BLACK ROSES, POETRY & DEATH Dream Of Bitter Days `07

Długo zastanawiałem się nad tytułem „Dream Of Bitter Days”, który opatrzył wydawnictwo BLACK ROSES, POETRY & DEATH, jednocześnie narzucając mu pewne ramy nastroju. Mimo wszystko od razu można zauważyć różnicę w muzyce europejskiej i amerykańskiej. Na naszym kontynencie muzyka, którą zawierałby ten album, na pewno wiązać by się mogła z syntezatorową mozaiką w stylach ARCANA lub innych projektów spod znaku dark wave. Może czuć by było gotycką lub poetycką aurę… Jednak na płycie „Dream Of Bitter Days” odnajdujemy duszną, klubową atmosferę, nowoczesne, niemal industrialne partie bębnów, wokal prawie zupełnie nie poddany kompresji, którego dynamika jeszcze bardziej sprawia wrażenie, jakby muzykę nagrywano w czasie występu w amerykańskich klubach. Zawiedzie się ten, który szuka na albumie BLACK ROSES, POETRY & DEATH romantyzmu i wpadającej w ucho melodyjności. Jest to płyta przeniknięta zimnym nastrojem dekadencji XXI wieku, czasami podchodząca nawet pod motoryczne rytmy, jakimi lubił na swoich krążkach posługiwać się MARYLIN MANSON („Tained Love”). Wiele na niej brudnych, przesterowanych gitar, efektów pogłosów i flangerów, które jeszcze bardziej sprawiają, jakby muzyka wydobywała się z papierosowej mgły. Wpisuję „Dream Of Bitter Days” w poczet albumów bardzo nowoczesnych, jeśli mamy na uwadze gatunki muzyki wyrosłe z gotyckich korzeni, bo niewątpliwie do nich odwołuje się zespół BLACK ROSES, POETRY & DEATH. Czerpiąc garściami z dawnych modernistycznych tematów i inspiracji („Absinthe”, „Suicide Without You”), przetwarza wszystko we współczesną stylistykę. Na pewno dosyć oryginalnie, ale trudno odebrać muzykę o tak niejednolitej strukturze, gdy jedne utwory zupełnie odbiegają od innych, jakbyśmy słuchali NINE INCH NAILS, a zaraz potem Grzegorza Ciechowskiego. Warte uwagi jest to, że artyści mieszczą w tych ramach swoją wrażliwość, jednak odbiorca może mieć, jak już wspomniałem, kłopot. Ale jak na nagranie na pewno nie studyjne, życzyć by wypadało, żeby i w naszym polskim podziemiu takie produkcje jak „Dream Of Bitter Days” powstawały częściej. [Ariaman]

Black Roses, Poetry & Death, 409 Manchester ST, Merkel, TX 79536, USA; www.myspace.com/blackrosespoetrydeath