ATMOSPHERE GREY Spiral Of Phenomena `10

ATMOSPHERE GREY pochodzi z Hiszpanii, muzycznie natomiast zespół ten wywodzi się z krainy o nazwie „melodyjny metal”. Celowo nie staram się od razu sprecyzować, czy grupie bliżej jest do estetyki black czy death metalowej, bowiem na albumie „Spiral Of Phenomena” oprócz dużej dawki melodii odnajdziemy też elementy charakterystyczne dla obu gatunkowych „szufladek”.

ATMOSPHERE GREY niestety wpisuje się w dość mocno ostatnimi czasy reprezentowany na metalowej scenie nurt sprawnych instrumentalnie średniaków. „Spiral Of Phenomena” to płyta pozbawiona konkretów i wyrazistości. Jest jak album jednorazowego użytku, bo każdy następny odsłuch tylko uwydatnia nijakość tej muzyki, która mogła umknąć słuchającemu za pierwszym razem. Trochę szkoda mi jest tej płyty, bowiem w kilku kompozycjach odnalazłem nutkę tego, że mógł być to materiał o wiele bardziej udany. Chwilami, głównie w wolniejszych partiach, pojawia się w dźwiękach ATMOSPHERE GREY trudno chwytna melancholijno-mroczna atmosfera. Podoba mi się też to, jak swoim głosem operuje Davinia Fernandez – wokalistka ta śpiewa w sposób, który zdecydowanie różni się od tego, jak zespoły metalowe zazwyczaj wykorzystują kobiecy głos. Drapieżny, mocny, a gdy trzeba całkiem melodyjny wokal to zdecydowanie najmocniejszy punkt tego albumu. Mimo wszystko „Spiral Of Phenomena” jako całość oceniam negatywnie, a głównym gwoździem do trumny jest wykreowane w „home studio” płytkie i słabiutkie brzmienie. Ogólnie ATMOSPHERE GREY to zespół, jakich wiele i dla mnie jest to dostateczny powód, by po płytę „Spiral Of Phenomena” już nigdy nie sięgać. [Wiesław Czajkowski]

Atmosphere Grey, karryenorw@hotmail.com; www.myspace.com/atmospheregreymetal