Arachnophobia #4 `00

arachnophobia.4„ARACHNOPHOBIA” #4
`00 (A4/44s./xero/7zł)

Od razu się przyznam, że czwarty numer „Arachnophobii” uważam za najlepszy, jaki do tej pory powstał, a do tego za najlepsze pismo, które ukazało się w ostatnim czasie i które ja miałem w łapach. Takich wywiadów jeszcze nie czytałem. Bardzo miło wchłaniało mi się rozmowy z NOSTRADAMUS, „Oviraptor `zine”, MISTERIA, New Age Of Brutality Distro, STYGMAT, „Magivanga `zine”, DAMNABLE, Poisonus Piglet Distro, LITHANIAN, Wojtkiem Chamrykiem, WHITCHHEAVEN, BOOMRANG (ex HEFEYSTOS). Znudziła mnie jedynie rozmowa z Michałem Krauze („Fuckin Bitch `zine”). Ile można rozmawiać o tym samym. Zwiększyła się w „Arachnophobii” liczba artykułów z cyklów „czarna sutanna”, „złodzieje” i „pozerzy”. O recenzjach i relacjach z koncertów tradycyjnie nie będę się rozpisywał – są. Polepszeniu uległ też skład. Teraz można rozpoznać, gdzie się co kończy, a gdzie zaczyna. Krzyś zmienił też nazwę zina na „Arachnophobia warzine”. Ciekaw jestem, czy to jakaś moda, bo to już nie pierwszy taki przypadek (choćby „Sadistic”, „Necroscope”…), w związku z czym odpowiednia tematyka musiała znaleźć się na okładce (Pearl Harbour po nalocie). Co tu dużo gadać – trzeba czytać. [Paweł]

Image

Czy Polski Cukier to mit czy fikcja? Czy w obliczu rosnących cen wódki stołowej ma sens walka Gabryjela Janowskiego? A czy Andrzej Lepper ma być prezydentem? Zapyta ktoś, a co to ma wspólnego z „Arachnophobia Warzine” # 4? A czy musi mieć? A czy tramwaje mają sens? Wiecie, co mnie najbardziej, ogromnie wręcz zaskoczyło w tym pisemku? Numer!!! Wreszcie Krzysztof dał numerek swemu papierzanemu ulungowi! A wewnątrz nieśmiało smyrając paluszkami kartki znalazłem to, do czego już zdążyli się przyzwyczaić wszyscy ceniący sobie tą gazetkę. Słabych wywiadów tu nie ma. Wszystkie Krzysztof zrobił z ludźmi, których zna, więc siłą rzeczy są do rzeczy. Jest, o co pytać i jest, na co odpowiadać. Pojawia się kilka konkretnych i dosadnych artykułów, które temu i ichniemu przywaliły nieźle w japę. Recenzje pism jak zwykle podobają mi się znacznie bardziej niż muzyczne. No i ogólnie bardzo fajnie jest. Tylko Krzysztof, ja rozumiem, że nerwy puszczają, że rączęta opadają, nawet że kurwica targa, ale na Boga, rób ty dalej swoje!!! Po co ci chłopie ta wcześniejsza emerytura? No zmuś że się… Na zakończenie polecam gwóźdź tego numeru, czyli niesamowity, powalający, olśniewający, spływający mądrością i skromnością nie mającą sobie równej wywiad z moją nieśmiałą osobą, dla którego to powinniście, a nawet jesteście zmuszeni, koniecznie zdobyć to pisemko. Z poważaniem… [Ukasz]

„Arachnophobia”, Krzysztof Słyż, P.O.Box 62,15-959 Białystok 2; arachnophobia@go2.pl