Kategoria: Recenzje

ALKATRAZ Error `01

Życie zaskakuje. Po rozpadzie KAT-a (którym to już w historii?) Roman Kostrzewski uraczył nas wraz z takimi zacnymi muzykami jak Krzysztof Oset i Valdi Moder dziełem nietuzinkowym, które niestety, chyba nie trafiło w odpowiedni czas i nie było należycie promowane w mediach. Jedno jest pewne, na polskim rynku fonograficznym, (metalowym), a nawet alternatywnym, nie ma drugiego takiego projektu ALKATRAZ i takiej płyty jak „Error”.

INDIGNITY Decrepitude `15

Po pierwszym odsłuchu „Decrepitude” INDIGNITY – nieco odrzuciło. Znowu typowy polski death metal, łupanka i tyle. Ale, drugi, trzeci raz, coś się tam jednak wykuwa, co nabiera kształtu i ładnie zaczyna wyglądać. Krótki to materiał, jedynie 3 utwory, ale jak na demo to akurat. Po dosyć prostym i agresywnym „Violence Escalation” (sam tytuł niejako opowiada już o zawartości muzycznej) mamy „Soldier Of My Own”.

PAINKILLER Death Carrier `15

Fajne logo ma ten PAINKILLER. Natomiast okładka płyty „Death Carrier” po zbóju. Zespół szlaja się po opuszczonych posesjach i robi ftki na potłuczonych kaflach. Na koniec zagrali cover DEATH, lecz nie z pierwszych trzech płyt bogów. W jednym numerze, jak podaje wkładka, feat. Jacek Hiro. No i co? Czy jest się czym, kim szczycić?

VADER Future Of The Past II – Hell In The East `15

Trochę się o tym wydawnictwie mówiło na mieście, nikt jednak nie znał daty, ani godziny, aż tu nagle bach! I jest! Dwójka „Future Of The Past”, lecz tym razem same rodzime załogi, i tylko jedna zagraniczna… To może być ciekawe, ale zaraz, czy VADER sięgnął po utwory PERFECT i LADY PANK? Nie, drogie dziatki.

ABSYNTH Znak `14

Nie lubię pisać niepochlebnych recenzji. Jednakowoż, jak dalece niecelowe byłoby pisanie czegokolwiek, gdyby wszystko musiało się człowiekowi podobać, gdyby wszyscy grali porywającą muzykę, a ja zachwycałbym się podobnie każdym zespołem i chwalił, chwalił, chwalił… Z ciężkim sercem napiszę więc swoje „trzy puste słowa / bez znaczenia” o płycie „Znak”.

DRAGOWIT Sława Wiecznym Bogom `15

Wpadła mi w ręce wydana własnymi siłami płyta „Sława Wiecznym Bogom” DRAGOWIT. Okładka i automat perkusyjny potwierdzają teorię o tym, jak komputerowe szaleństwo niszczy muzykę metalową i jej oprawę. Okładka jest kiepska, brzmienie automatu też. Aczkolwiek muzyka wcale nie! Szorstki bas otwierający pierwszy z brzegu numer „Powracam Do Grobu” spowodował, że ucho się zaczepiło na muzyce.

MELIAH RAGE Before The Kill `15

Około roku 1988 stałem się niebywale szczęśliwym posiadaczem niemieckiej edycji „Metal Hammera”. Grube piśmidło wertowałem do zarzygania. Niewiele, a raczej praktycznie nic nie rozumiałem, gdyż edukacja ma stała na poziomie „hendeho” i „hajhitla”. Wyedukował mnie serial „Czterej pancerni i pies”. Nie o czytanie wszak chodziło, a efekty wizualne.

ZACHLAPANY SZCZYPIOR Fantastiśtempo `15

W połowie lat 90-tych na rodzimym podwórku raz w czas metalowce dawali upust swemu poczuciu humoru. Wypuszczali różne dziwne rzeczy, były m.in. POCURVIENIE czy PAWEŁ AND MÓŁ. Teraz mamy CREMASTER i dochodzi ZACHLAPANY SZCZYPIOR, który zdecydował się uraczyć nas wiejskim albo rolniczym grind corem. Agro grind hehehe!

BURIED SIDE Heading To The Light `16

BURIED SIDE narodził się w Szwajcarii w roku 2011. Zespół tworzy pięciu młodych chłopaków. Grają deathcore. „Heading To The Light” to ich debiutancka płyta, na którą składa się 10 tracków, w tym intro i jeden instrumental. Muzyka jest nowoczesna i potężna. Pomimo iż za kapelą nie stoi żadna wytwórnia, panowie przyłożyli się do nagrań, produkcji albumu, bo wszystko brzmi selektywnie i z odpowiednim ciężarem.

MUSSORGSKI Creatio Cosmicam Bestiae `16

Jeszcze dobrze nie odsłuchałem ostatnich wydawnictw od Godz Ov War / Third Eye Temple, a tu taki cios. MUSSORGSKI, solowy projekt Korzona (ARKONA) powraca po czterech latach z trzecim albumem.