BRIMSTONE Mannsverk `14

CD/LP `14 (Karisma Rec.)
Ocena: 5/6
Gatunek: (prog) rock

BRIMSTONE? BRIMSTONE… Kojarzę THE BRIMSTONE SOLAR RADIATION BAND i wydaną w 2009 r. płytę „Smorgasbord”. Tak, to ten sam zespół, tylko że skrócił swoją nazwę. I dobrze, bo tamta faktycznie była za długa. „Mannsverk” to pierwszy album nagrany jako BRIMSTONE, ale ogólnie czwarty w dorobku grupy (choć na samym początku była jeszcze EPka). I muszę przyznać, że jestem tą płytą niemal zachwycona. „Mannsverk” to osiem niebanalnych kompozycji, z urokliwymi melodiami, ślicznym męskim wokalem (w różnych konfiguracjach), opartych na bogatych aranżacjach, nie tak łatwych do ogarnięcia, mających trochę odrealniony, czy też psychodeliczny nastrój. Muzyka jest przyjemna i zarazem intrygująca. Utrzymana jest w konwencji rocka, po części progresywnego, czerpiącego z przebogatego dorobku tego gatunku z przełomu lat 60/70-tych. Generalnie albumy BRIMSTONE są przesiąknięte duchem starego, klasycznego rocka, na jakim się wychowywałam, ale w takim ujęciu, że wszystko brzmi bardzo świeżo i ani trochę archaicznie. Na „Mannsverk” słychać zarówno echa KING CRIMSON z pierwszej płyty („Rubberlegged Man”) oraz PINK FLOYD jeszcze z Sydem Barterem, a także z późniejszego okresu (np. fragmenty „Sjø & Land”), jak i gitarowe pasaże przywodzące na myśl duet gitarzystów GENESIS: Hackett – Rutherford („Flapping Lips at Ankle Height”), jak również szerokie inspiracje THE BEATLES, w wokalach (przypominających McCartneya, plus chórki), ale nie tylko („Voodoo”, „This Is The Universe”). W kilku miejscach na krążku sposób użycia gitary budzi też moje skojarzenia z SANTANĄ (np. balladowe „The Giant Fire” i druga część „Sjø & Land”). W twórczości BRIMSTONE wyłapać się da również trochę improwizowanego grania i lekko jazzowy feeling. W niesamowitych konstrukcjach kompozycji zawartych jest sporo fragmentów instrumentalnych z partiami solowymi. Ciekawe aranżacje zaczynają się od całego wachlarza instrumentów klawiszowych (organy, pianino, syntezator, melotron), poprzez gitarę akustyczną, a kończą na głosie wsamplowanym w „Sjø & Land”. Album „Mannsverk” jest niezwykle poetycki i płynący. Muzyka BRIMSTONE ma także w sobie, jak dla mnie, spory pierwiastek teatralności, roztacza przed słuchaczem masę obrazów, porusza wulkan emocji. Nawet w formalnie prostszych, piosenkarskich (jak „The Fixed Wheel”) czy też balladowych utworach, skrywa się bardzo dużo piękna i uroku. Według mnie „Mannsverk” to ambitna płyta, stworzona przez ludzi o niewiarygodnej wrażliwości i ogromnej wiedzy muzycznej. Aż dziw, że mieszkają w chłodnej Norwegii… [Kasia]

Brimstone, post@brimstone.no; www.brimstone.no
Karisma Rec., Postboks 472, 5805 Bergen, Norway; post@karismarecords.no; www.karismarecords.no