Brutal Vomit #3 `01

brutal.vomit.3„BRUTAL VOMIT” #3
`01 (A4/28s./4,5zł)

 

Coś ten Marcin R. często wymiotuje. Obawiam się nawet, że może to być objaw choroby zawodowej. Tym razem wyrzygał „Brutal Vomita” #3 pod kilkoma względami innego niż poprzednik. Nie obejdzie się, drodzy umiłowani, bez porównań. Wywiady i inne parady w kilku przypadkach faktycznie się poprawiły i tu trzeba panu adoratorowi pogratulować serdecznie. Niestety nie wszędzie tak jest i niektóre rozmowy są drętwe i marniutkie, jak dżdżownica w cieście francuskim. Na pewno zaletą „Brutal Vomit” pozostał dobór kapel, które edytor magluje, bo nadal nie wychyla się ponad poziomy i nie sięga po tuzów w stylu PRODIGY czy innych GANSENROSES. Również miło nastroiły mnie recenzje muzyki, bo choć w większości kompletnie się z nimi nie zgadzam, to są napisane rzetelnie i nie głupio. Czepić się natomiast nie omieszkam recenzji prasy, z których nie dowiedziałem się niczego poza tym, kto jest kolegą Marcina, a kto nie. W końcu nie wiem niestety, czy kolejne numery tego pisemka się ukazały, czy ukażą, bo przeróżne obiekcje miewał edytor, niemniej źle nie jest. Jedynie czego mógłbym życzyć redaktorowi naczelnemu, to odrobinkę więcej obiektywizmu lub inaczej rzecz zwąc jadu i szczerości. [Ukasz]

„Brutal Vomit”, Marcin Rozpędek, ul. Napierskiego 6/55, 94-002 Łódź