Kategoria: Muzyka polska

KULT MOGIŁ Anxiety Never Descending `15

Cóż może grać zespół nazywający się KULTEM MOGIŁ? Jeśli odpowiedzieliście: posępny, doom/death metal to macie rację. Taka przynależność gatunkowa nie jest dziwna, skoro jak wieść gminna niesie jedną z osób odpowiedzialnych za „Anxiety Never Descending” był Ataman Tolovy znany z takich wypustów jak GENIUS ULTOR, TURIN TURAMBAR i STILLBORN.

RAGEHAMMER The Hammer Doctrine `16

Jeśli przyjąć, że rację miał inżynier Mamoń wygłaszając w „Rejsie” słynne zdanie: „mnie się podobają te melodie, które już raz słyszałem”, to RAGEHAMMER stanowi najdoskonalszą muzyczną ilustrację tej tezy. Jednak mając do wyboru wysiloną oryginalność lub szczerą muzykę opartą na znanych i sprawdzonych patentach, zdecydowanie jestem za tą drugą opcją.

DOMAIN Pandemonium `16

Jaka piękna niespodzianka. Dzięki Old Temple na rynku ukazało się wznowienie nieosiągalnej do tej pory płyty. DOMAIN – „Pandemonium”, bo o tym krążku mowa, swoje pierwsze wydanie miał ponad dwadzieścia lat temu! To wyjątkowa gratka dla fanów łódzkiego PANDEMONIUM. DOMAIN to przecież inkarnacja legendy naszego podziemia.

CHRIST AGONY Legacy `16

Przyznaję się bez bicia, od jakiegoś czasu straciłem z oczu poczynania Cezara i s-ki. „Nokturn” średnio mi się podobał, a od jego wydania minęło już kilka ładnych lat. Jednak gdy tylko dowiedziałem się, że Witching Hour przygotowuje premierowy materiał CHRIST AGONY, powiedziałem  w duchu: „O nie, tej płyty już nie odpuszczę”. Na początek małe dwie uwagi. Jak zwykle wytwórnia przygotował efektowne wydawnictwo.

NETHERFELL Between East And West `15

Mam mieszane uczucia, co do przyszłości NETHERFELL. Ciekawy jestem w jakim kierunku zespół się rozwinie i jaką drogę dalej obierze. Moje zmartwienie wynika z totalnego muzycznego chaosu, jaki NETHERFELL na „Between East And West” prezentuje. Podchodziłem do tej płyty wielokrotnie i to, co zawsze nasuwało mi się na myśl przy kolejnym odsłuchu, to istny gatunkowy bałagan. Momentami mam wręcz wrażenie, że to istna kakofonia dźwięków.

CRIMSON VALLEY Halls Of Victory `15

Nie mogę powiedzieć, że do CRIMSON VALLEY mam jakiś wyjątkowy sentyment, ale ich debiut „Crossing The Sky” z 2012 roku był jedną z pierwszych płyt, jakie zrecenzowałem dla „Atmospherica”. Tymczasem, po paru latach przerwy, ekipa z Wrocławia wykminiła kolejny materiał, a los sprawił, że znowu przyjdzie mi się zmierzyć z muzyką CRIMSON VALLEY.

SHODAN Protocol Of Dying `16

Yyy, nie za bardzo kumam grafikę albumu „Protocol Of Dying”. Widziałbym tu inny obraz, lepiej ukazujący zawartość muzyczną, ale może ja nie potrafię tego sensu odnaleźć? Takie pierwsze odczucie, zanim wrzuciłem płytkę na sprzęcik. Później zdmuchnęło mi tupecik :) hehe! SHODAN to typowy, nowoczesny death metal.

NEURONIA Under The Same Sky `15

O grupie NEURONIA słyszałem już tu i ówdzie, ale ze znajomością muzyki było gorzej. Jeśli reszta ich dyskografii prezentuje poziom porównywalny do „Under The Same Sky”, to muszę błyskawicznie nadrobić zaległości, bo dużo dobrego mnie ominęło. Krótki rys historyczny: NEURONIA powstała w 2003 roku, a 5 lat później wydała pierwszą płytę „Winter Of My Heart”, by w 2010 roku uderzyć z materiałem „Follow The White Mouse”.

DOLINA CIENI Wzgórze Tysiąca Dusz `15

Zdarzają się takie recenzje, które piszą się niemalże same i ma to miejsce tylko w dwóch przypadkach. Gdy płyta jest fatalna i recenzent prowadzi wewnętrzną bitwę o napisanie czegokolwiek, co kończy się zazwyczaj literackim bełtem na klawiaturę, bądź też, gdy płyta jest porywająca – dźwiękowo i nazwijmy to… „recenzencko”. Zaznaczę tu, że ten drugi przypadek nie jest tożsamy z tzw. doskonałością.

EXISTENCE When Tomorrow Comes `16

W przypadku duetu EXISTENCE nasuwa się pytanie: „Czymże jest zdobyte na przestrzeni lat doświadczenie, tysiące odsłuchanych płyt, poszukiwanie złotego środka wyrazu, po burzliwym okresie dojrzewania muzycznej świadomości?”. Proszę państwa, odpowiedź znajdziecie w warstwie muzycznej i tekstowej płyty… „When Tomorrow Comes”.