AMON Amon `00

Na swoim materiale AMON („Amon”) może to i niezła nawalanka, ale mnie nie zauroczyła. Owszem, jest ciężko, jest brutalnie, jest szybko i diabelsko, ale, jak widać, to nie wystarczyło, abym przekonał się do tego materiału. To wszystko już gdzieś słyszałem, a przydałoby się tu coś oryginalnego, co spowodowałoby, że AMON stałby się czymś więcej niż zwykłym zespołem w masie sobie podobnych. Oczywiście życzę tego chłopakom z całego serca, a ze swej strony sugeruje nieco eksperymentu. I zmieńcie rysownika, bo okładka „Amon” jest paskudna. [Paweł]

Amon, Łukasz Dziubiński, Armii Krajowej 12/49, 26-200 Końskie