AXECUTER Metal Is Invincible `13

CD `13 (Inferno Rec.)
Ocena: 4/6
Gatunek: heavy/speed

AXECUTER traktuję jako ciekawostkę. Zespół powstał w 2010 roku, wydał pierwszą płytę „Metal is Invincible”, po czym zawiesił działalność. Poza tym jest to w zasadzie projekt gości z innych brazylijskich zespołów, m.in. thrash metalowego CRUSCHER czy bardziej znanego brutal death/black metalowego IMPERIOUS MALEVOLENCE. Wygląda na to, że chłopaki chcieli sobie odpocząć od brutalnych dźwięków i stworzyć coś mocno zaangażowanego, a jednocześnie niezobowiązującego. Stary heavy speed metal, mocno podszyty punkowym brudem i thrashową agresją, wydaje się doskonale do tego służyć. Nie da się ukryć, że nad warstwą muzyczną mocno góruje ta ideologiczna. Wymowna okładka, tytuł płyty, poszczególnych utworów i w konsekwencji teksty, wszystko to dobitnie mówi nam, ze metal to jedyny sens życia dla Brazylijczyków z AXECUTER, sposób bycia, cel i to że nic nie jest w stanie zniszczyć ich metalowego świata. A że Brazylia mocno metalem stoi, to ja im wierzę, że oni tym żyją. Muzyka AXECUTER nie porwała mnie od początku, a nawet powiem, że jej obskurna forma mnie odpychała. Jednak apetyt wzrastał w miarę konsumpcji i w miarę jak wsłuchiwałem się w słowa, pojąłem sens tego przedsięwzięcia. To prawda, że są momenty nudne i przewidywalne do bólu, z wyświechtanymi patentami i zagrywkami rodem z lat 80-tych, ale jednocześnie obok egzystuje jakiś ciekawy riff, porywająca solówka czy nośna sekcja rytmiczna. Ciekawostką niewątpliwą na płycie „Metal is Invincible” jest kower MANILLA ROAD „Heavy Metal to the World” z Mark’iem Shelton’em w drugiej solówce i w chórkach. Wszystko jakoś się równoważy, chociaż balladowaty początek „Fires of Krakatoa” do tej pory wywołuje u mnie odruch wymiotny. Generalnie jednak ci, którzy cenią sobie metal a’la wczesny KAT czy DRAGON, będą usatysfakcjonowani muzyką AXECUTER. [Paweł]

 

Axecuter, www.myspace.com/axecutermetal‎, www.facebook.com/axecuter

Inferno Rec., www.inferno-records.net