BLOODSTAINED Headless Kingdom `14

CD `14 (Filled With Hate Rec.)
Ocena: 4/6
Gatunek: death metal/hardcore

BLOODSTAINED to jeden z tych zespołów, które chyba nie mają w zwyczaju zanudzać swoich fanów częstymi wydawnictwami. Na przestrzeni 16 lat, zespół wydał zaledwie 2 LP oraz kilka demówek czy splitów. Ciężko stwierdzić co jest tego przyczyną, szczególnie że mieszanka death metalu i hardcore’u zaprezentowana na „Headless Kingdom” przez BLOODSTAINED jest całkiem strawna i odpowiednio zbilansowana.

Dajmy na to w stosunku 4:1 dla death metalu. Tak czy inaczej, nie odstrasza to tak jak się spodziewałem (a raczej naczytałem). Właściwie to niektóre piosenki utraciłyby swój specyficzny sznyt bez tego krzykliwego, hardcore’owego wokalu i partii gitarowych o nieco wyższej tonacji. Co prawda, zdarza się, że wokal jest nieadekwatnie szybki lub wolny, w szczególności w partiach „hardcore’owych” słychać jego rozjeżdżanie się względem muzyki (najlepszy przykład na „Addicted To Fear”, choć jest tu też dojebana barwa głosu przypominająca tę Tomasa Linberga z AT THE GATES), ale generalnie nie wpływa to jakoś szczególnie źle na odbiór. Szczególnie, że co jak co, ale mocy BLOODSTAINED odmówić nie można, tak samo jak nie można zapomnieć że jest swego rodzaju rozsądna strona mocy, pozbawiona megalomanii i przeładowania pieca. Podoba mi się także zręczna wymiana ról pomiędzy gitarą prowadzącą, a gitarą rytmiczną. Piosenki dzięki temu nie nudzą, a nawet skłaniają do ponownego odsłuchania i wychwycenia smaczków (a przykład tego znajdziecie w „Bitter Taste Of The End”).

Album ponadto jest zwarty i spójny, bardzo solidnie zmiksowany – tak jak przystało na zespół czerpiący z tradycji hardcore’u, jest miejsca na sporo brudu. Niestety jednak, nakładanie na siebie wielu instrumentów (w tym wokalu) skutkowało czasem zatarciem granic pomiędzy liniami dźwięku. Nie mam tu na myśli zlewania się instrumentów w jedną niezidentyfikowaną masę – tutaj czasami po prostu ścieżki dźwiękowe same siebie osłabiają i niekiedy cichszy jest wokal, niekiedy gitara rytmiczna, niekiedy na odwrót, ale niezmiennie na „pierwszym planie” znajduje się perkusja, co akurat zasługuje na pochwałę. Choć byłbym bardziej kontent gdyby gary częściej wybrzmiewały tak jak w ostatnim „Breviary”, czyli w pierwszej klasie death metalowego nakurwu, zamiast zanudzać naleciałościami hardcore’u w postaci talerzowych brzdąknięć, które zwyczajnie nie pasują do mocnego charakteru „Headless Kingdom”. Bolączką tego albumu może być także fakt, że jest to fajne, ale mało odkrywcze. No może z wyjątkiem intro w utworze tytułowym i „After Dusk”, które zresztą jest dla mnie najciekawszą kompozycją na płycie za sprawą właśnie pewnej dozy szaleństwa, odkrywczości. Podsumowując, dałbym mocne 3,5, ale podwyższam do 4 za nienarzucanie się słuchaczom (czyli w domyśle długie szlifowanie materiału) oraz to, iz mam przeczucie że BLOODSTAINED może mocarnie brzmieć na żywo z tym materiałem.
[Vexev]

Bloodstained, bloodstained@wp.pl; www.bloodstained.pl

Filled With Hate Rec., Rottlandstrasse 10, 59759 Arnsberg, Germany; info@filledwithhate.com; www.filledwithhate.com