ACYL Algebra `12

CD `12 (M & O Music)
Ocena: 5/6
Gatunek: oriental metal, metalcore

ACYL działa we Francji, ale w składzie są osoby pochodzące z Algierii, co zdeterminowało wybór nazwy zespołu (jest to wyraz zaczerpnięty z języka arabskiego) oraz styl muzyki, która została określona jako oriental metal, jednak ja doprecyzowałabym jeszcze, że ma ona w sobie dużo elementów charakterystycznych dla core`a. Płyta „Algebra” zawiera dwanaście w większości dość złożonych kompozycji, które są interesujące; trochę się w nich dzieje. ACYL dużo czerpie z muzyki tubylczej, pewnie arabskiej – słyszalne jest to w obrębie rytmu i aranżacji, świadczy też o tym dobór niecodziennego instrumentalium: bongosy, tamburyn, jakieś bębenki i dziwne instrumenty perkusyjne oraz prawdopodobnie jeszcze inne etniczne instrumenty (pochodzące chyba z regionu Sahary), których nie potrafię nazwać, np. jakiś szarpany (słyszalny choćby w utworze „Head On Crash”) oraz dodatkowe wokale: tj. charakterystyczne, zbiorowe, rytualne śpiewy czy chóry damsko-męskie, w dodatku w dziwnym języku. Wokali głównych jest ze trzy: czysty; skrzekliwy, metalcorowy oraz „brzydki” growlowy. Pomimo wszelkich folkowych odnośników, dla mnie – dzięki elementom metalcorowym typu akcentowane riffy – ACYL gra metal nowoczesny, tak skonstruowany, tak brzmiący, mający taką ostrość. Prócz wpływów z core`a w „Al Kiama Chapter 2: Cirat” są riffy thrashowe, a w drugiej części „Creation Chapter 3: Autonomy” czuć coś z TOOLa. Obok całkiem żywych, melodyjnych, a nawet można by rzec, że chwytliwych numerów, na płycie są też całkiem spokojne, balladowe czy ubogie aranżacyjnie, np. z gitarą akustyczną („Creation Chapter 1: Demiurge”, „Creation Chapter 2: The Mold”, „Hijrah”). Na debiutanckim albumie ACYL podoba mi się wiele rzeczy: tubylczy klimat w wielu kompozycjach, mnogość motywów, eksperymenty z brzmieniem, fajny feeling czy też to, że wszystkie wokale są dobrze wyważone w swoich proporcjach i generalnie wszystko jest idealnie ze sobą zestawione, po prostu świetnie współgra, nie ma dysproporcji między metalem a elementami egzotycznymi, nie jest to na zasadzie, że są one pododawane na siłę na marginesie głównego nurtu muzyki, a są równoprawną częścią twórczości ACYL. I właśnie dlatego uważam, że „Algebra” to dobra płyta, zrobiona ze smakiem i przez ambitnych muzyków. Goraco polecam, nie tylko fanom NILE i SEPULTURY:-) czy, sięgając do większego podziemia – ORPHANED LAND. [Kasia]

Acyl, www.acyl.fr, www.facebook.com/AcylOfficial
M & O Music, 7 Rue Montmedy, 34430 St Jean De Vedas, France; alexandre.music@m-o-music.com; www.m-o-music.com