ANIMATIONS Private Ghetto `13

CD `13 (Sonic Maze Rec.)
Ocena: 4/6
Gatunek: metal progresywny, metalcore

„Private Ghetto” to trzeci w kolejności pełnowymiarowy album grupy ANIMATIONS. Jest to mój pierwszy kontakt z zespołem z Jaworzna, więc płytę postaram się ocenić jedynie przez pryzmat czternastu utworów zawartych na najnowszym wydawnictwie kapeli. „Private Ghetto” to album utrzymany w konwencji progresywnej, jednak mocno zanurzony w metalcore’owej, czy wręcz death metalowej stylistyce. Co więcej, muzycy nie stronią od połamanych riffów, technicznych zagrywek gitarowych, czy bardzo ambitnych pod względem budowy motywów. Jako przeciwwagę do wyżej wymienionych zabiegów ANIMATIONS proponuje spokojniejsze wstawki, w których growl ustępuje czystemu śpiewowi, a agresywne brzmienie instrumentów zdaje się tracić na intensywności. Całość materiału spięta została klamrą w postaci dwóch krótkich melodii (nazwanie ich utworami to w tym wypadku nadużycie) – „Mellah” oraz „halleM” – których podobieństwa nie należy szukać jedynie w nazwie, ale również w sposobie prezentacji dźwięków (lustrzane odbicie). Jest to dosyć ciekawy zabieg, który może jedynie świadczyć o braku przypadkowości przy tworzeniu ostatecznej formy płyty. Tak jak wspomniałem, „Private Ghetto”, to swoisty muzyczny „melting pot”. Fragmenty brutalne, w których dominuje gęsta linia rytmiczna (blasty, różne thrashowe figury rytmiczne), potężne gitarowe riffy, czy opętańczy (miejscami) wokal Frantza Wołocha kontrastują z łagodniejszymi lirycznymi interludiami. Całość utrzymana jest w nowoczesnej stylistyce nawiązującej do standardów współczesnego metalcore’u. Muzyka zawarta na albumie brnie do przodu, nie zważając przy tym na żadne napotkane przeciwności. Utwory płyną jeden za drugim, a percepcja dźwiękowa słuchacza zdaje się ciągle utrzymywać ten sam wysoki poziom skupienia. „Private Ghetto”, pomimo swych gwałtownych i surowych momentów, obfituje również we fragmenty przebojowe – chodzi mi głównie o wstawki pozbawione charakterystycznego growlu, zagrane na nieco komercyjną modłę. Nie jest to w żadnym wypadku zarzut w stronę zespołu (choć uważam, że „czyste” partie wokalne czasami mogłyby być „czystsze”:-)). Powyższe działania ułatwiają odbiór płyty, która poprzez swoje zbytnie skomplikowanie mógłaby być postrzegana jako bezbarwna. Grupie ANIMATIONS z pewnością nie można odmówić indywidualnych umiejętności muzycznych. Panowie bez przerwy pokazują, iż wiedzą, jak gra się na instrumentach szarpanych oraz perkusji. Co więcej, za wiedzą nie idą jedynie odegrane bez polotu dźwięki. „Private Ghetto” to brzmienia pełne ekspresji i skrajnych emocji. Gitarzyści poza wieloma wyszukanymi riffami prezentują co jakiś czas równie zawiłe solówki, a drummer wprost niezauważalnie przeskakuje z partii iście gęstych na motywy spokojniejsze. Jedynym aspektem, który w moim odczuciu trochę zawodzi, jest wokal. Może jest to związane z tym, iż nie jestem specjalnym zwolennikiem metalcore’owych manier wokalnych, choć wydaje mi się, że partie pozbawione growlu także można byłoby zaśpiewać w sposób bardziej emocjonalny. Podsumowując, najnowsze dzieło jaworznickiego kwintetu to kawał dobrej, progresywnej muzyki. Kierunek, który ANIMATIONS obiera na „Private Ghetto”, pozwala patrzyć ze względnym optymizmem na przyszłość tej grupy. Krążek jest nowoczesny i bardzo dynamiczny. Swoista mieszanka kilku muzycznych światów zdaje się tworzyć dzieło spójne, jednak mimo wszystko wydaje mi się, iż jest to jednorazowy kaprys zespołu, a przyszłość przyniesie gruntowniejszą definicję własnego stylu. [Adam Dzwonnik]

 

Animations / Sonic Maze Rec., www.animations.com.pl, www.facebook.com/animationsofficial, www.youtube.com/animationsofficial