AUTHORITY OF HATE Crackdown `10

CD `10 (Metal Scrap Rec.)
Ocena: 4,5/6
Gatunek: death metal

Zacznę od kwestii, która zirytowała mnie od samego początku, a więc szufladka gatunkowa, w jaką wrzuca siebie zespół AUTHORITY OF HATE, głosząc, że tworzy „old school death metal”. Zasadniczo nigdy się nie przejmuję ramami stylistycznymi, ale akurat tę odmianę upodobałem sobie szczególnie, a więc i wymagania wobec płyty „Crackdown” miałem dosyć spore. I nie chodzi o to, że jakoś szczególnie się rozczarowałem, bo jednak z metalem śmierci mamy tutaj do czynienia, ale old schoolem będzie on dla tych, którzy za początek gatunku uznają środek lat 90-tych, a za wyznacznik DEATH z okresu progresywnych wycieczek. Czy to zarzut? Oczywiście, że nie. Ale wystarczy posłuchać wieńczącego album sola w „The Immortal”. Przecież to jest fenomenalne. Old schoolowe? W życiu. Szczerze mówiąc, w tym momencie nie jest to nawet death metal. I tak dzieje się w większości przypadków. Jeszcze pierwsze dwa numery („Authority” i „The Phantom Of A Doll”) gnają do przodu jak trzeba, czasem sypną się nawet blasty, ale nie da się nie zauważyć w riffowaniu ciągotek w stronę thrash metalu i wspomnianego wcześniej progresywnego, schyłkowego okresu DEATH. A kiedy już lecą solówki, słychać, że obsługujący gitarę opanował gryf w stopniu wyższym i nawet rzucanie nazwiskiem Jamesa Murphy’ego nie będzie tutaj nie na miejscu. Im dalej w las, tym więcej tych naleciałości. „Oppression And Self-affirmation” zaczyna się galopadą i blastami, później skręca w łamańce i tempa, które mogłyby wylecieć jako odrzuty „Sound Of Perseverance”. Ale choć zespół się stara (czego dowodem są dwa najlepsze na płycie utwory: „Zombie City” i krótki instrumental „Depopulation”), to jednak poziom wykonawczy odstaje od ekipy Chucka Schuldinera, a tym, który wybija się do przodu i ciągnie za sobą cały zespół, jest wspomniany gitarzysta solowy. Nie wiem, który, bo rotacje w składzie rosyjskiej formacji zmieniły line-up AUTHORITY OF HATE w duet, podczas gdy w nagraniach uczestniczył kwartet. Perkusiście nie mogę nic zarzucić, gra naprawdę znakomicie, ale w żaden sposób nie wybija się ponad przeciętność. Inna sprawa, że w tym gatunku przeciętność oznacza wysoki poziom. Wokalista growluje jak trzeba, przyznam jednak, że wolę, gdy w ryku jest więcej dołu i mięcha, lub jest po prostu krzykiem. Najgorsze jest jednak to, że choć album „Crackdown” jest naprawdę dobry, brak tu jakiś szczególnie wyrazistych riffów, które zapadłyby w pamięć po przesłuchaniu. Czasem odniosłem wrażenie, że wszystko w zasadzie pędzi tylko do solówki; chyba robię się coraz bardziej zgryźliwy i wymagający. Ogólnie rzecz biorąc debiutancka płyta rosyjskiej grupy AUTHORITY OF HATE na pewno zadowoli zwolenników mocnego, techniczno-progresywnego grania, dla których brutalność i ciężar nie są najważniejsze. To okolice SCEPTIC i późniejszego ESQARIAL, chociaż obie polskie grupy biją Rosjan na głowę. Niemniej warto sprawdzić, ja na pewno będę wyglądał nowego albumu AUTHORITY OF HATE. [Shadock]

Authority Of Hate, www.myspace.com/authorityofhateband
Metal Scrap Rec., Natalia Kondyuk Kirimovna, Korolyova str. 2/22, 47501 Berezhany, Ternopil reg., Ukraine; metalscraprecords@gmail.comwww.metalscraprecords.com