Kategoria: Recenzje

BURIED SIDE Heading To The Light `16

BURIED SIDE narodził się w Szwajcarii w roku 2011. Zespół tworzy pięciu młodych chłopaków. Grają deathcore. „Heading To The Light” to ich debiutancka płyta, na którą składa się 10 tracków, w tym intro i jeden instrumental. Muzyka jest nowoczesna i potężna. Pomimo iż za kapelą nie stoi żadna wytwórnia, panowie przyłożyli się do nagrań, produkcji albumu, bo wszystko brzmi selektywnie i z odpowiednim ciężarem.

MUSSORGSKI Creatio Cosmicam Bestiae `16

Jeszcze dobrze nie odsłuchałem ostatnich wydawnictw od Godz Ov War / Third Eye Temple, a tu taki cios. MUSSORGSKI, solowy projekt Korzona (ARKONA) powraca po czterech latach z trzecim albumem.

STILLBORN Testimonio De Bautismo `16

„Testimonio de Bautismo” to tytuł piątego albumu STILLBORN, który ukazał się pod koniec lutego 2016 r. nakładem Godz Ov War Productions. Płyta zawiera dziewięć kompozycji, w tym cover SODOM – „ Burst Command Til War” i jest bardzo mocno osadzona w niemieckim death/thrashu lat 80-tych, kiedy swoje pierwsze wydawnictwa prezentował SODOM czy KREATOR.

FLYING Graceful Murder `10

FLYING Graceful Murder `10

Grupa Ukraińców z zespołu FLYING była już niejednokrotnie recenzowana. W opisach tych twórczość grupy była dumnie nazwana „death metalem”. Nie wiem, czy do końca mogę się z tym zgodzić, ponieważ niezwykle nowomodna i młodzieżowo-core`owa stylistyka dźwięków kapeli nie kojarzy mi się z tuzami w/w gatunku. Po części na płycie „Graceful Murder” panowie serwują nam przekaz nawiązujący do melodyjnego deathu w szwedzkim stylu, a poza tym z klasycznym death metalem ich muzyka nie ma wiele wspólnego.

PLACENTA XV Greatest Hits `15

W miarę jak przybywa mi lat, wydaje mi się, że czas (mój biologiczny zegar?) przyspiesza: kolejne lata zmieniają się w strumień splątanych wspomnień, wydarzenia z poprzedniej dekady wydają się zaś podejrzanie mało odległe… Zespół PLACENTA powstał w Berlinie w 2000 roku, debiutancki album wydał zaś w roku 2007 („Human Abyss”).

HARM Devil `15

Jeśli śledzicie norweską scenę thrash metalową, to może słyszeliście kiedyś o HARM. Mnie się to wcześniej nie zdarzyło i właśnie do takich jak ja, profanów, skierowana jest reedycja pierwszego albumu grupy, wydanego pierwotnie przez Sublife Productions w 2006 roku. HARM prezentuje prostą koncepcję thrash metalu osadzoną w latach 90-tych, gdzieś pomiędzy SODOM, DESTRUCTION i KREATOR.

0 X I S T One Eon `15

Bardzo wiele płyt przepływa przez moje uszy, bardzo wiele zespołów pojawia się w mojej świadomości i nierzadko gaśnie jak płomyk świecy. Dużo muzyki, ogrom, nadmiar, czasem przesyt… Niekiedy w głęboką pamięć zapadają kapele zupełnie nieznane, które nie zrobiły kariery, które działają w pewnym undergroundzie. Jedną z takich grup jest 0 X í S T z Finlandii. Zapamiętałam album „Nil” z roku 2012.

VORNA Ei Valo Minua Seuraa `15

Z folk/black metalem jest jak z bigosem – nawet jeśli lubi się wszystkie składowe tegoż, to pozostaje kwestia proporcji oraz jakości użytych składników. Finowie raczej nie znają bigosu, ale za to w aspekcie muzycznym VORNA prezentuje się całkiem nieźle.

L.O.W. Fuck Your Prerogatives `15

Kiedy pojawia się debiutanckie demo młodej stażem kapeli, to ma na celu, po pierwsze, poinformować świat o istnieniu tejże kapeli, a po drugie poinformować potencjalnych odbiorców, co owa kapela gra i czy warto się tym bliżej zainteresować. „Fuck Your Prerogatives” spełnia oba te cele i pozwala ze spokojem oczekiwać na kolejną porcję muzyki od L.O.W., ale nie uprzedzajmy faktów…

IN TWILIGHT’S EMBRACE The Grim Muse `15

Szwedzi stworzyli swój podgatunek metalu śmierci. Zespoły z Göteborgu, na czele z AT THE GATES i innymi wyznawcami melodyjnego deathu, kroczą własną ścieżką od lat wielu. Poza twórcami gatunku są jeszcze twórcy nowej fali. Dzisiejszy szwedzki death metal kojarzy się ze słodką nutą, która przez zmiękczenie brzmienia mocno bagatelizuje muzykę.