Kategoria: Muzyka polska

BLACK PERFUME Histeria `13

Czy chcieliby Państwo posłuchać miodnego, polskiego, nowoczesnego, rockowego grania? Ależ proszę bardzo. Oto „Histeria” ładnie wydany digipack niejakiego BLACK PERFUME, czyli podwórkowy debiutant prezentujący całe pięć utworów pełnych energicznego, mocno chwytliwego i pokazującego pazur gitarowego grania.

ATRAPA Atrapa Człowieka `13

W Poznaniu muzycznie dzieje się niemało, a mi się z tych rejonów trafiła taka oto ATRAPA, która na krążku „Atrapa Człowieka” przynosi lekko ponad pół godziny mieszanki thrashu i core’owego czadu. Przyzwoity materiał, z grupy tych, co to wchodzą bez popity, ale odpala się je raczej kilka niezobowiązujących razy, po czym odchodzą w zapomnienie. Bo jest zwyczajnie taki całkiem spoko, ale nie urywa zadu.

NIGHTLY GALE Lust `13

Zachwycam się każdą kolejną, tak bardzo i tak długo wyczekiwaną płytą NIGHTLY GALE. Jestem pod wrażeniem nie tylko tego, że w dzisiejszych pokręconych czasach ktoś ma śmiałość grać taką niekomercyjną muzykę, ale też tego, jak to robi. Twórczość NIGHTLY GALE to 100% doom metalu we własnej interpretacji – na najwyższym światowym (!) poziomie. Grupa uprawia ten sam styl od kilkunastu lat i gra w sposób charakterystyczny, a jednak nie robi tego w sposób skostniały.

PENDEJOS 26 `14

Czy na dzisiejszy wieczór przy piwerku masz ochotę na zacnego, polskiego rocka? I to w dodatku takiego lekko pachnącego Meksykiem? Polska trupa PENDEJOS zwana, lubująca się w tym biednym kraju (i mieszkający w innym, także zabiedzonym, huehue), ma dla Ciebie niedługi albumik zatytułowany „26”. Przez te kilka zakrapianych tequilą piosenek przebrniesz gładko i, może nawet tak jak ja, z nieukrywaną przyjemnością.

PRIMAL Prophetae `13

Achtung, jeśli masz słabą psychikę lub akurat wstrzyknąłeś sobie maryhułaninę, lepiej nie sięgaj po trzeci album jednoosobowego projektu z PRIMAL Warszawy – „Prophetae”. Tu znajdziesz tylko chłód, mrok i schizoidalny nastrój. Pięć długich, rozbudowanych kompozycji autorstwa niejakiego PrimalOne waha się między blackmetalowym łomotem a impresyjnymi brzmieniami zawodzących gitar.

SLAIN Before The Inferno `13

W obowiązkowej rubryce „gatunek” nabazgrać mogłem tylko jedno. Death metal. Death metal przyłojony prosto w ryj i bez żadnych skrupułów. SLAIN działa wprawdzie od 2005 roku, ale za jego praszczura uznać należy istniejącą blisko dwadzieścia lat temu formację CRYPTIC STENCH. No i właśnie w latach 90., a w zasadzie w ich przełomie z wcześniejszą dekadą spokojny żywot wiodą fascynacje muzyków bełchatowskiej załogi.

CINIS Subterranean Antiquity `14

Jedno z przyjemniejszych odkryć ostatnich dni to kompakt CINIS. O tych białostoczanach tytułem wstępu należy napisać tyle, że personalnie powiązani są z tuzinem miejscowych grup – od SINFUL SOULS, poprzez CALM HATCHERY, na HERMH kończąc, a „Subterranean Antiquity” jest ich drugim albumem. Wszystko jasne, do sedna zatem. Po orientalnym, bliskowschodnim intro zaczyna się konkret.

OBLIVION Xenopath `14

Nie da się ukryć, że Niepamięć jest jedną z najbardziej rozplenionych nazw w metalowym światku, bo w samej Polszy zaistniało kilka orkiestr pod takim szyldem. „Nasz” OBLIVION to dolnośląski kwartet parający się nowoczesnym death metalem, który godnie zaprezentował się już pierwszym regularnym mateksem, „Disgrace to the Human Race” sprzed czterech lat. W zestawieniu z debiutem nowy album „Xenopath” należy umieścić półeczkę wyżej.

SHOTS FROM DENEB Shots From Deneb `13

Jasnowidzem nie jestem, ale od razu wiedziałem, że SHOTS FROM DENEB to nie będzie moja bajka. Nie oznacza to wszak wyroku skazującego na poniewierkę. Ot, niezbyt mnie takie klimaty kręcą, chociaż nie powiem, czasem nieźle kręci ten zespolik. Dużo rockowego feelingu, sporo chwytliwych riffów, ale też zamulić potrafią, że chce mi się wyłączyć odtwarzacz (vide „Simulacra”).

DOGMATIC Hellplace `13

Moja wiedza muzyczna jest uboga. Nikogo nie powinno to dziwić. Nie wiedzieć czemu są tacy, co sądzą, iż jest odwrotnie. Nie da się ogarnąć wszystkiego, zresztą nigdy się nie dało. Więc nie ukrywam, że DOGMATIC jest dla mnie „enigmatic”. Podobno byli gracze ISCARIOTY maczają tu swoje paluchy, albo gryfy. Tedy wrzucamy na ruszt „Hellplace”.