BAXTER STOCKMAN Punter `13

CD `13 (Ektro Rec.)
Ocena: 1/6
Gatunek: rock

Co mi przyszło opisywać. Alternatywny rock dla znudzonych hippstersów. Mentalna czkawka dla wyjałowionych z resztek zdrowego rozsądku intelektualistów. Rock ekstremalny dla znudzonej młodzieży z kurewskimi grzywkami? Dążenie do rockowego absurdu celem wywołania niezrozumienia tłuszczy, w celu późniejszego objaśnienia, że tak właśnie miało być? Jednostajne, psychoalternatywne dźwięki, którymi wypchana jest płyta „Punter”, zrobiona przez kapelę o nazwie BAXTER STOCKMAN, nie przemawiają do mnie – uczucie wszechogarniającego kiczu, popeliny pseudoartystyzmu, wciskanie kitu o horyzontalnym spojrzeniu na muzykę i deprecjonowanie wszelkich wartości to dobre dla przeintelektualizowanych młodzieńców, myślących, że otaczanie się nimbem filozofii i absurdu może komukolwiek zaimponować. Jestem twardogłowym metalem, betonowym poniekąd, choć daleko mi do wielu moich szanowanych kolegów, którzy po minucie słuchania BAXTER STOCKMAN może łaskawie zechcieliby oddać na nich stolec. Chcę alternatywy, to posłucham „Historii Podwodnej” JANERKI, albo kultowy album AYA RL, mentalnie się zniewolę starymi utworami PETERa GABRIELa, a nie monotonnym, nudnym i usiłującym mi wmawiać chuj nie wiadomo co pitoleniem rzeczonej kapeli o dziwnej nazwie. Transowy to jest DISEMBOWELMENT czy DOLORIAN, a nie to co tutaj, ten tego. Ktoś może powie, że tego nie rozumiem, jestem prosty i pusty, nie potrafię docenić – jestem prosty i pusty i słuchając płyty „Punter” nie potrafię się przy tym nawet wysrać! [von Mortem]

Baxter Stockman, info@baxterstockman.com; www.baxterstockman.com