AIRBAG The Greatest Show On Earth `13

CD `13 (Plastic Head) / CD `13 (Karisma Rec.)
Ocena: 5/6
Gatunek: rock progresywny

Norweski AIRBAG jest już formacją znaną fanom łagodnej odmiany prog rocka w kraju nad Wisłą. Już „Colours” (singiel z debiutanckiej płyty) dotarł do 3. miejsca listy przebojów Programu Trzeciego (http://www.lp3.pl/alpt.phtml?m=11&u=7352) – do świadomości słuchaczy zespół wdarł się więc nijako przebojem… W sukcesie zaś – prócz oczywistych zalet muzycznych – dopomógł im dodatkowo „prosty” chwyt: swe pierwsze EPki udostępniali w sieci za darmo, co poskutkowało w dwójnasób: zaskarbili sobie popularność (kilkaset tysięcy pobrań) i sympatię potencjalnych fanów. Dziś AIRBAG to marka (są tylko dwie tak znane PODUSIE – bo drugi zespół o tej samej nazwie święci tryumfy w Ameryce Południowej i jest zdecydowanie mniej godny polecenia, bliższy festyniarskiego pop-rocka). „The Greatest Show On Earth” to trzeci album AIRBAG. Wiele słów napisano o znaczeniu „trzecich albumów”, ale AIRBAG nie musi w tej materii nic nikomu udowadniać. A na pytanie, czy jest to ewolucja czy rewolucja, zdecydowanie postawiłbym na to pierwsze. To kontynuacja dwóch poprzednich albumów – płyta dojrzalsza jednak, doskonalsza brzmieniowo, z głębszym „drugim dnem”, które ujawnia się w miarę kolejnych przesłuchań. AIRBAG nagrał album w swoim własnym stylu – w łagodnej progrockowej przestrzeni, gdzieś pomiędzy BLACKFIELD, PORCUPINE TREE i późnym PINK FLOYD. „The Greatest Show On Earth” to kraina pełna kontemplacji i liryzmu, łagodnych gitar, hammondowskich podkładów, niebanalnych (ale też często niełatwych i nieoczywistych) melodii i muzycznej (również aranżacyjnej) dojrzałości. Duża zasługa w dopełnieniu owego klimatu przypada Asle Tostrupowi, który swoim śpiewem i lirykami doskonale dopełnia obrazu całości. I tu pierwsze ostrzeżenie dla ortodoksów: w sferze tekstowej AIRBAG ściera się z… „sensem istnienia”, wyrażając – w sposób iście poetycki – naszą małość względem Wszechświata, nicość i kruchość ludzkiego losu. Teksty AIRBAG opisują uczucia, szczególnie zaś ludzką słabość, wrażliwość i stosunek do… Absolutu. I stąd moje ostrzeżenie: (uwaga!) w tekstach Norwegowie podnoszą temat Boga, odkupienia i… odpuszczenia grzechów. Wydaje mi się, że niektórym słuchać się o tym nie godzi! Ale ci płytę AIRBAG powinni omijać jeszcze z kilku innych powodów: nie ma tu agresji, tempa są raczej wolne, uchowaj Panie Boże od jakichś growli czy blastów, a porządnie przesterowana gitara (o i tak mocno stępionym brzmieniu) pojawi się tu raz, na chwilę, i to w ostatnim numerze. Norwegowie nie przekrzykują się z naszym rozwrzeszczanym światem. Wolą stanąć z boku i oddając się muzycznej kontemplacji, odsłaniają nam trochę swojej ludzkiej słabości. Muzyka jest bowiem specyficzną formą wyrazu w sztuce: o ile w innych rodzajach sztuki (film, literatura) dopuszczalne, a nawet wskazane jest odróżniać podmiot liryczny od autora dzieła, tak muzyka – jako najdoskonalszy transmiter ludzkich uczuć – powinna być „szczera”, by była autentyczna, powinna być emanacją prawdziwych emocji twórców. Taki właśnie jest album „The Greatest Show On Earth” AIRBAG. Norwegowie niczego nie udają, nikomu nie chcą się przypodobać. Z doskonałym wyczuciem robią swoje. Jeśli macie więc ochotę odetchnąć, wyciszyć się przed snem (?), zadumać nad sensem istnienia – wypróbujcie AIRBAG, odkryjcie „Największe Przedstawienie na Ziemi”. [Herr B.]

Airbag, www.airbagsound.com
Plastic Head, www.plastichead.com
Karisma Rec., Postboks 472, 5805 Bergen, Norway; post@karismarecords.no; www.karismarecords.no