ARDOR Modlitwa `02

ARDOR Modlitwa `02

Kapele typu MANTEIA, LILITH, ILLUMINANDI, a teraz jeszcze ARDOR mogą kurewsko irytować co poniektórych potencjalnych odbiorców. Wypuszczają flyery, na których wypisują grafomańskie głupoty (podobny tekst miał kiedyś MIDNIGHTDATE, tyle że tamten zespół był znacznie lepszy) i reklamują swoją muzyczkę jako gothic metal oraz usiłują promować się rozsyłając materiały do pism podziemnych, bezczelnie nie zważając na to, że zwyczajnie wprowadzają w błąd słuchaczy / recenzentów. Tym razem rozchodzi się o zwiastun niejakiej „Modlitwy” – już sam tytuł nie potrzebuje komentarza. W konsekwencji tego, polskojęzyczne teksty są beznadziejne. Nawiedzone i sekciarskie. Za przemawianie i wokalizowanie w tejże grupie wzięła się oczywiście panienka, która co rusz mdli godnym najgłębszego współczucia zwodzeniem w stylu „ooo” lub „aaa”. Męskiego głosu jest tu zdecydowanie za mało. Sama muza jest tak nastrojowa i melodyjna, że aż zwyczajnie nudziarska i ciągnie się jak flaki z olejem. Klawisze zaś smędzą nieziemsko. Doprawdy nie mam pojęcia, dla kogo gra ten cały ARDOR. Dla maniaków-brutalistów na pewno nie, ale chyba nawet wyrafinowani fani „open minded” nie będą tą kapelą w ogóle zainteresowani. Wypada więc, jak uczy doświadczenie (nie uprzedzenie!), jak najszybciej spławić ją i na dobre wyrzucić z metalowego undergroundu – niech wraca do chóru kościelnego! [Kasia]

Ardor, Robert Węgrzyn, ul. Drozdowicza 7, 38-460 Jedlicze;
morfeuszsam@poczta.onet.pl; tel. 0605103072