Kategoria: Recenzje

SPATIAL Silence `14

Ilekroć natykam się na termin „dark metal”, zawsze zachodzę w głowę, co to za zwierz, jak wygląda i gdzie można go spotkać. Może nienajlepszy ze mnie tropiciel i w National Geographic fuchy bym nie dostał, ale przypuszczam, że „Silence” – debiut śląskiego SPATIAL w barwach ukraińskiej wytwórni Metal Scrap może w tej enigmatycznej szufladce wymościć sobie całkiem wygodne legowisko.

PENSEES NOCTURNES Nom D’Une Pipe! `13

Za sprawą „Nom D’Une Pipe!” Vaerohn przemówił już po raz czwarty. On to właśnie ukrywa się pod szyldem PENSEES NOCTURNES, francuskiego projektu, dla którego był zawsze ojcem i matką, alfą i omegą: odpowiadał tu za wszystkie instrumenty, wokale, nagranie, produkcję i miks, jak też za kompozycje i oczywiście aranżacje.

HATETYLER Vidia `14

Formację HATETYLER z pewnym przymrużeniem oka można nazwać „koszmarem recenzenta”. W ich muzyce zawartych jest bowiem tyle gatunków i stylów (zacytuję z wkładki: „metalcore, groove, death, thrash and progressive” plus elektronika, sample, loopy i klawisze), że próba zwięzłego opisania drugiego albumu Włochów, „Vidia”, początkowo powodowała we mnie pewien dyskomfort.

AGE OF TORMENT I, Against `13

Nie przepadam za tzw. modern metalem, tak też nie muszę lubić AGE OF TORMENT – zespołu, który nagrał drugą już płytę „I, Against” (pierwszej nie znam i nie żałuję), na której miesza metalcore z nowoczesnym thrashem i death metalem jeszcze. Mikstura równocześnie kumulująca wpływy z MACHINE HEAD.

PARH Nihil `14

Przyszło mi zmierzyć się z lekko nadpsutą i robaczywą demówką płockiego tria o nazwie PARH (proszę nie mylić z „parchem”). „Nihil” jest to ich pierwsze wydawnictwo – zawiera pięć kawałków i liczy sobie prawie 23 minuty. Panowie z Płocka wycinają tu niechlujny i prymitywny sludge.

ISLAY Islay `12

Bałem się trochę tego ISLAY, że to znowu jakiś chujowy, plastikowy, melodyjny death metal z Germanii. Tymczasem album „Islay” pozytywnie mnie rozczarował. Chociaż znajduje się na nim aż 13 kawałków, a rodzaj muzyki można na upartego podpiąć pod melodyjny death metal, to zaznaczę od razu, że ISLAY często wymyka się w różne strony.

TARPAN Legend `14

TARPAN. Ale nazwa. Koń, jaki jest, każdy widzi. Uśmiałem się trochę, bo jednemu kolesiowi w pracy nadaliśmy ksywę „Tarpan” przez wzgląd na budowę ciała. No dobra. Tak jak prosto nazwali numery, tak i prosta jest muzyka. Ziewam słuchając płytki „Legend”. Nie będę ukrywał, kompletnie nie dociera do mnie taka twórczość. Najogólniej rzecz ujmując, jest to metal. Niby ciężki, niestety jak dla mnie to zbyt ciężko wchodzi.

ANUS MAGULO Up Your Ass! `14

ANUS MAGULO jest szybki. Promo „Up Your Ass!” to 4 numery w 5 minut! Zaczyna się kwiczeniem i tempami w stylu starego BLOOD. Grindcore produkowany przez ANUS MAGULO ma w sobie nutkę humoru i psoty. Częste kwiki, jakieś krzyki, umpa-umpa w znacznej ilości poprzecinane szybszymi partiami. Wciąż kołacze mi się we łbie BLOOD, może dlatego że ich lubię?

EERIE Into Everlasting Death `14

Trzej panowie znani z OUTRE, BLAZE OF PERDITION oraz OREMUS postanowili połączyć siły i stworzyć zespół o nazwie EERIE. Każdy z nich, obdarzony własnym talentem, nie poprzestał na jednym. Ambicja tych trzech muzyków pchnęła ich do stworzenia albumu „Into Everlasting Death” pod nową nazwą.

EPITOME TheoROTical `14

Mam niewątpliwą przyjemność recenzowania już po raz wtóry materiału supergrupy EPITOME – tym razem płytę pt. „TheoROTical”. Nadal, jakimś zbiegiem okoliczności, pamiętam, kiedy po raz pierwszy obcowałem z ich muzyką za sprawą, jak się później dowiedziałem, drugiego dema o wszystko mówiącym tytule „Autoe’ROT’icism”. Kontakt był już wtedy nad wyraz przyjemny.