Kategoria: Muzyka polska

DOLINA CIENI Horyzont Zdarzeń `17

Po przesłuchaniu „Horyzontu Zdarzeń” sięgnąłem od razu po recenzje debiutanckiego albumu (TU), żeby sprawdzić jaką wystawiłem im wtedy ocenę i mieć punkt wyjścia do napisania recenzji.  Obawiam się, że za 2 płyty skończy mi się skala bo najnowszy album DOLINY CIENI niebywale mi się podoba!

FORMIS Chaozium 2017

„Chaozium” FORMIS to kolejne wydawnictwo krakowskiej Defense Records, po WHOREHOUSE i ROTENGIEST, które mi było dane ostatnio usłyszeć.

FORMIS powstał w 2010 roku, po opuszczeniu przez Huberta Nowaka i Marka Woźniaka zespołu ISCARIOTA.

BLOODSTAINED Headless Kingdom `14

BLOODSTAINED to jeden z tych zespołów, które chyba nie mają w zwyczaju zanudzać swoich fanów częstymi wydawnictwami. Na przestrzeni 16 lat, zespół wydał zaledwie 2 LP oraz kilka demówek czy splitów. Ciężko stwierdzić co jest tego przyczyną, szczególnie że mieszanka death metalu i hardcore’u zaprezentowana na „Headless Kingdom” przez BLOODSTAINED jest całkiem strawna i odpowiednio zbilansowana.

ETERNAL DEFORMITY No Way Out `15

„No Way Out” to ze wszech miar najbardziej zakręcony album po „Frozen Circus”, choć tylko po części jest to związane z warstwą muzyczną. Wciąż jednak można dostrzec, że kompozycje ETERNAL DEFORMITY są zasnute mrokiem, a ich osnową jest tajemniczość. Taki stan rzeczy pojawił się właśnie po wspomnianym „Frozen Circus”, które jak sama nazwa wskazuje, było kuglarskie, może bardziej „szyderczo wesołe”.

SLAVES OF EVIL Madness Of Silence `14

Minął chyba rok czy nawet 2 lat zanim zabrałem się za recenzje „Madness Of Silence”. Jednak, jeszcze przed otrzymaniem płyty usłyszałem bądź przeczytałem, że SLAVES OF EVIL zrobili niemały rozgardiasz swoim debiutem i że jest to sroga porcja gęstego jak smoła, bezlitosnego death metalu.

MORD’A’STIGMATA Our Hearts Slow Down `15

Przykład MORD’A’STIGMATA pokazuje, że w muzyce od rewolucji czasem skuteczniejsza jest ewolucja. Dwa lata po wydaniu bardzo frapującej płyty „Ansia”, dzięki której wielu słuchaczy (w tym ja) na nowo odkryło ten zespół, małopolska ekipa powróciła z epką stanowiącą kolejne ogniwo ich konsekwentej muzycznej ewolucji. Chociaż „Our Hearts Slow Down” składa się z zaledwie trzech utworów, przez czas ich trwania (30 minut) oraz to ile się w nich dzieje, wypada się nad nimi pochylić z należytą uwagą i atencją.

KILLSORROW Little Something For You To Choke `16

killsorrow-little-something

Żałuję, że wszyscy liczący się zawodnicy zdążyli ubiec mnie w recenzji KILLSORROW, teraz mój tekst na pewno będzie wam przypominał wtórną litanię zachwyconego redaktorzyny. Cóż zrobić w tym ponurym świecie mnogości błyskotek, których jedynym zimnym-przedmiotowym celem jest odciąganie od wartościowych zajęć? Może ZABIĆSMUTEK taką płytą jak „Little Something For You To Choke”?

ANABOTH Ścierwo o bruk 2017

Liczba zespołów na krakowskiej scenie metalowej już dawno przekroczyła poziom „ogarnialności” przez przeciętnego fana, więc nic dziwnego, że fakt istnienia ANABOTH dotychczas umykał mojej percepcji. Najnowsze dzieło ekipy dowodzonej przez Molocha jednak przykuło moją uwagę i sam już nie wiem czy większy udział w tej kwestii miał wesoły tytuł czy urokliwy obrazek na okładce.

RAGEHAMMER The Hammer Doctrine `16

Jeśli przyjąć, że rację miał inżynier Mamoń wygłaszając w „Rejsie” słynne zdanie: „mnie się podobają te melodie, które już raz słyszałem”, to RAGEHAMMER stanowi najdoskonalszą muzyczną ilustrację tej tezy. Jednak mając do wyboru wysiloną oryginalność lub szczerą muzykę opartą na znanych i sprawdzonych patentach, zdecydowanie jestem za tą drugą opcją.

DOMAIN Pandemonium `16

Jaka piękna niespodzianka. Dzięki Old Temple na rynku ukazało się wznowienie nieosiągalnej do tej pory płyty. DOMAIN – „Pandemonium”, bo o tym krążku mowa, swoje pierwsze wydanie miał ponad dwadzieścia lat temu! To wyjątkowa gratka dla fanów łódzkiego PANDEMONIUM. DOMAIN to przecież inkarnacja legendy naszego podziemia.