Adam Nergal Darski: Sacrum Profanum. Spowiedź Heretyka `12

„Sacrum Profanum. Spowiedź Heretyka”. Książkowa premiera roku w kategorii biografie? Być może. Jedno jest pewne: autobiografia Adama „Nergala” Darskiego – wokalisty i gitarzysty jednego z najbardziej popularnych black/death metalowych zespołów w Polsce i na świecie, była reklamowana z wielką pompą przez bardzo długi czas. Sześć profesjonalnie zmontowanych trailerów w postaci fragmentów książki, czytanych przez jej bohatera z klimatycznymi obrazami w tle, nie mogły pozostawić potencjalnych czytelników bez refleksji. Forma części z nich mnie rozbawiła i zniechęciła, inne zmusiły do refleksji. Niemniej bardzo chciałem zapoznać się z tą lekturą. Wielu ludzi krytykowało Nergala za pomysł wydania autobiografii. Jedni twierdzili, iż spisywanie swojego życiorysu w wieku trzydziestu pięciu lat to zwyczajny żart, inni śmiali się, że liderowi BEHEMOTH chyba brakuje pieniędzy, jeszcze inni ciekawili się, w jaki sposób Darski przedstawi na piśmie swoje życie. Mnie nie wydawało się to dziwne. Wręcz przeciwnie, ta książka powinna zostać napisana właśnie teraz, gdy Adam otrzymał od losu drugie życie po długiej i ciężkiej walce ze śmiertelną chorobą, a BEHEMOTH, który zajmuje większą jego część, świętuje dwudziestolecie istnienia. „Sacrum Profanum. Spowiedź Heretyka” to idealne zamknięcie pewnego rozdziału w życiu jednego z najbardziej inspirujących muzyków na polskiej scenie metalowej. Na pierwszą pochwałę zasługuje forma, w jakiej została napisana ta książka. Wywiad-rzeka powoduje, iż autobiografia Nergala wciąga do tego stopnia, że ciężko się od niej oderwać. Sam przeczytałem ją niemal za pierwszym podejściem. Drugim atutem jest fakt, iż rozmówcami są dobrzy znajomi Adama Darskiego – Krzysztof Azarewicz (tłumacz, eseista oraz wieloletni współpracownik BEHEMOTH w zakresie tekstów utworów) oraz Piotr Weltrowski (filozof, dziennikarz, a poza tym osoba, która kilkakrotnie wsparła „Pomorską Bestię” grą na klawiszach). Obaj dobrze znają Nergala i wiedzą, jak go podpuścić, by wydobyć jak najcenniejsze informacje z życiorysu lidera BEHEMOTH. Nie oznacza to jednak, iż na siłę próbują znaleźć w życiu muzyka tanie sensacje, czy też wyciągać na wierzch jakiekolwiek brudy. Dzięki temu wywiad został przeprowadzony w bardzo ciekawy, niejednokrotnie intrygujący sposób. Zapomnijcie o nudnych i oklepanych do bólu tematach pojawiających się co rusz w prasie i Internecie. Każdy z trzynastu rozdziałów (m.in. „Nie ma dymu bez ognia”, „Rajskie drzewo”, „Wizja i głos”) dotyczy innego aspektu życia Adama. Od dzieciństwa, przez założenie zespołu, relacje z rodziną i kobietami, rozwój zespołu, poglądy na sytuację w Polsce, świat show-biznesu, walkę z chorobą, po prywatne zainteresowania czy hobby i formy spędzania wolnego czasu. Żadna składowa nie jest przekolorowana, ani przesadzona – na część pytań Darski odpowiada bardzo wylewnie, na inne bardziej lakonicznie, jednak rzeczowo. Nergal bez ogródek opowiada, jakie były jego motywy zostania jurorem programu „The Voice Of Poland”, zdradza szczegóły swojego związku z Dorotą Rabczewską (zamykając tym samym usta plotkarskim serwisom, co i rusz opowiadającym historie, które nie mają pokrycia z rzeczywistością). Mówi o swoim codziennym życiu, przygodach na trasie czy powstawaniu utworów BEHEMOTH. Dość odważnie krytykuje to, co nie podoba mu się w kraju nad Wisłą, odnosi się do swojego stosunku do Kościoła i nie unika żadnego z zadanych pytań. Każdy rozdział wzbogacony jest odpowiednimi ilustracjami oraz zdjęciami, pochodzącymi głównie z prywatnych zbiorów bohatera autobiografii, a część z nich została zrobiona specjalnie na potrzeby książki. Nie ważne, czy zgadzacie się z poglądami Nergala, krytykujecie go, czy jest wam obojętny – w każdym wypadku przeczytanie tej biografii zmusi was do refleksji. Ba! Jeśli nie zgadzacie się z przekonaniami Darskiego, to nawet lepiej! Ta książka może być dla Was punktem zaczepienia do wewnętrznej dyskusji i wymiany zdań z bohaterem „Sacrum Profanum”. Jedno jest pewne – każdy powinien znaleźć w tej lekturze coś dla siebie. Książka na pewno wywoła dyskusje i poruszenie nie tylko w prasie, czy Internecie. Gadać będzie całe metalowe środowisko. Ale chyba taki właśnie jest jej cel. Bo, jak stwierdza sam zainteresowany: „nie ważne, co mówią, ważne, że po nazwisku”. Warto jeszcze nadmienić, iż „Spowiedź heretyka” została wydana w bardzo pieczołowity sposób. Jako purysta w kwestii wydań płyt i książek byłem zachwycony twardą oprawą oraz ilustracjami zdobiącymi każdy rozdział. Koncept graficzny został przygotowany przez Setha Siro Antona – jednego z moich ulubionych grafików, a na co dzień basisty i wokalisty greckiego zespołu SEPTICFLESH. Nałożenie się bogatej w treści lektury oraz świetnej oprawy graficznej powoduje, iż dostajemy produkt całkowicie kompletny, przemyślany, a zarazem nie kiczowaty, czy przekolorowany. Książka „Sacrum Profanum. Spowiedź Heretyka” faktycznie ma formę spowiedzi. Wyznania, które wciąga bez reszty i bardzo intryguje. I choćby dlatego warto ją przeczytać, do czego serdecznie zachęcam i polecam! [Tomasz Kulig]


G+J Gruner + Jahr Polska, www.gjksiazki.pl; www.guj.pl