Kategoria: Recenzje

HEGEMONY Awakening `14

HEGEMONY pochodzą z Górnego Śląska, a ukonstytuowali się gdzieś między Zabrzem, Żorami i Katowicami. Jak do tej pory „Awakening” to ich jedyne wydawnictwo – trochę ponad 22 minuty muzyki, ale i to musi nam wystarczyć. Jest tu zresztą czego posłuchać! A dodam na wstępie, że owe HEGEMONY to nie jest skład z jakiejś tam pierwszej łapanki.

ARKONA / ILLNESS Klucz do istnienia / Zaraza `14

Po kilku dniach oczekiwania pan listonosz dostarczył mi przesyłkę z eleganckim 7″ singlem zawierającym split ARKONY z ILLNESS. Pierwszego z wykonawców nikomu nie muszę chyba przestawiać, w końcu ARKONA ma status kultowy na scenie black metalowej, co potwierdziła ostatnia bardzo dobry album „Chaos.Ice.Fire”. „Klucz do istnienia” pochodzi właśnie z sesji nagraniowej wspomnianej płyty. Po raz kolejny dostajemy kawał klasycznego black metalu ze znakomitym polskim tekstem.

CELEBRATION Performers My Soul

Kto jeszcze pamięta czasy, gdy Białystok miast stolicą disco polo, mógł mienić się zagłębiem death metalu i grindcore’a? Oto wspomnienie o tamtej epoce: trzecie demo CELEBRATION, niegdysiejszej nadziei rodzimej ekstremy. Losami podobnych zespołów z potencjałem, które wytraciły energię w dziwnych latach 90., można by zapełnić solidne kompendium. Po latach ich muzyka broni się z różnym rezultatem, częściej trafiając do serca, niż do uszu.

RIGHT TO THE VOID Kingdom Of Vanity `13

Kiedy album nazywa się „Kingdom Of Vanity”, a na okładce dumnie pręży się posępne zamczysko i nieodcyfrowywalne logo, można się spodziewać, że nie będzie lekko. RIGHT TO THE VOID potwierdza prawidłowość, że kombinacja nieczytelnego logo i ładnego obrazka na front cover zwykle oznacza death metal z nowoczesnym sznytem. Z kronikarskiego obowiązku nadmienię, że kapela jest z Francji, a „Kingdom Of Vanity” to ich debiutancki krążek.

Extreme World Compilation Vol. 1 `14

Wiadomym jest, że pozory mylą, że każdego czasem coś zadziwia, że większość osób potrafi wyławiać pozytywy, z pozornie, negatywnie nacechowanych sytuacji czy zjawisk. Składanka pt. „Extreme World Compilation Vol. 1” pobudza wszystkie, te wyżej skonstatowane, bodźce – przypuszczam, że każdy zainteresowany symfonicznymi odmianami death/black metalu się ze mną zgodzi.

MARKIZ DE SADE Jeckyll And Hyde `14

MARKIZ DE SADE, szerzej znany na białostockiej scenie heavy/thrashowej, istnieje od połowy lat ’80, kiedy to zespół cieszył się sporym rozgłos w podziemiu i na lata zapisał się w pamięci fanów oldschoolowego thrash metalu. Potem nastąpiła prawie 20-letnia przerwa, zakończona reaktywacją w oryginalnym składzie, która zaowocowała wydaniem pierwszego po przerwie dema pt. „Zdeptani”.

BLACK ALTAR / VARATHRON / THORNSPAWN Emissaries Of The Darkened Call – Three Nails In The Coffin Of Humanity `13

Na początek krótkiej prezentacji płyty „Emissaries Of The Darkened Call – Three Nails In The Coffin Of Humanity” odezwała się we mnie dusza poety i wymyśliłem na poczekaniu zgadkę. Dla jakiego zespołu sięgnąłem po ten split? Dla mnie odpowiedź jest oczywista, dla kogoś może będzie zaskoczeniem, że to oczywiście VARATHRON. Skoro już wymieniłem tę nazwę, to zacznę od Greków.

DISBELIEVER The Dark Days `13

Cholera, jak tylko wzięłam do ręki płytę „The Dark Days” DISBELIEVER, byłam w 100%-tach przekonana, że już kiedyś zetknęłam się z tym zespołem. A kiedy zaczęłam słuchać muzyki, moje przeświadczenie tylko się umocniło. Tymczasem myliłam się! Przynajmniej w kwestiach formalnych. Po odświeżeniu pamięci i zbadaniu sprawy okazało się, że po głowie chodziło mi wspomnienie po grupie GOTHAM O.D i albumie… „Disbeliever” (właśnie).

MINUTIAN Repercussions `11

MINUTIAN jest młodym, rockowym czy też progresywno-rockowym zespołem z Finlandii, który debiutancką płytę „Repercussions” przygotowywał rok. Czy to znaczy, że jest ona dopracowana? Brzmieniowo wypieszczona? Czy jest jak wspaniały syn pierworodny? No nie wiem…

VELES COURT Modlitwa do słońca `14

VELES COURT to polski zespół pagan metalowy (przynajmniej oficjalnie), który powstał już w 1993 roku, a na muzyczne wody powrócił w 2014 roku. I na wstępie chciałbym oświadczyć wszem i wobec, że jako zagorzały słuchacz pagan/folk metalu dawno nie spotkałem się z tak złym materiałem w tym gatunku. Rzecz w tym, że to nawet nie jest pagan metal…