Burning Abyss #5 `00


Image„BURNING ABYSS” #5

`00 (A5/104s./druk/13zł)

Image

Nie wiem, czy „Burning Abyss” można nazwać zinem… kontrowersyjnym, ale na pewno spotyka się on z rozbieżnymi opiniami. Niektórzy doceniają jego wygląd i wielce ułożony styl edytorski, zaś inni krytykują pseudoprofesjonalizm czy niekompetencję szanownej redakcji. Ja stanę pośrodku w tej dyskusji… Nie będę tu jednak zarzucać Maćkowi wysokiego mniemania o wadze swojej pracy bądź mniej lub bardziej efektownych prób dorównania oficjalnym magazynom, ponieważ nie zamierzam być złośliwa. Skupię się tylko nad treścią #5… Dużo jest w tym numerze „Burning Abyss” thrashersów (DOGMA, HORRORSCOPE, WSATELAND, plus przekrojowy artykuł o EXODUS). Poza tym wywiady, ze wskazaniem na wynurzenia Nergala, które pewnie miały być asem numeru, są na ogół w porządku, chociaż – czemu trudno się dziwić – bardziej wnikliwe są te z innymi krajowymi kapelami. Tyle że mnie byłoby szkoda miejsca na promowanie zarozumialstwa CONVENT, a nawet Romka Kostrzewskiego, bo mimo że nawija on jak nawiedzony, nic z tego nie wynika i miejscami aż odechciewa się czytać. Zraża też do siebie koleś z ROOT,b który zaczął pieprzyć głupoty znacznie wcześniej niż w odpowiedzi na ostatnie pytanie. Poza tym najwięcej zastrzeżeń mam do recenzji, różnego autorstwa. Niby jest ich 160, ale ich jakość nie idzie w parze z ilością. Nie podobają mi się rzeczy przygotowane przez Tomka z THRONEUM. Choć piórem włada on sprawnie i często przewyższa pana Kaczorowskiego, kiedy wyraźnie nie przyłożył się do tych najkrótszych, kilkuzdaniowych recenzji, których wartość informacyjna jest wątpliwa, jednak jego podejście do polskich zespołów czy greckiego black metalu wydaje mi się jakieś dziwne. Rzadko kiedy zgadzam się z jego opiniami, a z takimi bzdurami jak opis materiału MISTERIA jeszcze się nie zetknęłam. Poza tym niejaki Gacek zrecenzował zaledwie kilka grup z gatunku grind, ale to wystarczyło, by zwrócić na niego uwagę, niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu. Zgaduję, że wywodzi się on ze sceny punkowej. Najlepiej wypadają więc – przy zachowaniu takiego podziału – recenzje zagraniczne, za które w dużej mierze jest odpowiedzialny Morbid z ETHELYN. Wprowadził on do „Burning Abyss” trochę luzu i humoru, nawet jeżeli jego wywiady to jeszcze kropla w morzu, natomiast w relacji z koncertu przegiął z opowieściami, co, gdzie i z kim pił. Aha, denerwuje mnie jeszcze układ zamieszczenia osobno pod całością recenzji adresów kontaktowych. To idiotyczne, że trzeba kartkować zine`a, gdy chce się sprawdzić, skąd pochodzi dana kapela. Recenzji prasy podziemnej nie szukajcie w #5, ponieważ niektóre tytuły zostały uwzględniane tylko w Newach, a sam Maciek uważa, że nie będzie komentował pracy konkurencji… I ostatni blok – objętość „Burning Abyss” powiększa galeria grafik komputerowych G. Freligi. W wygórowanej cenie #5 zawiera się dodatkowo „gratisowa” kompilacja CD w komplecie. [Kasia]


Burning Abyss; Maciej Kaczorowski, ul. Batorego 1/13, 26-300 Opoczno; b_abyss@go2.pl; www.abyss.opoczno.net