Kategoria: Muzyka polska

SINPHONICON Nemesis Ablaze `12

Debiut SINPHONICON wcale nie jest pierwszą produkcją jedynego twórcy „Nemesis Ablaze”. Spirit eksperymentował i szlifował umiejętności w kapeli SONNEILLON, a jako że twór ów nie przetrwał próby czasu, a Dominik miał głowę pełną pomysłów, naturalną koleją rzeczy było stworzenie SINPHONICON. Nie dziwię się więc Sebastianowi z Let Them Come Prod., że w ciemno zadeklarował wydanie nowego tworu Spirita, po tym jak wydał debiutancki album SONNEILLON.

MYLY LUDZIE X `12

Debiutancka płyta czwórki chełmian z MYLY LUDZIE to nie lada zaskoczenie dla mnie. „X” to płyta bardzo dojrzała i przemyślana, obfitująca w masę zaskakujących rozwiązań, bazująca na dużej ilości melodii i bardzo zaangażowanych tekstach w języku ojczystym.

OGOTAY Eye Of The Last Day `12

Zasadniczo recenzję płyty „Eye Of The Last Day” OGOTAY mógłbym zacząć jednym słowem, a zakończyć drugim i gdybym tak po prostu zrobił, to ani nikt by się nie obraził, nikt by też nie poczuł niedosytu, a i każdy wiedziałby, o co chodzi. Więc napiszę… Death metal. I w zasadzie wszystko w tym temacie – jest to zarówno kwintesencja charakterystyki muzyki OGOTAY, jak i wyczerpujący jej opis.

VATES The Worst Fears `12

Gliwicki VATES, choć istnieje już od pięciu lat, do tej pory zajmował się raczej działalnością koncertową. W 2012 roku dojrzał jednak na tyle mocno, że postanowił udostępnić swoją twórczość nieco szerszym masom niż bywalcy śląskich klubów. Tak więc światło dzienne ujrzała pierwsza czeteroutworowa EPka „The Worst Fears”.

ETHELYN No Glory To The God `12

ETHELYN dobił do czołówki krajowego black/death metalu. Zespół, który raz po raz próbował udowodnić swoją wartość, zawsze był gdzieś w cieniu NOMAD. Pierwszy album „Traces Into Eternity” wyniósł ETHELYN z niebytu. Po wydaniu debiutanckiej demówki „Soulerosion” w 1999 roku grupa pokazała się jeszcze na kilku pomniejszych wydawnictwach, m.in. splicie z NEMROD wydanym własnymi siłami w 2006 roku, a tak w zasadzie dopiero wspomniany wyżej debiut płytowy uzmysłowił co poniektórym, że ETHELYN wciąż działa i nawet ma się niezgorzej…

MEDEBOR A Taste Of Insanity `12

Patrzcie, jakie z MEDEBOR Polaki. Z Niemcem się zbratali. Płytę im wydał. Dacie wiarę? No dobra, ja nie z tych, co to mają problem z tego typu kwestiami;-). Co my tu mamy? Płyta „A Taste Of Insanity” to taki mały powrót do przeszłości. Drugi album MEDEBOR nasuwa skojarzenia z kilkoma zespołami, które dawno temu zaczynały pracować na swoje wysokie pozycje i dzisiaj mają tysiące fanów.

MYOPIA Simultaneous Simulations `12

myopia simultaneous simulations

Jest coś szczególnego w Bielsku-Białej, że z tego rejonu pochodzą takie wykręcone załogi jak MYOPIA, PSYCHOTROPIC TRANSCENDENTAL (pamięta ich ktoś jeszcze?) czy chociażby NEWBREED. Z tą pierwszą grupą dotychczas nie było mi po drodze. Owszem, przeglądałem wywiady, czytałem recenzje płyt i nawet słyszałem pojedyncze utwory, ale z jakichś bliżej nieznanych przyczyn nie zainteresowałem się twórczością tego zespołu. Teraz nadrabiam zaległości i na znak pokuty posypuję głowę popiołem. „Simultaneous Simulations” to trzeci pełnoczasowy album MYOPIA, który przynosi kolejną dawkę technicznego, pokręconego thrashu. Jest to muzyka o niezwykle gęstej strukturze, ale przy tym nie pozbawiona walorów rozrywkowych, więc nie trzeba fakultetu z muzykologii, by czerpać przyjemność z jej słuchania. Fundamentem jest techniczny thrash metal, pojawiają się jazzowe zagrywki, punkowe petardy, czy riffy nawiązujące do wczesnego FEAR FACTORY. Moje skojarzenia popłynęły też w stronę math metalowych wynalazków, którymi Relapse Records kilka lat temu zasypywała rynek. Są to jednak tylko luźne skojarzenia. Bogactwo zawartości „Simultaneous Simulations” starczy na wiele przesłuchań i nie zdziwię się, jeśli każdy odkryje tam coś innego. Gdyby o popularności decydowała wyłącznie jakość prezentowanej muzyki, MYOPIA grałaby trasy po całym świecie, a tak, ponieważ wytwórnie wolą pewny zysk, zadowalając gusta masowej publiczności, kolejny swój album grupa musiała wydać własnymi środkami, a za popularność musi chłopakom wystarczyć tych kilka recenzji i parę wywiadów. Gdybym był emo, to pod ciężarem tej konkluzji pewnie bym się pociął ze smutku, ale zamiast tego odpalę jeszcze raz „Simultaneous Simulations” i wyruszę w podróż ku innym muzycznym światom, co i wam polecam. [Michał Pawełczyk]

Myopia, Bogdan Kubica, ul. Siemiradzkiego 21/65, 34-300 Bielsko-Biała; myopia_bo@poczta.onet.pl; tel. 0607222524; www.myopia.pl, www.myspace.com/myopiapl

NEOLITH Iter Ad Inferni `12

Po roszadach personalnych w nieodżałowanym i bądź co bądź często niedocenianym zespole NEOLITH, nadszedł czas na rejestrację nowej długogrającej płyty w odświeżonym składzie. Prologiem do planowanego na pierwszą połowę 2013 roku albumu „Infernalism” ma być materiał „Iter Ad Inferni”, udostępniony w sieci w roku bieżącym.

SHAME YOURSELF Wonderfuck `12

Muzyka dla gości z SHAME YOURSELF to przede wszystkim dobra zabawa i zaangażowanie. To przynajmniej rzuca się na uszy podczas słuchania debiutanckiej płyty „Wonderfuck”. Widać, że chłopaki chcą grać, dobrze się przy tym bawią, a jednocześnie wciąż dążą do bycia coraz lepszym zespołem, grania coraz ciekawszej muzy, wypicia jeszcze jednego piwa, wypalenia kolejnego skręta* (niepotrzebne skreślić)…

APE TO GOD Ape To God `12

Mnoży się nam ostatnio intrygujących EPek samodzielnie wydawanych przez rozmaite formacje. W zalewie tego wszystkiego czasem trudno znaleźć coś wartościowego, z prostej przyczyny, że bardzo łatwo to przegapić. Chciałbym więc zwrócić uwagę na debiutancki mini album lubelskiej kapeli APE TO GOD. Na okładce „Ape To God” widzimy parafrazę sceny z ukrzyżowaniem, w co chyba wmieszano jeszcze grzyb atomowy. W zasadzie pomysł intrygujący, troszkę gorzej z wykonaniem, konkretnie ze wszystkimi rozmyciami.