A Tribute To The Old Demons! DEICIDE `07

Muszę przyznać, że jak zobaczyłem płytkę „A Tribute To The Old Demons! DEICIDE”, to od razu się ucieszyłem. Bogobójstwo zawsze zajmowało duży kawałek na moim muzycznym talerzyku. Także z dużym i niepohamowanym zapałem przystąpiłem do konsumpcji kompilacji. Szybko rzuciłem okiem na czerwonokrwistą okładkę i sprawdziłem rozkład jazdy… Znajdują się na tej składance dwa zdublowane utwory, obejmujące pierwszy longplay zespołu „Deicide”. Kawałki szybko wpadają w ucho. Jednak nie jest to zbytnio zasługą kapel je grających. To po prostu dobre utwory, które zawsze zabrzmią konkretnie, pod warunkiem, że ludzie, którzy je próbują grać, wiedzą, jak to zrobić. Rosyjski SEPTORY i MRAKOBESIE nie zaskoczyły mnie niczym specjalnym. Wykonali utwór „Sacrificial Suicide”. Jednak o wiele lepiej wypadła aranżacja należąca do SEPTORY. Kolejny dubler to „Lunatic Of Gods Creation”. Taki hołd złożyła macedońska załoga EMBRYOTOMY oraz polski SOULLESS PROFANATION. Polacy trochę bardziej pokombinowali i wyszło całkiem ciekawie. Jednak to jeszcze nie jest to, co chciałem usłyszeć. Najmocniejszym i najlepszym punktem na płycie są dwie kompozycje z „Once Upon The Cross”. Podejście typowo artystyczne. Nie odegrane przez kalkę, żadne kserówki. Ukraińska UNDINA wplotła trochę symfonii i klawiatur. Lekkie emperorowe zagrywki upiększające sprawiły, że zrobiło się o wiele bardziej klimatycznie. Szkielet utworu „When Satan Rules His World” zachował swoją nienaganną budowę, troszkę krzywiąc się dzięki specjalnym przeszkadzajkom. Naprawdę super wykonanie. Wiem, że ingerencja w utwory DEICIDE przez niektórych będzie uznana za profanację, ale jednak trochę świeżości powinno się na takim wydawnictwie znaleźć, bo w przeciwnym razie jaki wtedy miałoby ono sens? Polski DENEB uderzył natomiast w kolejny hicior „They Are The Children Of The Underworld”. Co za bluźnierstwo i pasja. Sprawnie i dobrze zagrane partie zmuszają głowę do machania. I niestety to ostatnie ciekawe wykonanie na „A Tribute To The Old Demons! DEICIDE”. Reszta to już przeciętna igraszka. No może za wyjątkiem ostatniej wersji „Scars Of The Crucifix” DIVISION S-187. Wokal w tej kapeli jest bardzo blackowy i krzykliwy. Momentami trochę śmieszy, ale może się podobać. Ciekawe, który zespół będzie następny w kolejce do składanki Dead Center Prod.? Z chęcią usłyszałbym kolejne tego typu wydawnictwo! [Sabian]

Dead Center Prod., Maksymov A. A., P.O.Box 203, Luhans`k, 91001, Ukraina; dcpacz@gmail.com; www.deadcenter666.com, www.myspace.com/deadcenterprod