Kategoria: Muzyka zagraniczna

UNDERWELL Plan Your Rebirth `13

Chłopaki z UNDERWELL wzięli na warsztat dźwięki najszybciej kojarzone ze stylem hardcore. Aktualnie ten rodzaj hałasu przeżywa istny rozkwit. Fala tego typu kapel na pewno umacnia scenę, ale także powoduje ryzyko braku szansy wypłynięcia na szerokie wody. Ta muzyka może przypominać SLAYER lub przykładowo TORI AMOS, co sprawia, że potencjalnie każdy słuchacz znajdzie coś dla siebie.

RAINOVER Transcending The Blue And Drifting Into Rebirth `14

Hiszpania najczęściej kojarzona jest z dobrym winem, owocami morza, wiecznym upałem i muzyką flamenco. Zespół RAINOVER zmienia podejście do tego pięknego kraju. Ich płyta „Transcending The Blue And Drifting Into Rebirth” to szeroko pojęty gotyk, z różną dozą ciężaru, chwytliwymi melodiami i ciekawymi aranżacjami. W pierwszej chwili słychać selektywną produkcję albumu, gdzie każdy instrument wyraźnie zaznacza swą obecność.

GODLIKE Malicious Mind `12

Praktycznie o każde pieniądze można by się założyć, że GODLIKE pochodzi z USA. Muzyka niby nie ma granic, ale tak przecież gra i grało się w Ameryce! Niby wiemy, że podwaliny pod rap czy też groove metal położyli Skandynawowie, powszechnie jednak kojarzy się takie granie z ojczyzną McDonalds’a. Jestem przekonany, że wy również dalibyście się nabrać. A jednak! Fałszywy trop! Panowie muzycy kombinują swoje dźwięki w… Finlandii.

ASHES OF MOON Darkness Where The Past Lay Sleeping `14

Połączenie klasycznego grania z tzw. nowoczesnym Metalem dało podwaliny pod produkcję zespołu ASHES OF MOON, której tytuł to „Darkness Where The Past Lay Sleeping”. Mamy tu ciekawe zapatrzenie na emocjonującą stronę Metalu, zarazem z podkreśleniem brutalności w utworach. Podoba mi się podejście do takiego grania, bo ta muzykalność jest niejako unikatem.

DEATH OF ALL GODS Different Ways Of Feeling Pain `12

Rozwijająca się muzyka miewa swój początek wśród takich kapel jak DEATH OF ALL GODS. Nie jest prawdą, że granie Death Metalu (w tym przypadku Melodyjnego Death Metalu) jest passe, lub że jest to czysta awangarda. Każda klasa ma swój początek i każdy klasyk rozwija swój talent, wkładając w to ogrom pracy i zaangażowania. Ten smaczek jest podkreśleniem melodyjności i dynamiki w takiej muzyce, jaką wymagamy od debiutantów.

TEARDOWN Inner Distortions `13

TEARDOWN to bardzo mało znany zespół z Finlandii, który przy pierwszym kontakcie z płytą „Inner Distortions” wydaje się czerpać garściami ze spuścizny fińskiej sceny gothic metalowej – muzycznie, graficznie i wokalnie (damski sopran). Jednak przy dłuższym obcowaniu można odkryć, że jest to pewna, skądinąd unowocześniona, forma heavy metalu, której można nadać nazwę „melodyjnej”.

AZYLYA Sweet Cerebral Destruction `13

AZYLYA to młody stażem belgijski zespół parający się okołogotyckim metalem, i wszystko byłoby w porządku, gdyby na płycie „Sweet Cerebral Destruction” działo się coś ciekawego, ale po kolei… Z wątków faktograficznych, chłopaki oraz jedna dziewoja grają od 2009 roku, na koncie mają EPkę „Thanatos Insanity”, a opus „Sweet Cerebral Destruction” (swoją drogą, tytuł ciekawszy niż zawartość) to ich debiutancki długograj.

ID:EXORCIST Paths To Exile `13

Widać, że ID:EXORCIST pochodzi z Finlandii. Zima na okładce płyty „Paths To Exile”, wewnątrz zdjęcie muzykantów nacierających się śniegiem… Tym bardziej słychać, że pochodzą z Finlandii. W rzeczonym kraju lepiej od groove’ującego melodyjnego death metalu przyjęło się chyba tylko smutne gotycyzowanie lub spity samogonem nihilistyczny black. W każdym razie ID: EXORCIST to band, któremu najbardziej po drodze z SOILWORK, ILLDISPOSED, DEVILDRIVER itp. orkiestrami.

THE UNHALLOWED Chaingenesis `14

THE UNHALLOWED to melodyjny Death Metal z dużą domieszką nowoczesnego Jazzu. Słuchając ich drugiego, pełnego studyjnego albumu, „Chaingenesis”, zastanawiałem się, czy dołączą scenicznie do Rosjan z THE FACELESS. Moje poszukiwania estetyczne odkryły niemały dysonans pomiędzy tymi dwoma zespołami. Należy podkreślić, że oba są z Rosji, grają muzykę metalową na bardzo wysokim poziomie, mają zapał do tzw. „awansu scenicznego”.

RAGING AGE Raging Age Regions Of Sorrow `13

Rozpoczynając odsłuchiwanie płyty „Raging Age Regions Of Sorrow” zespołu RAGING AGE miałem dużo skojarzeń z innymi, również stylowo grającymi kapelami. Jest to dobry pomysł na tworzenie własnej muzyki oraz na grę w zespole. Mamy tu tzw. nowoczesne rozwiązania, które nigdy nie przejdą do lamusa, dobre studyjne brzmienia, ładny wypozycjonowany growling. Do takich rozwiązań raczej nikt nie ma pretensji, a fani z przyjemnością przychodzą na koncert.