BLASPHEMOUS Incineration Of The Cult `08

ImageBLASPHEMOUS „Incineration Of The Cult”
CD `08

Image

 

To, co wycina BLASPHEMOUS na płycie „Incineration Of The Cult”, jak i to o czym śpiewa wokalista RK, to jest prawdziwy i pełnokrwisty death metal! Bez zbędnego pierdolenia, z siarką, smołą, bluźnierstwami. Bez dopracowanych do obrzygania riffów czy zawiłych i skomplikowanych solówek. To esencja tego gatunku, podlana diabłem, a każdy kolejny numer to cierń w dupie chrześcijaństwa! Całość jest jakby nie do końca oszlifowana, jakby ktoś czegoś zapomniał przykręcić, dopiąć w realizacji, ale to właśnie jest w tym burdelu najwspanialsze. Ja nie bardzo lubię pisać o materiałach, które są wg mnie zajebiste. BLASPHEMOUS taki właśnie jest. Jest ciężki, momentami siermiężny, ocieka posoką i strasznie urąga świętościom! Kłania się stary MORBID ANGEL, MORSTICE, RIGOR MORTIS, amerykański BAPHOMET, ta chropowatość i ten brud tamtych produkcji. W numerach „Invocation Of Belial” i „Warriors Of The Wasted Lands” BLASPHEMOUS przypomina zapomniany ANGELKILL, tyle iż zagrany na death metalową modłę i jeszcze na koniec odnalazłem jedną inspirację, za którą kocham album „Incineration Of The Cult” – niemiecki MORGOTH! Wyraźne to słychać w końcówce „Desecration Of The Virgin Whore”, ale kulminacja nastąpiła w „Inspired By Sickness” oraz „Hollow Words”! Jakże piękny ukłon! Jakże cudna płyta, och i ach, że aż strach! [von Mortem]

Blasphemous, Ron Kaiser, 314 Larch Ave West Berlin, NJ 08091, USA; blasphemousmetal@hotmail.com; www.myspace.com/blasphemousmetal