ASHES OF MOON Darkness Where The Past Lay Sleeping `14

CD `14
Ocena: 4/6
Gatunek: thrash metal

Połączenie klasycznego grania z tzw. nowoczesnym Metalem dało podwaliny pod produkcję zespołu ASHES OF MOON, której tytuł to „Darkness Where The Past Lay Sleeping”. Mamy tu ciekawe zapatrzenie na emocjonującą stronę Metalu, zarazem z podkreśleniem brutalności w utworach. Podoba mi się podejście do takiego grania, bo ta muzykalność jest niejako unikatem. Ciężko jest spodziewać się czegoś konwencjonalnego w tych brzmieniach, bo sama koncepcja oraz jej odegranie tworzą samo w sobie zaprzeczenie tej normy. Chodzi tu też o to, że w prostych dźwiękach może tkwić moc nie do ocenienia, której przeciętny słuchacz może zwyczajnie nie docenić. Ciekawe tylko, po której stronie leży racja. Jak to w Metalu – jest brutal i jest również melodyjność lub emocjonująca sfera muzyki. ASHES OF MOON opiera swoją emocjonalność na harmonii odegranej na bardzo dobrych przesterach. Partie gitarowe wydają się być niestandardowe, ale mam wrażenie, że tu chodzi o coś więcej. Plątanina harmonii z mocną perkusją oraz mrocznym rykiem stanowi podstawę odbioru tej muzyki. Utwory wprost podkreślają, poprzez swoją nietuzinkowość, że Metal, a zwłaszcza Metal w wykonaniu ASHES OF MOON, musi podkreślać mrok okraszony muzyczną ekstazą. Ta muzyka wprost do tego mroku zaprasza. Nie bez przyczyny mamy tutaj aranżacje zapożyczone z odległych od siebie stylów Metalowych. Podkreślenia wymaga produkcja muzyczna, która nie jest trafiona. Brzmienie studyjne jest płaskie i nie pasuje do brutalnego grania. Polecałbym takie produkcje do estetyki Gothic Metalu, bo i czemu nie. Natomiast w przypadku ASHES OF MOON taki nacisk na dźwiękotwórstwo raczej się nie sprawdził. Chcę powiedzieć, że lepiej zabrzmiałoby to z dynamicznym dźwiękiem i odrobiną masteringu. Ogólnie jest to dobre nagranie i nie ma się do czego przyczepić, jednak może kilka unowocześnień wprawiłoby tę muzykę w życie i dodało okrasy do nietuzinkowych aranżacji utworów. Syntetyki też mają swoją urodę, którą naprawdę należy zacząć doceniać. Odnoszę wrażenie, że album „Darkness Where The Past Lay Sleeping” został przygotowany do czegoś większego, a nie tylko prezentacji umiejętności muzyków. Właściwie nie jest to płyta wirtuozerska, a na pewno klimatyczna, bo taki zamysł mieli jej twórcy. Cieszę się, że takie produkcje jeszcze powstają, bo jest tu na czym skupić uwagę i, słuchając kilkukrotnie, zastanowić się nad istotą własnego grania na instrumentach. Takie przesłanie niesie ze sobą ASHES OF MOON i w ten sposób mógłbym to zinterpretować, gdyby nie myśl, że takich zespołów jest więcej, a ten – według mojej opinii – prymu wiódł nie będzie. Nie znaczy to, że nie mam ochoty na kolejne słuchanie płyty, natomiast mniemam, że dałoby się wykrzesać z tej grupy o wiele więcej. Życzę tym samym więcej odwagi i niezależności, do której sam zespół brnie. Wiem, że przy „drugim głębszym” te wytyczne niejako same do przyjdą do muzyków, a styl ASHES OF MOON będzie rozpoznawany – tu i tam. Pozdrawiam! [Szpagat]

Ashes Of Moon, www.facebook.com/ashesofmoon