Archiwum kategorii: Koncerty

DISSOLVING OF PRODIGY, GALLILEOUS – 31.10.2008, Wodzisław Śl.

ImageBrania Fest I:
DISSOLVING OF PRODIGY, GALLILEOUS

31.10.2008, Wodzisław Śl., „Art Cafe”

Tego wieczoru muzyka rozbrzmiewająca na Brania Fest miała ukoić ból w sercach wszystkich tych, którzy niedawno tragicznie stracili przyjaciela Tomka Brańke, znanego właśnie jako „Brania”. Specjalnie dobrany set zespołów grających najcięższą i najposępniejszą odmianę heavy metalu, jaką jest doom oraz interesujący, ekspresyjny projekt video-muzyczny w przededniu wszystkich zmarłych, miały wyzwolić refleksję, ale nie zasmucić nastroju imprezy. Dawno nie było tak niekomercyjnej imprezy w Wodzisławiu, na której aż tyle by się działo i która wzbudziłaby aż tak duże zainteresowanie. Do „Art Cafe” przyszło ponad 300 osób, a to w czym uczestniczyli, było na pograniczu koncertu rockowego, happeningu i obcowania ze sztuką. Na zaproszenie organizatorów pojawili się znani tatuatorzy oraz absolwenci Akademii Sztuk Pięknych, którzy na oczach zgromadzonych osób Imagewspólnie tworzyli dzieło malarskie na sztalugach. Zostało ono później w finale wieczoru wylicytowane za niebagatelna sumę 1600 zł i kupione przez jednego z uczestników koncertu i fana heavy metalu (dzięki Jaba:-)). Dochód z licytacji oraz całej imprezy został przeznaczony na nagrobek dla zmarłego przyjaciela… Właśnie w takiej koncertowej atmosferze dymu i piwa odbyło się jedno z najciekawszych kulturalnych wydarzeń tego roku w Wodzisławiu Śl. Koncert był dziełem przyjaciół dla przyjaciela, którzy chcą i będą pamiętać go jak najdłużej.

 

[Mirek / GALLILEOUS]

CORRUPTION, NEOLITH, KILLJOY, CARNAL, JOY MACHINE… – 25.11.2006, Warszawa

XV-lecie CORRUPTION:

CORRUPTION, NEOLITH, KILLJOY, CARNAL, SLAUGHTERS OF THE SOUL,
JOY MACHINE, TIMES NEW ROMAN

25.11.2006, Warszawa, „Progresja”

ImageZawsze byłem sceptycznie nastawiony do wszelkiego rodzaju „urodzin” i rocznic obchodzonych przez zespoły z okazji trzeciego czy piątego roku istnienia. Pomysł na takie celebry zwykłem traktować jako szczyt próżniactwa, nie różniący się niczym od normalnego koncertu. Tym razem jednak szedłem do „Progresji” z innym nastawieniem, bo po pierwsze: wczesne materiały CORRUPTION mam wciąż w pamięci, a nowszych nie znam, więc byłem ich ciekaw, po drugie: parę miesięcy wcześniej byłem na 15-leciu BESATT i zmieniłem swoje negatywne nastawienie względem podobnych spędów i po trzecie: dawno nie byłem na żadnym koncercie i sporo sobie po tej imprezie obiecywałem. Czytaj dalej CORRUPTION, NEOLITH, KILLJOY, CARNAL, JOY MACHINE… – 25.11.2006, Warszawa

MORD`A`STIGMATA, EPIDAMIA, MALUM, NONSAKRUM – 16.12.2006, Kraków

MORD`A`STIGMATA, EPIDAMIA, MALUM, NONSAKRUM
16.12.2006, Kraków, „Popularny”

Image

Pub „Popularny” to osobliwe, a zarazem fatalne miejsce na koncert. Jest to typowy dla Krakowa klub podziemny, w którym kilka małych pomieszczeń łączą pokrętne korytarze. Tak więc ze względu na ograniczenia przestrzenne, nie wszyscy mogli obserwować przebieg zdarzeń z bliska; większość nadsłuchiwała gdzieś zza ściany, dyskutując i gestykulując przy stolikach. A jakby tego było mało, scena została usytuowana na pięterku! Na drewnianej, niewielkiej antresoli, do której prowadziły strome schody. Ciasno tam było dla pięciu czy sześciu rosłych chłopów na raz i ludzie musieli głowy zadzierać… Ogólnie było tak nietypowo jak np. kiedyś w Opocznie, gdzie scena mieściła się za kratami! No a przede wszystkim akustyka tego miejsca była … masakryczna!
Prezentacja zespołów odbyła się w pomieszanej kolejności w stosunku do tej, którą wypisano na plakatach. Prawdopodobnie dwie grupy z Kielc, które prezentowały się tego wieczoru, wolały wcześniej wracać do domu…? Czytaj dalej MORD`A`STIGMATA, EPIDAMIA, MALUM, NONSAKRUM – 16.12.2006, Kraków

SICKBAG, DEFORMED, ETERNAL BLEEDING – 27.06.2006, Tarnów

Tour`ture Codex:
SICKBAG, DEFORMED, ETERNAL BLEEDING

27.06.2006, Tarnów, „Przepraszam”

W końcu jakiś sensowny koncert w Tarnowie… Szkoda tylko, że trochę kulała promocja. Ja dowiedziałem się o imprezie kilka dni wcześniej z internetu. Zresztą kilka innych osób również nie miałoby pojęcia o imprezie, gdyby nie fakt, że po prostu przechodzili obok lokalu i zobaczyli plakat. Kolejny problem to termin – środek tygodnia, wakacje, a jakie panowały wtedy temperatury, wszyscy chyba pamiętają. To wszystko, ale również wrodzone lenistwo niektórych przełożyło się na żenująco niską frekwencję. Postanowiłem sprawdzić u źródła, ile dokładnie sprzedało się biletów… Mniej więcej tyle osób sam naliczyłem – piętnaście! Oprócz tego oczywiście muzycy i kilka osób związanych z klubem. Słowem – żenada.
Był to pierwszy koncert w ramach mini trasy Tour`ture Codex. Dzień później ekipa w składzie SICKBAG, DEFORMED, ETERNAL BLEEDING zawitała do Krakowa, a następnie odbyły się trzy imprezy na Słowacji i jedna na Węgrzech. Naprawdę szkoda, że na samym początku tej wyprawy panowie byli do tyłu z kasą. Cóż, ważne, że chciało im się wyjść na scenę i zagrać w takiej sytuacji.
Na wstępie drobne opóźnienie, ale w tym okrutnym upale nawet mi to strasznie nie przeszkadzało. Siedziałem sobie spokojnie i spijałem kolejny browar, czekając aż zespoły wreszcie dotrą na miejsce. W końcu przyjechali i zainstalowali się, a ja niechętnie ruszyłem swoje zwłoki do środka klubu. Czytaj dalej SICKBAG, DEFORMED, ETERNAL BLEEDING – 27.06.2006, Tarnów

CIRYAM, GENS – 16.12.2006, Chełm

CIRYAM, GENS
16.12.2006, Chełm, „No Mercy”

W zasadzie jedynym plusem koncertu CIRYAM oraz GENS , jak i klubu, było to, że był/jest. Koncert – w ogóle że coś się działo, a klub – dlatego, że jest i może się w nim coś dziać… I tyle.
Nie lubię jeździć do „No Mercy”, ale czasami człowiek chce gdzieś się wyrwać, chce posłuchać muzyki, chce wypić piwo. I jednocześnie obejrzeć sobie koncert… Małe miasta mają to do siebie, że przeważnie nie ma żadnego wyboru co do miejsca, w których mogą być one organizowane, a do Lublina niestety czasem jest zbyt daleko… Szczególnie, że „Graffiti” organizuje metalowe gigi w poniedziałki i po pracy ciężko jest się stawić na czas…
Zdążyłem się przyzwyczaić, że właściciele „No Mercy” zawsze zaczynają koncert godzinę po czasie, tylko po to by więcej piwa zeszło, ale na koncercie CIRYAM i GENS już przegięli. Wszyscy, którzy mieli przyjść, już się stawili, wypili morze piwa i powoli zaczęli się denerwować. A tu cisza, nikt się nie instaluje. W końcu po połgodzinie zjawili się muzycy miejscowej pierwszej kapeli. Czytaj dalej CIRYAM, GENS – 16.12.2006, Chełm

MONSTRUM – 21.04.2007, Zamość

MONSTRUM
21.04.2007, Zamość, „Stara Brama”

ImageMONSTRUM z całą pewnością należy do zespołów, które doskonale czują się i spełniają na koncertach. Potwierdzeniem tego był chociażby ten zamojski koncert, który dane mi było oglądać. Swoją drogą dziwi mnie brak większego zainteresowania na tym gigiem. Tym bardziej że MONSTRUM nie pierwszy raz występował w tym mieście i jako tako jest tu znany. Być może słuszną teorię wysunęli członkowie zespołu, że pogoda była za piękna i niektórzy woleli obalić jabola w plenerze niż siedzieć w zimnych murach starego fortu. A może nikt nie hciał się wybrać na koncert jednego zespołu? Może jakby MONSTRUM grał jeszcze z kimś, to byłoby inaczej? W konsekwencji kapela grała dla garstki osób. Jednak – co najważniejsze – grała tak, jakby ludzi było tysiące. Po prostu chłopaki dali z siebie wszystko.
ImageNa pierwszy ogień poleciał hymn Stali Rzeszów, który zespół skomponował dla swoich żużlowców, następnie na przemian pojawiały się utwory z obu płyt, a także cover klasyki polskiej muzyki rozrywkowej „To były piękne dni”:-). Jednak zdecydowana większość utworów pochodziła z nowego albumu „VIII Dzień Tygodnia”, który grupa promowała. Kilka osób doceniło poświecenie kapeli i po kilku utworach znalazła się garstka fanów, którzy przeszkadzali mi robić zdjęcia:-). Na pochwałę zasługuje tu pewien młody człowiek, który od początku do końca dzielnie wspierał zespół w boju z pustką, rozrzucając gdzie popadnie swoje owłosienie, a podczas jakiejś ballady stał jak Statua Wolności na Long Island, dzierżąc w swej dłoni pochodnie marki Bic. I wcale się tu z niego nie nabijam, potrzeba było tylko na koncercie jeszcze paru takich osób, a atmosfera byłaby wyśmienita. A tak, była tylko poprawna. Szkoda.
Rzeszowianie na szczęście MONSTRUM zagrał ten koncert niejako przy okazji, gdyż właśnie byli w trakcie… trasy obejmującej nasz wschodni region kraju, więc nie było takiej straty, jakby zespół miał jechać do Zamościa specjalnie z Galicji. Ja mam tylko nadzieję, że w innych miastach Lubelszczyzny ludzie bardziej docenili ich świetny heavy metal.
[Paweł]

VADER, TRAUMA, AZARATH, VESANIA – 20.09.2006, Kraków

ImageBlitzkrieg 4:
VADER, TRAUMA, AZARATH, VESANIA
20.09.2006, Kraków, „Rotunda”

VADER ruszył w kolejną trasę po ziemi ojczystej…
Koncert rozpoczął się punktualnie. Było sporo ludzi, choć do połowy sali było też trochę przestrzeni między rzędami, choć przed samą sceną ścisk. Wiadomo, VADER zawsze gra dla pełnej sali, a supporty mogą na tym tylko skorzystać. Choć ci, którzy zagrali tego wieczoru, do nowicjuszy już nie należą i wyrabiają sobie swoją markę…

Rozpoczynająca gig VESANIA, mimo niewdzięcznej funkcji „otwieracza” miała dobre przyjęcie. Nawet ludzie skandowali nazwę zespołu. A wydawało się, że black z klawiszami w wykonaniu tej kapeli nie będą pasować do ogólnego death metalowego zastawu. Jednak VESANIA dobrze się wkomponowała i wyszła z konfrontacji obronną ręką. Grupa zagrała utwory z obydwu swoich płyt i znikła… Czytaj dalej VADER, TRAUMA, AZARATH, VESANIA – 20.09.2006, Kraków

CLOSTERKELLER, HORRIDA – 16.10.2008, Kraków

Abracadabra Gothic Tour 2008:

CLOSTERKELLER, HORRIDA

16.10.2008, Kraków, „Rotunda”

Abracadabra Gothic Tour 2008 zespołu CLOSTERKELLER to nie była zwykła trasa. Były to jubileuszowe koncerty na okoliczność XX-lecia istnienia zespołu. Ale ten czas leci! Grupa przemierzyła tak urodzinowo cały kraj, wśród miast nie mogło zabraknąć Krakowa i jednego z najbardziej ulubionego klubów Anji Orthodox – „Rotundy”…

ImagePunktualnie o godz. 20-tej na scenie zamontował się jedyny support tego wieczoru – cieszyńska kapela HORRIDA. Jest to zespół grający muzykę z pogranicza rocka gotyckiego i metalu (co mocniejsze fragmenty na koncercie zabrzmiały naprawdę głośni), ale w sumie nie tak odległą od samego CLOSTERKELLERa, ARTROSIS czy MOONLIGHT. To ta sama konwencja i wokalna estetyka. Oczywiście w HORRIDA za mikrofonem stoi dziewczyna. Może nie jest ona tak powabna, jak inne wokalistki, niemniej okazała się bardzo sympatyczną, wygadaną osobą, która szybko nawiązała kontakt z publicznością. No i nieźle śpiewała. HORRIDA wykonała swoje numery z zeszłorocznej płyty „Budź się” oraz cover… CLOSTERKELLER. Aplauz był wielki, zespół został naprawdę dobrze przyjęty. Czytaj dalej CLOSTERKELLER, HORRIDA – 16.10.2008, Kraków

DEATH ANGEL, HORRORSCOPE – 30.06.2008, Wrocław

DEATH ANGEL, HORRORSCOPE

30.06.2008, Wrocław, „Firlej”

Na początku może kilka słów o organizacji tego koncertu, a mianowicie o jej mankamentach: zaduch w klubie (klimatyzacji brak lub siadła) taki, że o oddychaniu można było zapomnieć;-), ba przez jakiś czas nawet oświetlenia na korytarzu nie było. Jeszcze opóźnienie, ja rozumiem – to u nas „norma”, ale 1,5 (słownie: półtorej) godziny, to już przegięcie. Później było już lepiej…

Najpierw HORRORSCOPE. Fajny koncercik. Chłopcy dali radę, miło przyłożyli. Kojarzyli mi się tak troszkę testamentowo (może koszulka wokalisty mnie zwiodła;-), choć i zaczątki własnego stylu mają. Frontman, luźnymi gadkami, nakręcał też atmosferę.
Image
Po dłuższej przerwie – wreszcie DEATH ANGEL. Koncert ten był namiętnie oczekiwanym wydarzeniem przez wielu maniaków trashu. Reklamowany jako pierwszy gig Aniołków na polskiej ziemi, no… prawie tak, tylko że chwilkę prędzej grali na Hunterfeście. Zaczęli ostro, od bardzo udanego utworu z najnowszej płyty – „Lord Of Hale”. Fani w amoku, a to był dopiero początek. Doskonałe przyjęcie napędzało grupę. Litry potu wylewne przez zespół i fanów oraz świetna setlista (m.in. „Kill As One”, „Thrown To The Wolves”, „Evil Triest”, „Seemingly Endless Time”, „Soulless”, „Sonic Beatdown”, „Dethroned”, „Burried Alive” czy „Carnival Justice”) – to wszystko zrobiło swoje. Kapela zagrała nawet podobno rzadko ogrywaną balladkę z albumu „Act III”. ogólnie DEATH ANGEL dał dobry koncert, myślę, że zwolennicy Anioła Śmierci byli wniebowzięci;-)

Podziękowania za wejściówkę dla Radia Luz:-).

 

[Yanus]

AC/DC – prezentacja „No Bull” HVS/DVD `96 – 9.10.2008, Wrocław

AC/DC – prezentacja „No Bull” HVS/DVD `96

9.10.2008, Wrocław, Multikino – ArkadyWrocławskie

ImageByłem z moją panią na koncercie AC/DC… Rzecz działa się w Polsce, we Wrocławiu…

W liście marzeń uświadczyliśmy m.in. „Thunderstruck”, „Boogie Man”, „Hail Cesar”, „Hells Bells” (z dzwoniącym i bujającym się na  piekielnym dzwonie Brianem), „Dog Eat Dog”, „The Jack”, „Ballbreaker”, „Rock And Roll Ain`t Noise Pollution”, „Dirty Deeds Done Dirt Cheap”, „Whole Lotta Rosie” (z gigantyczną, nadmuchaną Rosie;-), „T.N.T.”, „Let There Be Rock”, „Highway To Hell”, „For Those About To Rock (We Salute You)”.
Co ten Angus wyrabiał! Jak biegał, jak grał, pojawiał się wszędzie i w każdej możliwej konfiguracji;-). Czego tam nie było… Czytaj dalej AC/DC – prezentacja „No Bull” HVS/DVD `96 – 9.10.2008, Wrocław