AGATE Black Soul `10

Norweski zespół AGATE wydał drugi materiał „Black Soul”, podobnie jak poprzedni („Noble Truth”) utrzymany w stylistyce gotycko/rockowej, ale dodatkowo progresywnej. No i na początku trzeba powiedzieć, że muzyka tej grupy konwencjonalnym metalem nie jest… AGATE ma główną wokalistkę Mirę Birkelid, czasami też tworzy duet z Ronem „Rune” Torgersenem, który ze swoim przyjemnym męskim głosem zapewne dobrze sprawdziłby się w heavy metal, w niewielkim stopniu obecnym zresztą na „Black Soul”. Utwory opierają się na melodyjnych gitarach i sporo w nich dopasowanych instrumentów klawiszowych, np. o brzmieniu fortepianu, ale też akordeonu i klawesynu. Umiejętnie są też w nie wkomponowane nastrojowe solówki gitarowe. Muzyka AGATE jest harmonijna i płynna, chociaż niektóre utwory znacznie się od siebie różnią. Na przykład jest na „Black Soul” kilka całkiem „lajtowych”, zwiewnych, emocjonalnych piosenek, wręcz pop/rockowych („Is It Right”), które nadawałyby się nawet na singiel (niemniej absolutnie nie są nachalne, po prostu są ładne…). Jednak obok mamy więcej trochę bardziej rozbudowanych, np. do ośmiu minut, nastrojowych kompozycji o bajecznym klimacie, odważniej czerpiących z rocka progresywnego (tutaj warto wyróżnić połączenie klawiszy i gitary w „Black Soul” czy solówkę w „Time”), jak również heavy metalu (niektóre elementy w dodatkowo folkowym „Angel Of Mercy”, plus parę innych momentów na płycie). I właśnie takim progresywnym torem toczy się obecnie twórczość AGATE. I uważam, że jest to bardzo dobra droga, która może mieć wiele ciekawych rozgałęzień. Istnieje mnóstwo banalnych grup gotyckich, które bawią zamiast straszyć:-) i które dla mnie są puste, natomiast ambitniejszej, ale zarazem łatwo przyswajalnej (uniwersalnej) muzyki jest mniej. AGATE z płytą „Black Soul” świetnie zalicza się więc do tej drugiej kategorii… [Kasia]


Agate, Haugerudun. 60, 0674 Oslo, Norway; www.myspace.com/agatetheband