Kategoria: Recenzje

OUTRAGE We The Dead `14

Niemiecki OUTRAGE na albumie „We The Dead” gra chwytliwie. Gra na przemian skocznie, mrocznie, z przytupem, wolno, w każdym razie cały czas chwytliwie. Okładka sporządzona przez naszą rodaczkę o dźwięcznym imieniu Jowita już na wstępie zachęca do odpalenia płyty. Banda potulnie spoglądających na nas umarlaków, którzy stoją w pozie chłopa w urzędzie, już mówi, że będzie siarka, diabeł i ogólnie wesoło jak na pogrzebie żula.

MOANAA Descent `14

Gdyby tak słuchać muzyki bez zapuszczania się głębiej w jej pochodzenie, to zapewne wszelkie granice geograficzne uległyby zatarciu. W przypadku muzyki ekstremalnej często można natknąć się na zespół z naszego kraju, który swym poziomem niczym nie różni się od tych zagranicznych. Muzyka pozostaje wtedy wolna od etykiet, a tylko i wyłącznie sam poziom ma znaczenie. Wszystkie zespoły startują w tym samym wyścigu.

CALM HATCHERY Fading Reliefs `14

Cztery lata przyszło czekać, aby death metalowcy z CALM HATCHERY zaatakowali trzecim albumem w dorobku: „Fading Reliefs”. Dla jednych taki przedział czasowy to ryzyko utraty formy, a dla innych czas nie odgrywa zupełnego znaczenia. Już od pierwszych dźwięków nowej płyty zespół nie daje powodów do narzekań jakoby tę formę stracił.

EVERSOR In Paradise `14

Jezus Maria, EVERSOR zmartwychstał!!! Niemożliwe!? Cud?! Nie tylko Pan Jeszua tego dokonał! Kiedyś ich wywiadowałem, a zaraz potem kapela się rozwiązała i miałem poczucie winy, czy to nie przez moje dręczące pytania… Teraz trzymam w łapach nowy materiał EVERSOR, „In Paradise”, patrzę na okładkę i niestety na wstępie widzę, że panowie borykają się z odwiecznym kłopotem perkusisty.

PRELUDIUM Redemption `14

Trochę się zabierałem za zrecenzowanie nowej płyty PRELUDIUM. Zawsze brakło mi czasu, aby wgryźć się w „Redemption”. W końcu, korzystając z jesiennego słońca i spacerów z córką nad brzegami Motławy, mogłem pokontemplować. Mimo iż wiedziałem o istnieniu tej kapeli, to jakoś nie dane mi nigdy było styknąć się z muzyką PRELUDIUM. Tymczasem ten album może mnie nie oczarował, ale lekko zaintrygował.

DARGONOMEL Varkulama `13

Rosyjskie niedźwiedzie z DARGONOMEL nagrały album spełniający wszelkie kryteria do wpisania się w nurt death/black metalu. Oszlifowany, dobrze brzmiący, spełniający cały algorytm zagrywek przeznaczony dla przedstawiciela takiego gatunku, nawet miejscami porywający – taki jest album „Varkulama”. Lubisz to, czym częstuje nas od kilku ładnych lat BEHEMOTH, to i polubisz DARGONOMEL.

ORDO INFERUS Invictus Et Aeternus `14

Nieśmiały początek (intro „Sub Imperio Prolapso”) nie zwiastuje nawałnicy klasycznego death metalu, którą przynosi płyta „Invictus Et Aeternus”… Zespół ORDO INFERUS nazywany jest przez wydawcę, Doomentia Records, supergrupą, mam jednak wątpliwości, czy tak powinno (nadal) być. Chodzi o to, że debiutancka EPka sprzed roku, owszem, została nagrana z udziałem pewnych dwóch znanych amerykańskich muzyków, ale przecież to już przeszłość.

GREY SEASON Septem ’14

Zastanawiam się w tej chwili co strzeliło tym młodym Niemcom do łba by łączyć progresywny metal z corem i podobnymi klimatami. Ja pieprzę, wyobrażacie sobie taki miks powiedzmy AMORPHIS i SOULFLAY? Dla mnie to paranoja jakaś, chociaż przyznać trzeba, że w tym szaleństwie jest metoda bo materiał GREY SEASON ma takie momenty że dupę urywa. Ma też takie że nic nie urywa ale to chyba tak dla równowagi.

BLOODTHIRST Chalice Of Contempt `14

„Chalice Of Contempt” to już, o ile dobrze liczę, trzecia płyta czcicieli kozłów z BLOODTHIRST. Kupę lat się ten poznański zespół buja na scenie i chyba im z tym dobrze. Dobrze panom z BLOODTHIRST też zapewne z tym, co robią. Za każdym razem, gdy wydają nowy album, np. w szanownym Pagan, lubię w trakcie słuchania poczytać pojawiające się w tym czasie recenzje. Te w podziemiu są z reguły na temat i raczej bardziej pozytywne. Te internetowe mnie rozczulają. Nie może obejść się z zasady bez wstępnej tyrady na temat thrash metalu w ogóle.

GMOCH Dark Dead Tomorrow `14

GMOCH?? GMOCH? GMOCH! GMOCH to całkowity debiutant – sludge/death metalowy zespół z Wrocławia, który wybrał sobie na wizytówkę taką nietypową, acz charakterystyczną w brzmieniu nazwę. Piątka tajemniczych muzyków, ukrywających się pod inicjałami, nagrała i wydała samodzielnie pierwszy mini album „Dark Dead Tomorrow”.