Kategoria: Recenzje

NOCTEM Haeresis ’16

Walencja atakuje po raz czwarty. Nowa płyta – nowa nadzieja, tylko dla kogo? Dla zespołu z pewnością bo zawsze są nowe marzenia, plany i być może sukcesy. Kibicuję Hiszpanom od lat i w zasadzie nie oczekiwałem po „Hearesis” cholera wie czego, ufałem raczej że się nie zawiodę i tak też się stało. Czwarta płyta NOCTEM przyniosła to, czego należało się spodziewać. Jest to kontynuacja drogi obranej już na debiutanckim krążku „Divinity”, pieczołowicie i konsekwentnie usprawniana i ugruntowywana.

IN THE NAME OF GOD We Are The War 2017

Zacznę od tego, że jest coś w twórczości IN THE NAME OF GOD, co sprawia, że słuchacz ani na moment nie traci zapału do słuchania. Czym jest ten pierwiastek, za który oddały by głowy setki tysięcy kapel na świecie? To nieustanne zaskakiwanie, to także wysiłek podjęty przez zespół, ażeby ciągle stawać niewiadome.

SALTUS Jam jest Samon! 2017

Po wysoko ocenionej przeze mnie EPce pt. „Opowieści z przeszłości”, wyczekiwałem kolejnych wciągających opowieści o zamierzchłych czasach autorstwa pagan black metalowej kapeli SALTUS. Tym razem „konceptem” albumu jest Państwo Samona, czyli najstarsze znane państwo zachodniosłowiańskie.

DESPIZER Joyride of Despair ’13

Przyznaję bez bicia – nie słyszałem wcześniej o DESPIZER, zapewne dlatego że crust/punk to nie do końca moja muzyczna bajka, ale po pierwsze dobra muzyka obroni się w każdych okolicznościach, a po drugie gdyby ktoś liczył na profesjonalną opinię to nie czytałby moich tekstów :) Jedziemy z tematem.

KORPUS Respekt 2017

O reaktywacji grupy KORPUS dowiedziałem się dość przypadkowo. Ot, kolejna nikomu niepotrzebna inicjatywa – pomyślałem. Jest jeszcze miejsce na takie pomysły? Z kłopotami wróciło TURBO. Jest TSA, CETI, przecięty na pół KAT, WILCZY PAJĄK, czy MECH – gdzie w tej sytuacji jest miejsce na kolejne „powtórne narodziny”? KORPUS? Ktoś jeszcze o nich pamięta?

MYOPIA Transmyopic Interconnection 2017

Uwielbiam polskie zespoły, których pierwsze kroki w podziemiu śledziłam, których debiutanckie demówki czy płyty pamiętam. Uwielbiam stare zespoły, które nawet jeżeli na jakiś czas przestały grać, reaktywują się i po raz kolejny stają do muzycznego boju. Wreszcie uwielbiam takie zespoły jak MYOPIA, ponieważ od zawsze bardziej niż thrash slayerowski, wolałam thrash voivodowski.

MASTECTOMY Hell on Earth ’17

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, czy brutal death metalowy projekt solowy ma sens (przyznaję, że sam się nad tym nigdy wcześniej niezastanawiałem) to nie musicie już dłużej dumać nad tym zagadnieniem – wystarczy posłuchać MASTECTOMY i samemu się przekonać. Płyta o dużo mówiącym tytule „Hell on Earth” dostarcza prawie godzinę muzyki spod znaku brutal death/gore’owego grania, a odpowiedzialny za całokształt Adam  Nowak, robi co tylko może żebyśmy się w tym czasie nie nudzili. Głównym założeniem MASTECTOMY jest srogi muzyczny wpierdol i to się czuje.

HERETIQUE De Non Existentia Dei ’16

Gdy dotarła do mnie przesyłka z nowym dziełem HERETIQUE zadumałem się nad względnością czasu – pamiętam jakby to było wczoraj, ich występ na pewnym charytatywnym koncercie w Katowicach, a szybki rzut oka na stosik z archiwalnymi biletami uświadomił mi że owszem takie wydarzenie miało miejsce, ale w 2010 roku…

CENTURION Extinction ’17

CENTURION powrócił! Mazowieccy piewcy śmierć metalu i dostarczyciele takich cenionych w pewnych kręgach opusów jak „Conquer & Rule” czy „Serve No One”, atakują z nowym materiałem, pokazując, że pogłoski o nomen omen śmierci ich kapeli są zdecydowanie przesadzone.

INDIGNITY Realm Of Dissociation 2017

Rybnicka ekipa INDIGNITY ostatnimi czasy uruchamia wszystkie alarmy branżowe w Polsce. Tylko u nas pojawiło się o nich już chyba z 5 newsów, a to wszystko jeszcze przed zeszłoroczną premierą płyty! Płyty, która miała uzależniać od brutalności, wywoływać krwawe, slam’owe torsje, będąc zarazem powiewem świeżości w brutal death metalowym światku. Jak jest w rzeczywistości?