Kategoria: Recenzje

MIND AFFLICTION Pathetic Humanity `13

MIND AFFLICTION, MASS INSANITY, MASS INFECTION, pierdolą mi się te wszystkie nazwy, jakbym czytał menu w węgierskiej restauracji. Ilekroć dostaję twór o dwuczłonowej nazwie zaczynającej się od „Mind” albo „Mass”, mam wrażenie deja vu. Zastanawiam się, czy mieliśmy się okazję już poznać, czy jest to znajoma twarz z ulicy, azaliż ktoś zupełnie obcy, po którym nie wiadomo, czego się spodziewać.

GORGOROTH Instinctus Bestials `15

GORGOROTH to zespół z kręgu wyklętych, bo z jednej strony miliony czarnych braci wielbi ich ponad wszystko, a z drugiej ta sama ilość ich nienawidzi. Posądzani o spanie na zielonych banknotach przypominają światu, że ich najnowsze dzieło „Instinctus Bestials” to album absolutnie doskonały. Retorycznym wydaje się pytanie, czy Infernus wraz z zespołem spełnił oczekiwania wspomnianych milionów?

NEOLITH Izi.In.Kurnu-Ki `15

O NEOLITH zawsze myślałem jako o wielkim przegranym polskiej metalowej sceny. Swym poziomem znacznie wybijali się poza przeciętność. Ich płyty zazwyczaj rozbudzały apetyt słuchaczy. Wystarczyło bowiem choć na chwilę liznąć ich twórczości, by łyknąć diabelskiego bakcyla na wiele długich lat. Po „Indidual Infernal Indimmu” czar jakoś prysł. Brak kolejnych długograjów mógł spowodować to, że o NEOLITH nie mówiło się już tak często jak kiedyś.

SKYANGER Veronica `15

SKYANGER to przykład na to, że jak się chce, to można – zespół w zaledwie pół roku od powstania zmajstrował debiutancką EPkę o nieszczególnie metalowym tytule „Veronica” i jeśli z równym zaangażowaniem oraz umiejętnościami podejdzie do planowanego na ten rok dłuższego materiału, to na pewno jeszcze o nich usłyszymy.

INFERNAL WAR Axiom `15

Zawsze podczas obcowania ze wściekłym tyglem ekstremalnych dźwięków nasuwa się myśl, czy ta muzyka ma przyszłość? Nieraz zespoły podejmują próbę zmierzenia się z black/death metalem, stylem, który według mnie zasługuje na miano najbardziej ekstremalnego. Ale wraz z przekazem gatunku powinien iść poziom kompozycji, a jak wiadomo, z poziomem bywa różnie.

ISCARIOTA Historia Życia `15

Po raz kolejny Defense Records oddaje w nasze ręce kawał dobrego polskiego metalu. Tak się jakoś składa, że ta mała, ale prężna wytwórnia co jakiś czas wydaje krajowe zespoły i zawsze są to ekipy prezentujące w swoim gatunku muzycznym wysoki poziom. Tym razem jest to płyta CD bandu ISCARIOTA.

CENTINEX Redeeming Filth `14

Wiele zespołów ma taką tendencję, aby grać stylowo. Death Metal w wykonaniu CENTINEX to typowa szkoła grania europejskiego z wpływami zza oceanu. Jest to dość częsty przejaw aspiracyjny dla zespołów ubiegających się o miejsce na scenie muzyków zawodowych. Dobre metalowe aranżacje wraz z konkretnym growlingiem to podstawa odbioru płyty „Redeeming Filth”. Są tu znośne tempa, bardzo dobry groove, jak również niezła atmosfera wywodząca się głównie z riffów.

WOJCIECH HOFFMANN Behind The Windows `15

Mistrzu Wojciechu – gratulacje! Właśnie po raz już enty odsłuchuję – według mnie – płytę roku 2015 w Polsce! Tak. Już teraz mogę z czystym sumieniem to napisać. Wojciech Hoffmann po ponad 10 latach (!!!) nagrał najbardziej dojrzały album w swoim dorobku. „Behind The Windows” to dzieło kompletne. Już na etapie grafiki (okładka to mistrzostwo świata!!!), czuje się obcowanie z czymś zjawiskowym.

MANROY Between Silence & Scream `14

MANROY to stosunkowo nowy twór na śląskiej scenie brzmień ciężkich. Grupa powstała w połowie roku 2012 w Chorzowie i obraca się w klimatach metalcorowych. Zespół w swej twórczości nie stroni jednak od nawiązań do innych gałęzi metalowych brzmień, co zdaje się udowadniać wykorzystywaniem zagrywek thrashowych, czy stosowaniem motywów przywodzących na myśl dokonania spod znaku death metalu.

GUILTYS LAW Total Insanity `09

Czasem bywa tak, że pomimo pozytywnego nastawiania, nie wychodzi miło. Wynika to z faktu, że ciężko robić dobrą minę do złej gry. Takie wrażenie miałem po przesłuchaniu krążka japońskiego zespołu GUILTYS LAW. Ich dziecko „Total Insanity” to tradycyjny heavy z power metalowymi chórkami. Zespół podczas kręcenia patatajek na bębenkach i kiepskich wysokich wokali może z powodzeniem doprowadzić słuchacza do zapalenia ucha.