Bad Taste Entertainment (Prophery Prod.)

 

Image

 

Bad Taste to rodzima dystrybucja gromadząca głównie produkty niemieckiej Prophecy Prod., oraz mini-wydawnictwo Łukasza Jaszaka dla zespołów, w których udziela się także on sam. Nie oczekujcie jednak profilu wyłącznie metalowego, ponieważ, owszem, obok blacka, rozprowadza on także muzykę bardziej gotycką, folkową, industrial/ambient czy inne niesamowitości trudne do sklasyfikowania. Myślę, że warto przybliżyć pokrótce tych ok. 20 grup, ich twórczość i dorobek fonograficzny…

Image IN THE WOODS… to kapela znana i szanowana. Mistyczna. „Three Times Seven On A Pilgrimage” (CD `2000) jest kompilacją trzech siedmiocalówek, które ukazały się dla różnych wytwórni po zakończeniu współpracy z brytyjską Misantropy Rec. Norwedzy zagrali m.in. kompozycje KING CRIMSON, PINK FLOYD, JEFFERSON AIRPLANE. Wpływy IN THE WOODS… można wyłapać w grupie DRAWN. Najpierw na „Plan Be” (MCD ’99), a później na płycie „A New World?” (CD ’2000), w której nagrywaniu uczestniczył pan Kenneth. Jest ona kontynuacją debiutu, a dodatkowo zdradza inspiracje SEIGMENT. Zespół ten tworzy długie, nawet ponad 10-minutowe utwory. Natomiast Botteri wraz z ludźmi z DRAWN właśnie, TRISTANIA, EMPEROR / SATYRICON / EINHEIER i CARPATIAN FOREST gra w innym projekcie, GREEN CARNATION. „Journey To The End Of The Night” (digipack CD `2000) określono jako połączenie transowego metalu z klimatem nagrań właśnie IN THE WOODS…, FLOYD`ów i CANDLEMASS.
Image Niemiecki NOX MORTIS zyskał już sobie nieco fanów za sprawą krążka „Im Schatten Des Hasses” utrzymanym w konwencji doom/black/ambient. Zaś album „7 Lies” to gotycki death i elektroniczne bajery. Rzecz dla wielbicieli PARADISE LOST z okresu „Shades Of God” i ostatnich dokonań KATATONII. W tym miejscu można jeszcze wspomnieć o PARAGON OF BEAUTY „Seraphine… Far Gone Gleam” (gothic metal z elementami black) i „Times And Unknown Waters” duńskiego duetu BLAZING ETERNITY (połączenie agresji z zadumą, czyli nordic night metal).
Odmienne stylistycznie od pozostałych propozycji Bad Taste są grupy ORPLID i TENHI, grające neofolk. Pierwsza (CD ’2000 „Orplid”) próbuje przepisać na język dźwięków germańskie mity, pozostając w świecie dostępnym także dla CURRENT 93, a ciekawostką z obozu Finów (digipack CD „Kauan”) niech będzie to, że na festiwalu Wave-Gothic-Treffen ’2000, gromadzącym zespoły folkowe, gotyckie i z nurtu darkwave – zresztą po uprzednim odwołaniu właściwego koncertu, ponieważ organizator nie opłacił sceny – przerwali swój akustyczny set już po pierwszym utworze, z powodu zamieszek wywołanych przez ekstremistów zarówno lewicowych, jak prawicowych, którzy przyjechali na DEATH IN JUNE.
LEAKH to również twór osobliwy, skoro płytę „The Wrackoming” (CD ’2000) wycofano ze sprzedaży w Niemczech pod zarzutem propagowania eksperymentów z używkami. Czy taka akustyczna, narkotyczna muzyka nawiązująca do THE TEA PARTY i NICK`a CAVE’a może wprowadzić w stan bliski delirium? Skłania do popełnienia samobójstwa?
Polski zespół mechanic noise industrial ATAK 1200 firmuje dwie produkcje: „Mother Industria” (demo ’98) i „Destroyer” (CD-R ’2000). Są to dźwięki będące zniekształconym odbiciem środowiska i zionącej chłodem cywilizacji, odgłosy przemysłu, maszyn. Podobny klimat promieniuje z wydawnictw MEMORANDUM i DESTRUCTION. W najbliższym czasie jeden z wcześniej nieznanych numerów grupy ma się znaleźć na składance anti-nazi Soulworm Editions. A sam Łukasz Jaszak ma indywidualne projekty ambient/industrial – COITUS EXCELSI, którego przyszłość jest niepewna (demo ’99) i dużo bardziej obiecujący HYBRIS (materiał „Humanicade Division”). Fani ORDO EQUILIBRIO i PUISSANCE powinni być czujni. Próbka tego typu introdukcji znajduje się na jednym z albumów BEHEMOTH i kasecie video wydanej przez Metal Mind „Live Eschation”.
Image Najstarszym, tj. pierwszym nabytkiem Prophecy jest EMPYRIUM. Kapela ta ma na swoim koncie trzy duże płyty poprzedzone demówką. Twórczość Niemców niewątpliwie ewoluowała na przełomie tych kilku lat. Swoje korzenie miała w tej ambitniejszej odmianie black metalu, później stała się bardziej gotycka i bliższa doom’owi, wreszcie „Where At Night The Wood Grouse Plays” to krążek jeszcze inny, bo folkowy. Schwardorf często śpiewa cichutko, łagodnie, oszczędnie, z pewnym dostojeństwem ukrytym w głosie, przy akompaniamencie gitary klasycznej. Czasami pojawia się jeszcze flet oraz chóry (polifonia, pogłos) lub kobiece szepty. Czuć specyficzny klimat dawnych czasów. Czasem nawet religijną powagę („A Pastoral Theme”). Pogaszone światła i zapalone świece. Pora umierać. Płyta zawiera osiem miniatur akustycznych plus nową wersję „When Shadows Grow Longer”. Takie EMPYRIUM powinno trafić w gusta zwolenników „Kveldssanger” ULVER. Winylowa wersja płyty już się wyczerpała, dwie poprzednie: „A Wintersunset…” i „Songs Of Moors & Mistyfields” zostały wznowione w zmienionej szacie graficznej, a następna, „Weiland” jest przygotowywana. Zaś inne wcielenie Schwardorfa to SUN OF THE SLEEPLESS, proponujący samodzielnie stworzony materiał „Poems To The Wretches Hurts” (MCD ’99). To wydawnictwo jest dowodem na to, iż prawdziwy metal nie wywietrzał z serca jego twórcy. Ba, black w tym wykonaniu porównuje się do DARKTHRONE, BURZUM. Szybko i z łatwo uwidaczniającą się siłą. Lotne melodie i solówki, klimatyczne zwolnienia, kąśliwe wokale. Przydałoby się jedynie zatrudnić dobrego perkusistę. Te trzy utwory tylko zaostrzają apetyt na jakieś pełne wydawnictwo, którego na razie nic nie zapowiada…
W Bad Taste niedaleko pada jabłko od… EMPYRIUM. Lider tego zespołu uczestniczył w sesji albumu „Bleak” (CD ’2000) AUTUMNBLAZE. W zestawieniu z debiutem „DamnerElbemTragodie” (CD ’99), na którym black mieszał się z gotyckim mrokiem i dekadencką melancholią, uwidoczniły się na nim także wpływy ANATHEMY, KATATONII oraz trip rocka w stylu PORTISHEAD. Podobne emocje niesie ze sobą „Brend New Babylon” (digipack CD ’2000) CANAAN, trwający aż 70 minut. Poprzednie dokonania Włochów to „Pale Fire” i „Walk In To My Open Womb”. Wreszcie, na trzech płytach kompilacyjnych („To Magic…”, „Songs Of Hate And Devotion”, „Lichttaufe – Der Folklore Liedschertz”) znalazły się głównie grupy wymienione wyżej, może z wyjątkiem ARCANA ART, OF THE WAND AND THE MOON, itp. Przy czym ta ostatnia jest bodaj najbardziej interesująca, bowiem zawiera niepublikowane nagrania kapel neofolk z tego festiwalu w Lipsku, na którym gościł TENHI.

Ech, Łukasz nie ogląda się na mody panujące w podziemiu i robi, co do niego należy. Uaktywnia się na każdym kroku, choć jeszcze nie zdołał zrealizować wszystkich swoich zapowiadanych pomysłów (jak skończenie magazynu poświęconego tzw. antymuzyce, z wywiadami m.in. z DREAM INTO DUST, DESOLATION ZONE, THE PROTAGONIST, etc. bądź wydanie COME DOWN COLD (debiutanckie demo), SATRATII (limitowany boxMC).
Bad Taste miewa się nie najgorzej i powinno być tylko lepiej.

 

[Kasia / Atmospheric #10]

Bad Taste, Łukasz Jaszak, Leonarda 5/63, 20-625 Lublin