ANCIENT RITES Laguz `15

CD `15 (Massacre Rec.)
Ocena: 5/6
Gatunek: black metal

Mówią, że „przeciwieństwa się przyciągają”. Możnaby stwierdzić to na podstawie aranżacji ANCIENT RITES, jak również przesłania muzycznego albumu „Laguz”. Imię septymy w koncepcji jest naprawdę wielkie, a dominanta Metalowa jest na plus dla zespołu. Możnaby orzec z góry, że takie albumy przechodzą do historii jako „spędzacze sensu powiek”. Czy taki jest Metal? Otóż jest i takim prawdziwy Black Metal być musi! Bardzo dobrze odegrana subdominanta septymowa to rozkosz dla uszu, wpływy norweskie mogą być i jest to oczywiście na plus. „Laguz”, jako wielka koncepcja, stanowi wielkie prawo rewelacji, ale same aranżacje wymagają dopracowania. Zastanowiłbym się nad dynamiką utworów, dysonansem pomiędzy diagramem muzycznym, a tradycją grania norweskiego oraz samą melancholią na płycie, bo utwory są szybkie i nie zawsze przechodzi to w sam sens grania tejże melodii. Koncepcja ANCIENT RITES jest na bardzo wysokim poziomie, ale konflikt melodyjny na tej kanwie jest, jak dotąd, niedopuszczalny. Nie wiem, czy to się zmieni i nic mi na ten temat nie wiadomo. Zaszczycają uszy pomysły gitarowe, które – podobnie jak w muzyce Death Metalowej – tworzą harmonijną całość. Dodatkowe „rozbicie” gitarowych riffów na korzyść tzw. wydźwięku Black Metalowego też wprawia w posłuch i dodaje klimatu. Podkreślenie „ciężaru dźwięków” z agresją rodem z Norwegii wprawić może maniaków w osłupienie. Dają się we znaki wpływy takich hord jak DIMMU BORGIR – w akcentach muzycznych, oraz DARK FUNERAL – w melodii. Jest to rozwiązanie dość nowatorskie i wymaga oceny samych fanów zespołu. Całość muzyczna przypomina mi trochę również grecki SEPTIC FLESH, zwłaszcza ich ostatnie charakterystyczne dokonania. Wiem, że takie grupy jak ANCIENT RITES nie pozostają bez posłuchu, a fani są wręcz „wyznawcami tego, czego słuchają”. Tym samym uważam, że album „Laguz” przyciągnie rzesze maniaków na koncerty i nikt nie powinien być zawiedziony. ANCIENT RITES potwierdza swoją klasę z płyty na płytę i nic nie wskazuje na „wypalenie się” zespołu lub „odłożenie tematu na półkę”. Sam temat jest tu wyeksponowany i dopieszczony, wręcz „baśniowy”. Dodaje to uroku, jak i wprawia w skupienie słuchacza. Podkreśla to „subtelny” (jak na Black Metal) wokal i nie odpuszcza uwagi owego słuchacza w sposób pasywny. Kryje się w tym pewna tajemnica autorska, która wymaga jeszcze dopieszczenia. Niejednoznaczność to pierwsza oznaka belgijskiego ANCIENT RITES, a szósty album studyjny pt. „Laguz” to prawdziwy rarytas, który, jak sądzę, trafi na pierwszą półkę. Nie jest to przytyk, a raczej przypuszczenie, bo ten zespół na pewno na to zasługuje. Z mojej strony „Laguz” nie pozostawię bez posłuchu. [Szpagat]

Ancient Rites, www.ancientrites.be, www.facebook.com/ancientrites
Massacre Rec., www.massacre-records.de