Kategoria: Muzyka zagraniczna

MUCKRAKER Karmageddon `16

Spodobał mi się napis na naklejce zamieszczonej na folii na płycie „Karmageddon” zespołu MUCKRAKER: „Stoner-metal at its best! For fans CLUTCH, DOWN and C.O.C. (CORROSION OF CONFORMITY) an absolute MUST HAVE!”. Grunt to silne poczucie własnej wartości i dobra reklama! No i racja – MUCKRAKER gra przaśny stoner metal w iście amerykańskim stylu.

QUAKE THE EARTH We Choose To Walk This Path `12

Pomimo że QUAKE THE EARTH próżno szukać na Encyclopaedia Metallum, to nie trzeba się obawiać o jakość tego hardcorow’ego zespołu – na pierwszej płycie „We Choose To Walk This Path” nie uświadczycie disco metalu, nie będzie vaginal popu, nie będzie screamo, czyli gatunków eliminowanych przez administratorów tegoż vademecum wiedzy. Czego za to można uświadczyć?

RED ELEVEN Idiot Factory `13

RED ELEVEN to zespół utworzony przez muzyków metalowych z kilku fińskich kapel (DARK DAYS AHEAD, CODE FOR SILENCE, SWALLOW THE SUN, SONS OF AEON, DEAD CULT DIARIES, TURTA). Inspiracją dla grupy były raczej składy takie jak FAITH NO MORE, DOWN i ALICE IN CHAIN, a na debiutanckiej płycie „Idiot Factory” odnajdziemy więcej piosenek z popowymi melodiami niż elementów metalowych.

JEX THOTH Blood Moon Rise `13

JEX THOTH, od pierwszej płyty, nagranej jeszcze pod nazwą TOTEM, rozpływał się w sludge/doom metalowej krainie, jednak modyfikacja stylu doprowadziła grupę do albumu „Blood Moon Rise”, której zdecydowanie bliżej do klasycznego, bo wywodzącego się z lat 70-tych, rocka psychodelicznego.

TEARLESS Step Into Darkness `15

Słoneczna Chorwacja nigdy nie kojarzyła mi się z metalową sceną, więc tym bardziej byłem ciekaw, czym jest TEARLESS. Czy kraj pochodzenia zespołu odcisnął swe piętno na „Step Into Darkness”? Czym prędzej wcisnąłem przycisk „play” i postawiłem swój pierwszy krok w ciemność. Najnowsze dzieło TEARLESS to zlepek śmiałych zagrywek w stronę melodyjnego death metalu („Fallen We Are”, „Inside Your Raven Eyes”), gdzie czasem lekkość gra pierwsze skrzypce („Dreams Of You”).

WATCH OUT STAMPEDE Tides `15

Na początek osobista wycieczka: czytając recenzje w różnych magazynach, zazwyczaj mocno drażnią mnie odautorskie deklaracje recenzenta: że takie granie to on lubi, a tamto „nie z jego bajki” etc. Bo co mnie to niby obchodzi? Jak już czytam, to tylko po to, żeby poznać „obiektywną” opinię fachowca – nie zaś jego gust muzyczny.

MY REFLECTION Dreamland Drowning `12

Wiem, że nie należy oceniać kapel po zdjęciach promocyjnych, ale pierwsze wrażenie też się liczy i czasem nie mogę się powstrzymać. Tym bardziej, kiedy trudno znaleźć w sieci sensowne informacje na temat zespołu i trzeba się najpierw przekopać przez stertę obrazków.

NAVALM Recovery Of Sync `13

Kolejna płyta z Metal Scrap Records i jeszcze jeden ukraiński death metalowy zespół do kolekcji – grunt to konsekwencja. Konsekwencja to też odpowiednie podsumowanie zawartości „Recovery Of Sync”, gdzie możecie się spodziewać wszystkiego, z wyjątkiem niespodzianek. NAVALM hołduje prostej koncepcji death metalu: ma być szybko, krótko i na temat.

INSTORM Madness Inside `13

Ostatnio mam szczęście do płyt zza wschodniej granicy oraz do rozmaitych mutacji melodyjnego death metalu. Przy czym odczucie szczęścia jest tutaj kwestią ambiwalentną, bo poziom muzyczny wspomnianych wynalazków raczej nie powala. INSTORM mieści się w tych kategoriach zarówno pod względem pochodzenia, jak i preferowanego muzycznego stylu, a co do mojego zadowolenia, to zostańmy przy ambiwalencji.

DEATHEMBER FLOWER Architect `13

Przykład DEATHEMBER FLOWER pokazuje, że oprócz pomysłu na muzykę liczy się przede wszystkim umiejętność przekonania do swojej wizji słuchaczy. Ekipa z ukraińskiego Zaporoża para się melodyjnym death metalem i o ile zwykle takie dźwięki wywołują u mnie chęć szybkiego posłuchania czegokolwiek innego, to zawartość „Architect” skutecznie przykuła moją uwagę.