Kategoria: Recenzje

PYORRHOEA Demo 2002

No proszę, tego się nie spodziewałem, heh. Pieżu Band, heheh. A tak poważnie, to znany tu i ówdzie z Masterfula Andrzej Papież całkiem nieźle radzi sobie jako wokalista w brutalnej kapeli. Tak, PYORRHOEA to brutalne grzańsko. Na poziomie – trzeba dodać. Panowie wiedzą jak posługiwać się instrumentami, no i robią całkiem fajne numery. Osobiście, bardzo miło mi się słucha „Demo 2002”.

I SHIT ON YOUR FACE Scatporngoregrind / GORY GRUESOME Gory Gruesome `04


I SHIT ON YOUR FACE
„Scatporngoregrind” / GORY GRUESOME „Gory Gruesome”
split mini CD-R `04 (Corrupted Harmony Musick)

Image Image Image

Scena brutal death/goregrind wykształciła sobie na własne potrzeby promocyjne coś takiego jak „split”… Masowość tego typu wydawnictw jest jednak przytłaczająca i przerażająca. Bowiem w tej formie ukazuje się mnóstwo rzeczy, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Wiele kapel zamiast pchać się na splity, powinny zamknąć się w sali prób i ćwiczyć do usranej śmierci! Inna sprawa, że scena death/grind jest na tyle mało wybredna, iż byle gówno uważa za diament… Ech, kolaboracja I SHIT ON YOUR FACE i GORY GRUESOME w szeregach Corrupted Harmony Musick to właśnie taki przykład „czegoś”, co jest warte „nic”… „Scatporngoregrind” to cztery wymioty zmasowanego dźwięku z pogranicza chaosu, z dwoma wokalami – wrzaskliwym i świńskim. Na „Gory Gruesome” jest więcej przejść, walcowate zwolnienia i chwilami dobra praca gitar, a poza tym taki sam bulgot i zawierucha. Takich zespołów jak ci Brazylijczycy jest 59826485630 na świecie. Rzygać się chce! [Kasia]

I Shit On Your Face, Renzo R. Onofre, RuaSaul Navarro 32, apt. 307, Praia do Canto, Vitoria – ES, 29055-360, Brazil; www.soundclick.com/ishitonyouface
Gory Gruesome, Marcelo Garcia, 3a Etapa, Ed. Camera, apt. 201, C. de Itaparica, Vila Velha – ES, 29102-903, Brazil; napalmvix@hotmali.com
Corrupted Harmony Musick, Semih Orhan, Fethiye Mah. Isiktepe Cad. Akkent Sitesi n/3 Nilufer, Bursa, Turkiye; cesettur@hotmail.com; www.corruptedharmony.cjb.net

LIAR / SUNRISE Decontaminate `03


ImageLIAR / SUNRISE „Decontaminate”
split CD `03 (Lifeforce Rec.) / LP `03 (Wanted Rec.)

Image

Split „Decontaminate” to wydawnictwo skierowane do zwolenników, a przynajmniej nie przeciwników metal core`a. Płytę otwiera belgijski przedstawiciel straight edge metalu, zespół LIAR. Muzyka tej kapeli ma w sobie pewną dawkę thrash`owej agresywności i zadziorności, jest ciężka i przeważnie szybka, ale też pojawiają się w niej wolniejsze fragmenty i bywa melodyjna. Utwory Belgów są dość proste w swojej konstrukcji, opierają się na rzetelnych partiach gitar i zmiennych riffach. Wokal jest typowy – hardcore`owy. Pokrzykuje z pasją – zapewne ma coś istotnego do przekazania światu i potomnym. Poza tym żywiołowa energia LIAR czasami (np. w „Shatter”) nabiera znamion punkowania, niestety ogłupiającego. Dokonany przez niemiecką Lifeforce Rec. wybór drugiej grupy na split padł na coraz bardziej docenianych zagranicą naszych rodaków z SUNRISE. O ile zespół ten w początkowym okresie działalności bardziej utożsamiał się ze sceną HC/punk, o tyle obecnie ma ambicje współtworzyć death metalowe podziemie. W swojej twórczości balansuje pomiędzy klasycznym, szwedzkim death metalem (kłania się ENTOMBED), żywiołowym thrash`em a chwytliwym, rytmicznym hard core`m. Muzyka kapeli jest mocna, żywa, melodyjna i sprawnie zagrana (słychać, że instrumentaliści mają kilkuletnie doświadczenie). Ma charakterystyczną motorykę. Do tego dochodzą szalenie emocjonalne i zaangażowane w werbalny, buntowniczy przekaz wokalizy Patryka. Każdy utwór jest okraszony świetną solówką. A na „Decontaminate” jest ich zaledwie trzy – niewiele, ale przecież poza wydawnictwem z Belgami SUNRISE ma w swojej dyskografii parę innych pozycji. [Kasia]


Liar, P.O.Box 206, 8500 Kortrijk, Belgium; liar666@pandora.be; www.liar.be
Sunrise, xwarheartx@yahoo.com; www.sunriseblast.com
Lifeforce Rec., info@lifeforcerecords.com; www. lifeforcerecords.com
Wanted Rec., alex@wantedrecords.com; www.wantedrecords.com

Brutal Vomit `04


Image V/A „Brutal Vomit”

comp. CD-R `04 (BV Anti Rec.)

Image

Kolejna kompilacja z serii „Brutal Vomit” jest autonomiczna, gdyż nie jest obowiązkowo dołączana do zine`a o tej samej nazwie (#6); niemniej każdy, kto zetknął się z tym piśmidłem, wie, że Marcin oprócz death czy thrash metalu na równych prawach promuje dużo grindu, punka, core`a i inne dziwactwa z pogranicza antymuzyki czy też … punkowego grindcore! I tak też na rzeczonej składance okrutnie wymiatające, powszechnie uznane zespoły takie jak THRONEUM, BLOODTHIRST, SOULLESS czy EBOLA sąsiadują z rzeźnikami z BLOODY PSYCHO, DEAD INFECTION, TOXIC BONKERS, AGATHOCLES oraz rzeszą dziwnych, mniejszych i zapewne raczej obcych przeciętnym metalowcom kapel typu PARANOIA (chaotyczny gore/grind z bełkotliwym wokalem), ALIENACJA (masywne grzańsko…), NO SE (skoczny punk), PO TRUPACH (ciut eksperymentalne brzmienia…), STRMBAMFIRER STEDKE (istny chaos!), DISABLE (prosta muza jak sprzed 15 lat z polskimi tekstami), STERBEHILFE (violence/hursh/grind czy też inny jazgot rodem z Niemiec) itd. Płytka (zrobiona metodą D.I.Y.) zawiera aż 46 utworów, niestety często kiepsko brzmiących. Rzecz ciekawa, ale niekoniecznie interesująca i strawna w całości. PS. Do krążka jest dodana książeczka z różnymi opisami. [Kasia]

„Brutal Vomit” / BV Anti Rec., Marcin Rozpendek, ul. Napierskiego 6/55, 94-056 Łódź; brutalvomit@wp.pl

Gore Domination `02

Alarma Rec. to sub label wytwórni American Line… Widocznie Joel uznał, iż pod tym szyldem nie wypada mu wydawać wszystkiego i stworzył osobną firmę, w barwach której ukazała się m.in. składanka „Gore Domination”. Płyta ta to 26 utworów goregrind / brutal death ponad narodowościowymi podziałami. W tej międzynarodowej obsadzie najliczniej reprezentowana jest Hiszpania (CHRIST DENIED, WORMED, MIXOMATOSIS, TU CARNE). Są też zespoły amerykańskie (MORDOSIDAD, INNER WAR), argentyńskie (TERRORIST, ABSEMIA) i meksykańskie (DISTRAUGHT, OXIDISED RAZOR). Ciekawostką jest W.N.T. z Singapuru. Biało-czerwone barwy reprezentuje COFFE GRINDERS. Jak to bywa w grindzie, poziom kapel jest bardzo zróżnicowany, od dobrych (brytyjski GOREROTTED, walcowaty MORDOSIDAD, DEAD MEAT z klawiszami) do bardzo słabych (PLASMA, PURULENT, ENTRALLMENT, FABLE MINDED z automatem). U tych ostatnich grup razi kiepskie brzmienie i toporność muzyki. No ale ogólnie „Gore Domination” to na tyle bogata kompilacja, że każdy miłośnik brutalnych dźwięków coś tam z niej sobie odcedzi… [Kasia]

American Line Prod. / Alarma Rec., Joel Morales Castro, P.O.Box 20-465, Mexico 01001, D.F., Mexico; alprods@hotmail.com / alarmarecords@latin.mail; www.alprods.net, www.myspace.com/americanlineprods

CICATRIX Heading For Mental Suicide `04

CICATRIX Heading For Mental Suicide `04

CICATRIX to już weterani polskiego podziemia. Zespół zasłużony, acz niedoceniany. Powstał przeszło 10 lat temu; chyba najlepszy okres w działalności miał w chwili współpracy z Novum Vox Mortiis (materiał „Disable” na splicie z HERESY), a jakiś czas temu po prostu zamilkł i popadł w zapomnienie. Tzn. zarejestrował w `01 stuff „Heading For Mental Suicide”, ale jego wydanie jako MCD nastąpiło z ogromnym opóźnieniem. A szkoda, bo niejeden maniak zwłaszcza amerykańskiego death/grind byłby nim uradowany… Materiał zawiera pięć zabójczych utworów, utrzymanych w szybkich tempach, niemniej nie jest to bezmyślna rąbanka. Zdarzają się w nich małe zmiany tempa (zwolnienia).

DEAD HUMAN BODY Infernal Killing `03

Przede wszystkim „Infernal Killing” brzmi fatalnie. Jak stare, prowizoryczne demówki nagrane w zaimprowizowanych warunkach. Brzmienie jest chropowate, a poszczególne elementy (tj. instrumenty i wokal) nierówno wyeksponowane. Tak więc, w związku z powyższym nie wszystko słychać wyraźnie… A DEAD HUMAN BODY gra coś na kształt goregrindu na poziomie kapel black metalowych!

DUSZE UMARŁYCH Krew, Diabeł i Śmierć `03

DUSZE UMARŁYCH to zagadkowy twór, o którym niewiele wiadomo, a „Krew, Diabeł i Śmierć” krąży po podziemiu w ilości bardzo znikomej. Kto posiada / słyszał tę demówkę, może czuć się szczęściarzem… Choć może jednak nie do końca! Odwrotnie! Bowiem stuff ten można określić próbną wersją jakiegoś black metalu… Zresztą trudno to traktować inaczej, poważnie, zważywszy na mizerną długość utworów (średnio 1,5 minuty).

SCRAT Z Mroku… `03

SCRAT Z Mroku... `03

Z mroku… wyłania się SCRAT – zespół bynajmniej nie black metalowy! Materiał zaczyna się spokojnym intrem (i kończy się podobnie). Po nim następuje żywiołowy, melodyjny utwór thrash metalowy, który w drugiej części robi się bardziej heavy i jest okraszony długim solem. „Kneel Or Die” stanowi mocne wejście chłopaków z Kołobrzegu. Później grupa wykazuje większą słabość do popadania w melancholijne klimaty, a tym samym skłonność do łagodnych zagrywek. Liczne kompozycje SCRAT zaczynają się akustycznymi wstawkami, ponadto na „Z mroku…” często pobrzmiewają też nieprzesterowane gitary.

SUCRALFATE Demo-Reh. 2004

„Demo-Reh. 2004” – tytuł mówi wszystko. W XXI w. mała i nieznana kapela SUCRALFATE nagrała swój materiał w sali prób. Uzyskany sound jest tak szorstki, że aż rani uszy. Czysta surowizna! Z powodu okropnego brzmienia trudno stwierdzić, jaki rodzaj muzyki wykonuje grupa. Ni to death, ni to doom, a może coś pośrodku, co jest jednak pozbawione ogłady i nie ma w sobie ciężaru. Choć pewne zalążki fajnego grania (ciekawa zamiana tempa czy nastroju, thrashowy riff w utworze „Martwe Zło”) są wyczuwalne. Na „Demo-Reh. 2004” składa się amatorska gitarka, prosta perkusja, warczący bas i wokal, którego nie słychać. Qba (udzielający się także w zespole OBRÓBKA SKRAWANIEM) growluje czy też powrzaskuje, ale na nic zdają się jego wysiłki. Zabawne, że tytuły, a więc zapewne również teksty są w języku polskim. Ogólnie SUCRALFATE dopiero wprawia się w graniu metalu i jest na etapie bardzo głębokiego i mrocznego podziemia. [Kasia]

Sucralfate, Qba, oś. Ustronia 2/3, 37-611 Cieszanów; impetigo@o2.pl; tel. 0660155701