ATERRA All Born In Pain `15

digi CD `15
Ocena: 6/6
Gatunek: thrashcore

Podczas gdy w polskich mediach próżno szukać dźwięków spod znaku ogólnopojętej ekstremy, wiele zespołów stawia na własną tożsamość muzyczną. Warszawska ATERRA uznała, że warto kroczyć własną drogą. Ich najnowsze dzieło „All Born In Pain” stawia na dźwięki spod znaku thrashcore. Czy wybrany przez zespół kierunek okazał się właściwy? ATERRA powstała niespełna cztery lata temu. Ich start, jak u większości zespołów, był czasem spędzonym na poszukiwaniach stylu i muzyków, którzy stworzą pełną machinę wojenną gotową do boju. Finałem tej przeprawy jest „All Born In Pain”. Ta płyta to nic innego jak lekko ponad 37 minut smolistego, ciężkiego, kipiącego od oparów potu brutalnego grania, który na pierwszy rzut ucha budzi skojarzenia z amerykańską sceną hardcore początku lat 90. Na szczęście ATERRA wymyka się poza sztywne ramy obranego brzmienia i zdradza romans do innych pochodnych ciężkiego grania jak w „PW”, gdzie pierwsze skrzypce gra crossover czy przykładowo „Voices”, w którym klasyczny thrash ma najwięcej do powiedzenia. Szczerze mówiąc przed włączeniem krążka „All Born In Pain” byłem pełny obaw. Zapewne te uprzedzenia brały się z wcześniejszych doświadczeń. Mianowicie niestety większość zespołów z metką core, które miałem okazję usłyszeć, były niczym za ciasne buty, które podczas użytkowania uwierają tak bardzo, że nie da się ich nosić. Tym razem było inaczej. Płyta „All Born In Pain” rozmyła moje wszelkie wątpliwości. Ujęła mnie lekkością grania („Empty Rules”) i gęstą, ciężką, leniwą atmosferą („Low”). Zespół stanął na wysokości zadania. Stworzył album, który stanowi pomost pomiędzy hardcorem a metalem. Teraz tylko słuchacze zdecydują, który gatunek jest im bardziej bliższy. Ja już wybrałem. Gorąco polecam zespół ATERRA i ich najnowsze dzieło „All Born In Pain”. [Tomash]

Aterra, aterra-metal@wp.pl; www.aterra.pl, www.facebook.com/aterrapl