ANOMIA Asymptota Maski `03

ANOMIA Asymptota Maski `03

Rzut oka na okładkę „Asymptoty Maski”, nazwę kapeli i tytuł i już wiedziałem, czego się spodziewać. Ekipa ANOMIA z Elbląga porusza się w grindowych rejonach, z dodatkiem death metalu i (jak sugerują tytuły) z zaangażowanymi tekstami w języku polskim. Choć akurat tego zaangażowania potwierdzić nie mogę, bo ze względu na wokal nie da się nic zrozumieć. Może to i lepiej? Jak już jestem przy wokalu, to lekko rozwinę temat. Że nieczytelny, to już wiadomo, poza tym faktem nie ma w zasadzie co pisać – bardzo nijaki growl, czasem jakieś warknięcie czy inne wrzaśnięcie, ale ogólnie jest przeciętnie.

Muzyka jest równie nijaka. Taka tam nawalanka, bez przesadnie ekstremalnych prędkości, powiedzmy, że dominują tempa średnio-szybkie. A poza tym nic oryginalnego, nic ciekawego, nic zapadającego w pamięć i jakby tego było mało, „Asymptota Maski” niespecjalnie kopie w dupę, a to jest przecież najważniejsze. Co prawda miejscami pojawiają się jakieś ciekawsze zagrania, które pozawalają myśleć, że ANOMIA chciałaby trochę zakręcić swoją twórczość, ale na razie średnio to wychodzi. Do tego trzeba dodać tragiczne, garażowe brzmienie. Najlepiej bronią się gitary, ale i tak nie jest za dobrze. Cóż, na pewno „Asymptota Maski” to nie jest stuff obciachowy – jest za to bezbarwny i nudny; z czasem trwania też trochę tutaj przesadzono. Jeśli następny materiał panowie nagrają w przyzwoitych warunkach, to chętnie posłucham – może jednak będą z nich ludzie? [Mirek]

Anomia, Dariusz Liszewski, ul. Kasztanowa 8, 82-300 Elbląg; dar442@wp.pl; www.myspace.com/anomiagrind