ALTERNATIVE 4: Opinie obsesyjnych ludzi

ALERNATIVE 4 to kolejny zespół Duncana Pattersona (ex ANATHEMA, ANTIMATTER) do którego zaprosił Marka Kelsona znanego z australijskiego zespołu THE ETERNAL oraz argentyńskiego perkusistę Mauro Frisona który to zgodził się porozmawiać o zespole, troszkę o przeszłości Duncan’a, o ich pierwszej wspólnej płycie „The Brink” i o tym czy bardzo się wkurza, że wszyscy porównują ALTERNATIVE 4 do ANATHEMY…

 

Witaj! Powiedz, jak doszło do powstania ALTERNATIVE 4?

 

Witaj. Generalnie Duncan od dawna myślał o tym I chciał pracować z Markiem. Przyjaźnili się od wieków I współpracowali ze sobą w ramach swoich własnych, osobnych projektów. Tak więc, kiedy nadeszła właściwa chwila (2010r.) Duncan rozpoczął prace nad muzyką a Mark nad własną jej interpretacją. Jeśli chodzi o mnie, spotkałem Duncana kilka lat temu w Argentynie I daliśmy razem dwa koncerty, po raz pierwszy w karierze grając niektóre z jego utworów oraz kilka cover’ów etc. Potem przeniosłem się do Europy, on zaś skontaktował się ze mną aby nagrać partię perkusji do “The Brink” a później zaproponował mi dołączenie do zespołu.

 

Kilka miesięcy temu wydaliście swój debiut płytowy „The Brink”. Nie bawiliście się w żadne wydawnictwa demo a i sama płyta powstała krótko po założeniu zespołu… Mam wrażenie, że ktoś miał dokładnie sprecyzowany obraz muzyki ALTERNATIVE 4 zanim jeszcze zespół zaistniał ha ha ha.

 

Właściwie to był taki plan, aby wydać EP/split razem z zespołem MONUMENTUM, lecz z przyczyn obiektywnych nigdy do tego nie doszło. Dlatego też nie było już żadnych powodów do tego aby nie zrobić od razu całego albumu. Taaa, wielu ludzi zna specyficzny charakter twórczości tekściarskiej Duncana, dlatego też nie jest łatwo zaszufladkować go i oczekiwać oczywistego stylu muzycznego. Dlatego myślę, że wielu ludzi było mile zaskoczonych w stosunku do “The Brink”.

 

„The Brink” jest bardzo mocno osadzona w twórczości poprzedniego zespołu Duncan’a a i nazwa ALTERNATIVE 4 raczej nie wzięła się z przypadku. Czy nazywając zespół w ten sposób chcieliście od razu nakierować słuchacza na właściwy tor czy też nacechować swoją muzykę tak by od razu było wiadomo w jakie rejony muzyczne się zapuszczacie? Zaznaczyć tu jednak trzeba, że ALTERNATIVE 4 gra zupełnie inną muzykę niż niegdysiejsza ANATHEMA…

 

Moim zdaniem, można znaleźć trochę atmosfery przypominającej ANATHEMĘ oraz ANTTIMATER. To oczywiście przez twórczość Duncana. Duncan stworzył koncepcję dla ALTERNATIVE 4 opartą na własnych wpływach i doświadczeniach, które wpasowały się idealnie w ramy pomysłu na jego obecny zespół. Ale nie ma żadnych powiązań aby zrobić z tego kontynuację czy drugą część żadnego z jego wcześniejszych albumów. No i nazwa jest w dechę!

 

Podejrzewam, że fani PINK FLOID i wspomnianej wyżej ANATHEMY bardzo pozytywnie odebrali Wasz debiut. A jak odniosła sie do „The Brink” reszta świata? Sporo czasu minęło już od wydania płyty, więc zapewne jakieś opinie do Was dotarły…

 

Tak, ludzie którzy lubią ANATHEMĘ i PINK FLOYD, polubią też i ALTERNATIVE 4. To nie jest album “lekki, łatwy i przyjemny” w słuchaniu. Przeczytałem wiele różnych i interesujących recenzji i uwag na jego temat. Wielu ludzi mówi, że to może być niezły podkład muzyczny w thillerze psychologicznym, inni znajdują w nim mroczne albo i metalowe wpływy. Czas biegnie i coraz więcej ludzi się w nim odnajduje, nie jest on łatwy do przetrawienia. Jest pełen eksperymentów, oraz jest naszpikowany różnymi wpływami i nastrojami, tak więc nazwałbym go albumem dla ludzi o otwartym umyśle, miksturą pschodelic doom rock ambient dark progresive czy co tam jeszcze chcesz.

 

Płyta wg. mnie nie nadaje się do słuchania w tle. Znajduje się na niej sporo dźwięków bardzo subtelnych, nienamacalnych od pierwszego razu a wręcz wymagających słuchania za pomocą słuchawek i w skupieniu Zdecydowanie tworząc temn materiał nie mieliście na celu wyprodukowanie kilku łatwych piosenek pretendujących do pierwszych miejsc list przebojów ha ha, wobec tego co jest myślą przewodnią „The Brink”?

 

Naturalnie. To jest pomysł Dunka bazujący na konsekwencjach tego, że media determinują ludzkie zachowania (szczególnie wśród młodego pokolenia), jak też i na obecnym rynku. Manipulacja i utrata zainteresowania muzyką. “The Brink” stara się stanąć na przeciw łatwiźnie słuchania tylko jednego stylu muzyki oraz ignorancji.

 

„The Brink” jest bardzo mroczną, depresyjną płytą. Jest bardzo spokojna, minimalistyczna, rzekł bym, że składa się z samego klimatu. Czy to było głównym Waszym zamierzeniem?

 

Tak, główna idea była jasna I zaplanowana, ale jak już byliśmy w studio, to mogliśmy trochę poeksperymentować, popróbować różnych dźwięków, instrumentów, wzmacniaczy etc. Myślę, że pomysł nagrywania w różnych studiach (tak jak zrobiliśmy) daje szansę na różne próby I stworzenie czegoś więcej.

 

Do studia zaprosiliście kila innych osób, na płycie pojawiły się smyczki, damskie wokale…

 

Gitary i głosy żeńskie zostały zarejestrowane w Meksyku, podczas ostatniej wizyty Duncana w Ameryce Łacińskiej. Filipa Vale nagrała wiolonczelę i skrzypce a Gina Rios wokale. Bardzo utalentowani ludzie, którzy dodali do albumu „to coś”.

 

Jak powstawała ta płyta? Oprócz wspomnianych gościnnie występujących instrumentalistów i wokalistki na materiale znalazło się też sporo sampli. Są bawiące się dzieci, słychać komunikat nadany morsem… Czy to wszystko ma jakieś głębsze znaczenie czy po prostu pasowało i doskonale uzupełniało całość?

Alfabet Morse’a to zdanie: “grzechem ignorancji jest pozwolić leżącym psom spać” i pomijając fakt, iż jest to gra słów, to także nawiązuje on do całej idei albumu, tak jak wspomniałem wcześniej. Ta piosenka („The Dumbling Down”) zawiera również osobiste doświadczenia Duncana, ironię i czarny humor.

 

Czy zgodzisz się ze mną jak powiem, że muzyka i teksty zawarte na „The Brink” to tęsknota za dawnymi czasami sprzed ery mp3, reality shows, Must Be the Music czy innego You Can Dance? Czy stąd też wziął się pomysł wydania wersji winylowej?

 

Tak, w pewnym sensie. Poprzednie pokolenie porządnie słuchało muzyki I doceniało ją jako sztukę itd, itp. Obecnie wszystko wygląda tak sztucznie i plastikowo. To poprzez technologię (w złym tego słowa znaczeniu) oraz jak mi się wydaje ignorancję.

 

Dla mnie powrót Duncana do czasów świetności ANATHEMY to strzał w dziesiątkę, powiedz jednak czy nie było też zarzutów, że to kopiowanie tamtych sprawdzonych rozwiązań? Bardzo denerwują Was porównania do ANATHEMY?

 

Osobiście nie mam nic przeciwko temu, to tylko słowa obsesyjnych ludzi. Nie jesteśmy na tej samej ścieżce muzycznej co obecna ANATHEMA, więc ktokolwiek mówiący, że ALTERNATIVE 4 to kopia Anathemy, nie brzmi zbyt poważnie. Niektórzy ludzie są krótkowzrocznie i słynny tytuł albumu wiążą automatycznie z zespołem jako jego “kopią”… Ale to właśnie Duncan był tym kimś, kto stworzył główne założenia i “hity” na tym niezwykłym albumie. Szkoda, że ci ludzie nie potrafią się skoncentrować na muzyce.

 

Niedawno ukazały się dwie nowe wersje płyty: digibook i winyl za sprawą Wydawnictwa Audio Cave. Jest to bardzo młoda wytwórnia, w zasadzie Wasza płyta jest jej pierwszym dziełem, skąd więc pomysł by wejść w współpracę z tą firmą? Możesz przybliżyć szczegóły kontraktu i formy wydania „The Brink”?

 

Tak, został wydany jako ładny deluxe digi box, oraz także na winylu. Wydają się być odpowiedzialną firmą, zainteresowaną naszą muzyką. Bardzo się cieszymy z tego polskiego wydania!

 

Jak wyglądają koncerty ALTERNATIVE 4? Jak chciałbyś by wyglądały Wasze koncerty? Ja osobiście nie wyobrażam sobie takiego bez odpowiedniej oprawy świetlnej czy też ruchomych obrazów wyświetlanych na ścianach…

 

Trasa poszła bardzo dobrze, szczególnie jak na taką, która była pierwszą, jaką zrobiliśmy razem. Świetnie się bawiliśmy! Tak, zgadzam się z tobą jeśli chodzi o oświetlenie. Jeśli to wszystko jest porządnie zorganizowane, to nadaje muzyce specjalny wydźwięk i charakter.

 

Duncan z pewnością pamięta jakim uznaniem cieszyła się ANATHEMA w Polsce, to były dobre czasy dla zespołu… Jak sądzisz, czy ludzie w moim kraju podobnie przyjmą twórczość ALTERNATIVE 4, czy znajdą się maniacy wrzeszczący pod sceną domagając się głośno konkretnych utworów, tak jak na przykład ja w 2000 roku w Lublinie domagałem się ze znajomymi utworu „Angelica” (w końcu go dostaliśmy wraz z miłą dedykacją co wspominamy do dziś :) ha ha ha…

 

Haha, szczęściarz z ciebie:) Założę się że pamięta! Nie raz mi opowiadał o swoich doświadczenia z grania w Polsce, o tym jakie rozentuzjazmowane tłumy tam macie. Naprawdę nie możemy się doczekać tegorocznych koncertów I mamy nadzieję, że w nowej odsłonie też się wam spodobamy!

 

Czy myślicie już o następcy debiutanckiej płyty? Jeśli tak to w jakim kierunku chcecie teraz podążać? Nie masz ochoty na nieco mocniejsze uderzenie? A może nowa płyta będzie jeszcze bardziej minimalistyczna od „The Brink”? W tym roku ukazał się też Wasz split z MONUMENTUM “False Light / The River “ wydany przez Waszą macierzystą wytwórnię Avantgarde Music…

 

Tak, mamy nadzieję wejść do studia w październiku tego roku. Drugi album ma już tytuł “Obscurant” I jest osadzony wokół ludzi, którzy bez żadnych informacji i wiedzy zasadniczo doprowadzają ludzkość do zgubnych mroków zamiast ją oświecać. Media, wielkie przedsiębiorstwa, wpływowi ludzie. Album będzie prawdopodobnie bardziej melodyjny niż “The Brink” z kilkoma naprawdę mrocznymi, nastrojowymi kawałkami.

 

W tym roku powinien ukazać się Wasz split z MONUMENTUM “False Light / The River “ wydany przez Waszą wytwórnięAvantgarde Music… Znalazłem nawet w internecie informacje, że split się ukazał :)

 

Jak dotąd to się jeszcze nie wydarzyło i nie mamy jasnych informacji na ten temat. Materiał powinien się ukazać przed “The Brink”, ale z jakiś powodów tak się nie stało. Mam nadzieję, że niedługo ujrzy “światło”…

 

Duncan w jednym z wywiadów stwierdził, że muzyka ALTERNATIVE 4 odzwierciedla jego samego, nie jest agresywna bo on już nie jest młodym gniewnym. Co Ty o tym sądzisz?

 

Haha, myslę, że jest on bardzo pokojowo nastawioną osobą, być może powiedział tak o muzycce, dźwiękach lub o pisaniu tekstów. Taaaa, myślę że miał na myśli swoją karierę muzyczną i ewolucję.

Czym dla Ciebie jest ALTERNATIVE 4 – jednorazowym projektem czy też zespołem z którym jesteś w stanie nagrać kilka kolejnych udanych płyt? Jaką widzisz przyszłość przed tym zespołem?

 

Cała nasza trójka traktują ALTERNATIVE 4 jako swoją kapelę, szczególnie Duncan, który zaczynał to wszystko od samego początku. Każdy z nas żyje w innym kraju i bierze udział w innych projektach/zespołach (ION, THE ETHERNAL, ELECTRIC TAURUS, etc), ale ALTERNATIVE 4 jest aktywną grupą i wszyscy patrzymy w tym samym kierunku. Pisząc, nagrywając, dając koncerty i pokazując materiał wszędzie! W przyszłości – tak jak już wspomniałem – mamy nadzieję nagrać drugą płytę i wyruszyć wtrasę pod koniec tego roku. Właśnie podpisaliśmy kontrakt z niemiecką wytwórnią Prophecy Productions i wydaliśmy oficjalny, krótki video-film do “Underlooked” oraz zdjęcia do “Still Waters”. Ludzie również pracują nad video do piosenki “False Light”.

 

No cóż, tym optymistycznym akcentem zakończymy :) Dzięki za wywiad i powodzenia!!

 

Dziękuję Ci bardzo za Twój czas i wsparcie. Mam nadzieję, że zobaczymy się wkrótce w Polsce!

 

[Paweł]

Alternative 4, www.alternative4.co.uk

 

Recenzja „The Brink”