BESIDES We Were So Wrong `13

digiCD `13
Ocena: 5/6
Gatunek: post rock

Do tej pory jakoś kompletnie nie byłem świadomy tego, że istnieje coś takiego jak polski post-rock. Możliwe, że tak naprawdę mamy mocną scenę „post”, ale moje ścieżki nigdy nie przecięły się ze ścieżkami rodzimych kapel tegoż nurtu. Jak to ze mną bywa, przyfarciłem. Dostałem pięknie wydany krążek BESIDES – „We Were So Wrong”. Po obadaniu jego oprawy graficznej, która bardzo daję radę, musiałem sprawdzić, co też takiego zawarto na samej płycie. Otwieram jednocześnie wkładkę, tu miłe zaskoczenie. Żadnych tekstów. Do każdego z utworów powstały za to bardzo klimatyczne ilustracje. Pomysł świetny, nigdy się jeszcze z tak wydanym albumem nie spotkałem. „We Were So Wrong” to całe dziesięć instrumentali, które potrafią narobić niemałego zamieszania. To prawdziwie emocjonalna jazda, która mocno absorbuje słuchacza. To prawdziwa przystań dla strudzonych, soundtrack do odpoczynku po trudach i znojach. Czyste katharsis, które przynosi ulgę dla skołatanych nerwów. Panowie z BESIDES przy użyciu tych kilku instrumentów wprost wyczarowali diablo dobry, muzyczny pejzaż. Nie jest to materiał na szybki odsłuch przy kotlecie i browarze. Owszem, przy piwerku może być, ale tu trzeba też odpowiedniego nastawienia. Zapewniam, że słuchacz skupiający swoją uwagę na muzyce tej formacji, po godzinnym seansie nie będzie w takim samym stanie, w jakim był przed odpaleniem „We Were So Wrong”. To muzyka, która naprawdę oddziałuje na człowieka, jego umysł. Fakt, warto słuchać tego albumu od A aż po samiuśkie Z, ale cholera, zapewniam że nawet wyrywkowo robi wrażenie. Tu szczególnie polecam czwarty w kolejności „Linnet’s Flight”. Niezwykle klimatyczny utwór, który początkowo wprowadza w błogostan, następnie w połowie trwania zostaje rozdarty ostrzejszym łupnięciem, a sama konkluzja jeszcze mocniej daje po bani. Tego trzeba wręcz doświadczyć samemu. Miód, po prostu miód. Naprawdę nie mam pojęcia, jak postrzegają płytę „We Were So Wrong” koneserzy, którzy siedzą w tych klimatach od lat, ale dla mnie, typka który post-rockowe albumy smakuje od czasu do czasu dla przegryzki, jest to zaiste świetna sprawa. Polecam wieczorek zapoznawczy z BESIDES tym, którzy szukają nowych wrażeń w szeroko pojętej muzyce rockowej. Natomiast ci, którym post-rock nieobcy, zapewne i tak położą, czy też położyli, swoje łapska na tym krążku. I mają rację, bo, niech mnie kule biją, rzecz to prawdziwie zacna! [Soulcollector]

 

Besides, besides@besides.art.pl; www.besides.art.pl, www.facebook.com/BesidesBand