AOD Open The Hearts `13

CD `13 (The End Of Time Rec.)
Ocena: 3,5/6
Gatunek: black metal

IUGULATUS był, ale się zbył, a szkoda, bo mógł się pochwalić dość charakterystycznym stylem. Pozostały po nim dwa albumy i kadry, które in the meantime zdążyły zasilić pół tuzina innych składów z miasta Łodzi. AOD (ARCHITECT OF DISEASE) to poniekąd w prostej linii kontynuacja IGULATUSa, tyle że z jednym nowym człowiekiem na pokładzie, udzielającym się także w DEATHLUST i PERSECUTOR – Wilkiem w roli wokalisty. („Wilku na mikrofonie, w głowie się nie mieści” – parafrazując idoli lumpenproleckich gimbusów.) Nowa-stara ekipa nie marnuje czasu, bo debiut spreparowała w niecały rok po ukazaniu się „Satanic Pride” jej poprzednika. Nie oczekujcie rewolucji, na „Open The Hearts” nadal gra się black metal, urywa głowy i sra do szyi. Ok., przesadzam, bo blackota w wykonaniu AOD celuje raczej w atmosferę, niż w ekstremalny łomot – kolejne tracki nie pędzą na złamanie karku, jest w nich sporo przestrzeni i dość miejsca na całkiem przytomnie zapodawane solówki. Nie wątpię, że łodzianie lubią DARK FUNERAL i MAYHEM, pewnie wciąż robi na nich wrażenie wczesny SAMAEL, ale potrafią też przyłoić death metalowo („Without Divine Intervention”) albo zaskoczyć ponad piętnastominutowym „Devour the Sun”, w którym ocierają się o dźwięki kojarzące się z technikami z CYNIC i ATHEIST. Sound nie powala, a nie jestem też pewien, czy pewne rozjeżdżające się fragmenty są rezultatem niedopracowania, czy programowego chaosu, ale kiedy mam ochotę na jakiś ordynarny metalowy rzyg, mogę płytę „Open The Hearts” odpalić z (nie)czystym sumieniem. [Elvis Belzebub]

 

AOD, architectofdisease@wp.pl; www.myspace.com/architectofdisease

The End of Time Rec., theendoftimerecords@gmail.com