Kategoria: Muzyka polska

IN TWILIGHT’S EMBRACE The Grim Muse `15

Szwedzi stworzyli swój podgatunek metalu śmierci. Zespoły z Göteborgu, na czele z AT THE GATES i innymi wyznawcami melodyjnego deathu, kroczą własną ścieżką od lat wielu. Poza twórcami gatunku są jeszcze twórcy nowej fali. Dzisiejszy szwedzki death metal kojarzy się ze słodką nutą, która przez zmiękczenie brzmienia mocno bagatelizuje muzykę.

LOST SOUL Atlantis: The New Beginning `15

Mój ostatni kontakt z wrocławskim LOST SOUL to „Ubermensch (Death Of A God)”. Wtedy po raz ostatni usłyszałem dźwięki, które zobojętniły mnie na tyle, by zapomnieć o istnieniu „gwiazdy” metalowej sceny śmierci. Powiadają, że nawet skostniały dziadek może zrobić dobrze, więc odpaliłem najnowszy krążek „Atlantis: The New Beginning”.

SAUTRUS Reed: Chapter One `14

Już pierwsze dźwięki albumu „Reed: Chapter One” uderzyły we mnie rykoszetem i powaliły na ziemię… Czyżby KYUSS zmartwychwstał? Nieeee! Niestety (i „stety” jednocześnie)! Bo duch KYUSSa odrodził się w polskim SAUTRUS, który na światło dzienne wydała młoda, acz obiecująca niemiecka Pink Tank Records.

DARK LETTER Psychomachia `15

W Polsce gothic metal i gothic rock grało się od zawsze, na charakterystyczną „polską nutę”, może czasem z pewną nieudolnością, ale jednak bez kompleksów, z potrzeby ujawnienia mrocznych emocji. W końcu Polak potrafi. Jak odpaliłam płytę „Psychomachia” nowego polskiego zespołu DARK LETTER, coś mi wyraźnie zaświtało w głowie…

CHAOS ENGINE RESEARCH The Legend Written By An Anonymous Spirit Of Silence `15

Przyznam szczerze: CHAOS ENGINE RESEARCH długo nie pozwalał mi się rozgryźć. Obwąchiwałem płytę „The Legend Written By An Anonymous Spirit Of Silence” z każdej strony (lubię zapach świeżego druku), ale bez żadnych „konstruktywnych” wniosków. Po latach na metalowym wysypisku, mogę uznać się za człowieka „umiarkowanie osłuchanego”.

EPICOR From Nightmares To Dreams `15

Jak każdy wyznawca dobrze wie – Diabeł tkwi w szczegółach. Starożytni Grecy i Rzymianie myśleli na przykład, że każdy, najlichszy nawet przedmiot, ma swojego ducha (inaczej: Demona). Nie był on od razu przedmiotem kultu, ale powodował czasem owym przedmiotem – nierzadko wbrew właścicielowi.

WHALESONG Roi Des Rats `15

Nazwę WHALESONG kojarzę z koncertowych okoliczności, gdy grali jeszcze w innych zestawieniach personalnych i choć źle wtedy nie było, to jednak muzyka nie utkwiła mi zbyt mocno w pamięci. WHALESONG to nowy skład i nieco inne granie, więc do „Roi Des Rats” podchodzę bez zbędnego sugerowania się przeszłością.

KULT MOGIŁ Anxiety Never Descending 2015

Cóż może grać zespół nazywający się KULTEM MOGIŁ? Jeśli odpowiedzieliście: posępny, doom/death metal to macie rację. Taka przynależność gatunkowa nie jest dziwna, skoro jak wieść gminna niesie jedną z osób odpowiedzialnych za „Anxiety Never Descending” był Ataman Tolovy znany z takich wypustów jak GENIUS ULTOR, TURIN TURAMBAR i STILLBORN.

BOTTOM HIPokracja 2015

Płyta zwarta, krótka i na temat, wiec i recenzja będzie bez kombinowania. BOTTOM to kapela crossover/thrash z Rogoźnika, z ponad dwudziestoletnim stażem funkcjonowania, garścią materiałów demo i dwoma płytami w dorobku.

SOLITARY Time Machine `15

SOLITARY… SOLITARY… No tak! To ten SOLITARY! A jakiż to?! Ano w latach 90-tych był taki zespół z Ełku, parający się graniem klimatycznej odmiany metalu. Miał w składzie wokalistkę i skrzypka (co wówczas było popularne w tym gatunku). Pozostawił po sobie trochę muzyki. Pamiętam tę grupę dość dobrze. Nasz „Atmospheric” miał nawet pewien udział w jej promocji.