BROKEN SWORD: Od heavy metalu po death/black metal

ImageBROKEN SWORD to stołeczny zespół, który kilka lat temu zaczynał od grania heavy metalu, zaś na swoim ostatnim, najdojrzalszym materiale ,,Nest Of Evil” zaproponował kawał bardzo dobrego death/black metalu. Do pełni szczęścia brakuje chyba tylko oficjalnego wydawcy, bo na razie zespół wydaje się sam.
Grupę BROKEN SWORD przedstawia gitarzysta Martin…



Cześć. Chce Was zapytać o taką sprawę… Wiem, że nie lubicie wracać do tego, że BROKEN SWORD założyli muzycy KATAXU, ale dlaczego Wasza biografia umieszczona na MySpace jest taka uboga? To zaledwie parę zdań, które niewiele mówią o Waszym zespole, Waszym dorobku. Aż tak jesteście skromni, czy uważacie, że nie ma się jeszcze czym chwalić? Że trzy dema i ładnie wydana płyta to niewiele?!

Witam! Zespół założyłem Ja z Kamilem i graliśmy kiedyś w KATAXU, to było już tak dawno i naprawdę nie ma, o czym mówić. Na MySpace biografia specjalnie jest skrócona, bo taka ma być, streszczona i konkretna. Jeśli ktoś chce poczytać, to na naszej stronie jest szczegółowa i tam można poznać naszą historię dogłębnie.

Napomknęłam o wyglądzie Waszej ostatniej produkcji zatytułowanej ,,Nest Of Evil”… Powiedz mi, skąd pomysł, by był to nieco większy digipack niż to się zazwyczaj robi? Przypadek czy świadomy czyn, by Wasza płyta zawsze się wyróżniała na półce:-)?

Oczywiście, że to było świadome zamierzenie, dlatego że koszty produkcji były niewiele większe niż normalnej wkładki i pudełka, a wygląda o niebo lepiej i jest rodzynkiem, na który wszyscy zwrócą uwagę.

l_broken-sword_nest-of-evilZ tego, co wiem, sesja nagraniowa ,,Nest Of Evil” przeciągała się w nieskończoność. Pojawiły się po drodze jakieś niespodziewane problemy, czy specjalnie dłubaliście, dopracowując szczegóły? Jak oceniacie ten album dzisiaj? Jesteście w pełni usatysfakcjonowani? A może chcielibyście coś poprawić?

Sama sesja trwała dosyć szybko, tylko składanie materiału i obróbka przeciągnęła się na maxa. Jesteśmy zadowoleni z efektów, ale zawsze po nagraniu i odsłuchaniu coś by się chciało zmienić, bo nie tak zabrzmiało, jakbyśmy sobie tego życzyli. Myślę, że całkiem nieźle to brzmi i niech tak zostanie.

Mocną stroną w BROKEN SWORD są wielowarstwowe wokale. Powiedź coś o procesie ich aranżacji. Czy ich rodzaj zależy od tekstu, czy po prostu jest to standardowa naprzemienność, która ma urozmaicać, podtrzymywać napięcie?

No, to pytanie należałoby skierować do Cygana, bo on jest odpowiedzialny za wokal. My nie ingerujemy w jego śpiew i teksty. Ma jakąś wizję i ją realizuje i nieźle mu to wychodzi. Na próbach tego tak nie słychać, ale dopiero w studiu możemy usłyszeć, co stworzył.

Na ,,Nest Of Evil” tylko w jednym utworze słychać klawisze. Dotąd partie tego instrumentu nagrywał dla Was Jacek Melnicki. Dlaczego tym razem tak się nie stało? Przecież płyta powstawała w jego studiu, z jego udziałem… Z klawiszami album z pewnością byłaby bogatszy, jeszcze ciekawszy. Jak Wy to oceniacie?

Tak, klawisze są tylko w jednym utworze i świetnie tam pasują. Oczywiście miały być jeszcze i w innych utworach. Nawet Jacek coś zrobił, ale zrezygnowaliśmy, bo trochę zmiękczały numery, a nam się podobało surowe, gitarowe brzmienie; dlatego tak zostało. Myślę, że na następnym materiale też się znajdą partie klawiszy, ale nie będą dominować nad muzyką, tylko robić tło.

l_broken-sword_angelPorównując płytę z Waszym poprzednim demem, zdecydowanie stwierdzam, iż jest to materiał lepszy, dojrzalszy. Nie słyszałam jednak dwóch pierwszych demówek. Jak Ty byś porównał wszystkie Wasze ,,produkcje”? Jakie elementy postępu byś zaakcentował?

Dwie pierwsze demówki to ciągłe poszukiwanie stylu i zmiana z grania heavy na death. Teraz te starsze numery w ogóle nie pasowały do naszego obecnego stylu i już ich nie gramy, ale o nich pamiętamy i czasami coś zagramy na próbie, żeby powspominać. Poza tym na początku śpiewała z nami kobieta i muzyka też była podpasowana pod jej wokal. Kiedy Cygan zaczął śpiewać z nami, muzyka stała się bardziej brutalna i agresywna – uważam, że wyszło to wszystkim na zdrowie. Poza tym wcześniejsze demówki nagrane były w dość amatorski sposób, dopiero dwa ostatnie materiały zostały nagrane w sposób profesjonalny, co słychać.

W moim odczuciu Wasza muzyka jest dość złożona, do pewnego stopnia skomplikowana. Jednak jest to odbiór osoby, która nigdy nie grała na żadnym instrumencie, nic nie skomponowała. Czy Waszym zdaniem, zdaniem twórców, faktycznie jest to pokręcona muza?

:-). Tak, nasza muza jest zakręcona i ma połamane rytmy, ale ja taką muzykę lubię grać i tworzyć. Była by pewnie jeszcze bardziej zakręcona, ale koledzy mnie hamują, bo jak się mają ludzie bawić na koncertach przy ciągłych zmianach rytmu:-). Ale taki mamy styl i to charakteryzuje naszą muzykę.

Bo tego, że muzyka BROKEN SWORD jest eklektyczna, chyba nikt nie zakwestionuje. Słychać u Was wpływy z różnych stylów muzycznych. Równocześnie coraz bardziej oddalacie się od swoich heavy metalowych korzeni, brnąc w death/black… Czy to, co teraz gracie, w 100% odpowiada już Waszym gustom? Czy można się w przyszłości spodziewać jeszcze innych wpływów?

Tak jak już wcześniej pisałem, heavy metal w naszym wykonaniu to już historia. Podoba nam się to, co teraz gramy. Każdy z nas słucha czegoś innego i próbuje wnieść to do muzyki BROKEN SWORD i wychodzi niezły mix. Na pewno nie będzie żadnych wpływów techno czy mocno komputerowych beatów, bo to nas nie interesuje.

Wspomniałam o heavy metalowych korzeniach. Trwałą pozostałością po tym jest Wasza nazwa, myląca słuchacza. Sama w sobie jest jednak fajna:-). Czy została skądś zaczerpnięta? Czymś konkretnym zainspirowana?

Muzyka heavy przeminęła, a nazwa została. Myśleliśmy jakiś czas temu, aby zmienić nazwę, bo nie pasuje już do muzyki, którą teraz tworzymy, ale jesteśmy już rozpoznawalni w podziemiu i szkoda byłoby tracić tyle lat pracy. Nazwę wymyślił Sebek, zainspirowany pewną grą komputerową, notabene „Broken Sword”. Spodobała nam się i tak już zostało.

Image


Czy w ogóle interesujecie się historią, legendami, symbolami? Wiesz, Ekskalibur, Anduril i masa innych, słynnych mieczy legendarnych herosów i bohaterów fantasy…

Historią Polski to tylko ja z naszej piątki się interesuję, a drugą moją pasją jest zdobywanie zamków (nie tylko polskich). Temu też poświęcam sporo wolnego czasu. Każdy wyjazd w wolnej chwili obfituje w wizyty w kolejnych zamkach.

A powiedz mi, jak myślisz, czy etos rycerski ma jeszcze jakiekolwiek odbicie w naszej rzeczywistości? Czy nazwałbyś współczesnymi rycerzami np. żołnierzy ONZ, stróżów międzynarodowego pokoju, którzy sami sieją terror? W końcu są tacy odważni, żądni pieniędzy (dawniej sławy), lojalni, wierni politykom i Bogu:-)…

Uuuuuuuuuuuuuuu… Polityczne pytanie!!! Żołnierze ONZ to zwykli najemnicy, żądni kasy i nie mają nic wspólnego z eposem rycerskim. Epos rycerski ma odbicie w naszej rzeczywistości, ale nie na zasadzie walki z niewiernymi, tylko stosownym zachowaniem i kultywowaniem rodzimych tradycji. O współczesnym eposie rycerskim napisał Janusz Tazbir w książce „Kultura szlachecka w Polsce” – zapraszam do lektury:-).

Na koniec powiedz, jakie plany ma BROKEN SWORD. Koncerty, powalczenie o kontrakt z jakąś wytwórnią, ferie zimowe? Dziękuję za wywiad.

Nasze plany na ten rok: pograć trochę koncertów, nie tylko w Warszawie, ale i w całej Polsce, no i nie ukrywam, że dalsze poszukiwania wydawcy. Dzięki za rozmowę.