganizował nieoceniony Adrian z „R`Lyeh `zine”. Przyjechał Krzyś z Białegostoku i było to fajne spotkanie po latach korespondowania ze sobą, a właściwie osobiste pierwsze od lat. Jednak wówczas szanowny pan Słyż jeszcze milczał o swoim przemyślnym planie powołania do życia wytwórni płytowej. Ogromne więc było moje zdziwienie, kiedy jakiś czas później w sieci pojawiła się wpierw strona dystrybucji Arachnophobia (z oryginalnym logo!), aż wreszcie Krzysztof stał się wydawcą pełną gębą, szefem własnego labela, właścicielem wytwórni płytowej! Było tak wiele powodów do zwywiadowania go, że nie mogłem się oprzeć! Co prawda jest to kolejny wywiad z niedoszłego #19 Atmospheric’a, ale mimo wszystko zapraszam do lektury!