BEYOND MORTALITY Infected Life `13

CD `13 (Grom Rec. / Wormholedeath Rec.)
Ocena: 3/6
Gatunek: death metal

Reprezentanci szwedzkiego death metalu, BEYOND MORTALITY, ukazują światu swój pierwszy pełny krążek „Infected Life”. Płytę, która poza wartością muzyczną, ma w sobie piętnaście lat walki na scenie. Determinacja i miłość do muzyki pchała death metalowy wózek dalej. Debiut otwiera klasyczne intro z odgłosem deszczu, dzwonów, dźwięków klawiszy. Wstęp udał się zespołowi znakomicie, wprowadzając moment zastanowienia nad tym, co nadejdzie. Już od pierwszego utworu wiemy, z czym mamy do czynienia. Krążek „Infected Life” jest osadzony w klimatach death metalu starej szkoły, gdzie death metal i thrash metal znalazły punkt wspólny. Klasyczny, wytłumiony wokal miesza się z prostymi riffami przesterowanych gitar, a perkusja leniwie dotrzymuje im kroku. Na uwagę zasługuje melodyjny siódmy utwór na albumie, „Man Made God”, który, zdawałoby się, oparty jest na stałym schemacie trzy akordy – darcie mordy, ale za sprawą melodyjnego basu zmienia swe oblicze. Idealny numer do grania na żywo. Sprawiłby, że nawet „betonowe” buty metalowców nie stanowią problemu w dotarciu pod scenę. W ósmym „Exhumed Remains” perkusja rozdaje karty. Uderzenie i solo gitary, blast i miejsce na brudny wokal. Utwór kończy się zbyt szybko, stwarza wrażenie niedosytu. Kolejny szybki i prosty „Suffocation by Fear” idealnie pokazuje inspirację BEYOND MORTALITY starą szkołą death metalu. Kolejne utwory to powtórka z rozrywki i właściwie płyta mogłaby skończyć się na wspomnianym ósmym utworze. Mielibyśmy album osadzony w klimacie oldschoolowego death metalu, który nie wymaga tak wielu utworów. Głód słuchacza sprawia, że ma się ochotę puścić krążek od początku, ale zbyt dużo materiału powoduje reakcję wręcz odwrotną. BEYOND MORTALITY nagrał płytę poprawną. Debiut zawsze rządzi się swoimi prawami, ale w przypadku zespołu z tak długim stażem ciężko zastosować taryfę ulgową. Piętnaście lat to nie mało, kapela mogłaby spłodzić co najmniej cztery albumy. W przypadku „Infacted Life” krew nie zaczęła mi krążyć szybciej. Przesłuchanie nie wbiło w fotel. BEYOND MORTALITY nie zaskoczył niczym nowym. Muzycy twardo trzymają się swojej stylistyki. Nie myślą o romansach z innymi gatunkami muzyki rozrywkowej. Mamy tu klon klasyków gatunku. Zdaję sobie sprawę, że oldschool jest potrzebny i takie płyty jak „Infaced Life” również są potrzebne. Różnica między klasykiem a klonem jest taka, że pierwowzór jest zawsze oryginalny. Kiedy inspiracje odgrywają zbyt wielką rolę w twórczości zespołu, pojawia się ryzyko utraty pierwiastka autorskiego, którego na „Infacted Life” wyraźnie zabrakło. [Tomash]

Beyond Mortality, www.beyond-mortality.com; www.facebook.com/BeyondMortalitySwe
Grom Rec., gromrecords@gmail.com; www.gromrecords.net
Wormholedeath Rec., Via Dell’Olivuzzo 27/A, 50143 Firenze, Italy; worm@wormholedeath.com; www.wormholedeath.com, www.myspace.com/wormholedeath