Archiwum kategorii: Recenzje

MORD’A’STIGMATA Our Hearts Slow Down `15

Przykład MORD’A’STIGMATA pokazuje, że w muzyce od rewolucji czasem skuteczniejsza jest ewolucja. Dwa lata po wydaniu bardzo frapującej płyty „Ansia”, dzięki której wielu słuchaczy (w tym ja) na nowo odkryło ten zespół, małopolska ekipa powróciła z epką stanowiącą kolejne ogniwo ich konsekwentej muzycznej ewolucji. Chociaż „Our Hearts Slow Down” składa się z zaledwie trzech utworów, przez czas ich trwania (30 minut) oraz to ile się w nich dzieje, wypada się nad nimi pochylić z należytą uwagą i atencją. Czytaj dalej MORD’A’STIGMATA Our Hearts Slow Down `15

KILLING TECHNOLOGY #4 `13

Mam wrażenie, że Mateusz zrobił #4 „Killing Technology” dość szybko po poprzednim numerze, a o ile pamiętam, pisał mi, iż jest już trochę zmęczony tą nieustanną pisaniną do zina. W pracach nad tym numerem pomogli mu więc dwaj panowie: Krzysztof Mika i Piotr Danek, o których napisał wprost: „więźniowie”. Tak, są to koledzy zza krat. Na okładce mamy wklejone różne herby, krótki dowcip obrazkowy, a przede wszystkim logówki wywiadowanych zespołów. Czytaj dalej KILLING TECHNOLOGY #4 `13

KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI Życie Po Życiu `07

Lepszy Rydz niż nic? Być może, ale odnoszę wrażenie, że można było jeszcze poczekać kilka lat z koncertówką KATa & ROMANa KOSTRZEWSKIego, zebrać większe środki, dogadać pomysł z wytwórnią, bo – w porównaniu z „Somewhere In Poland” – wydawnictwo „Życie Po Życiu” wypada blado. O ile na koncercie przed Ironami zespół grał w innych warunkach, miał określony czas i jakby na to nie patrzeć, pewnie większy stres, tak tutaj on był headlinerem i rozdawał karty. Czytaj dalej KAT & ROMAN KOSTRZEWSKI Życie Po Życiu `07

WILDHUNT Descending `16

Zaskoczył mnie zespół WILDHUNT. Primo krajem pochodzenia. Drugie primo muzyką. Jakby wyjętą z końca lat 80-tych, niczym zapomniana stara płyta, którą ktoś odgrzebał i odkurzył. Austriacy bowiem popełnili dzieło „Descending”, które balansuje zgrabnie na pograniczu i thrashu, i speed, i heavy metalu. Jest to coś, czego możemy doświadczyć na wielu płytach z końca lat 90-tych, zarówno w Europie, jak i w Stanach. Czytaj dalej WILDHUNT Descending `16

KILLSORROW Little Something For You To Choke `16

Żałuję, że wszyscy liczący się zawodnicy zdążyli ubiec mnie w recenzji KILLSORROW, teraz mój tekst na pewno będzie wam przypominał wtórną litanię zachwyconego redaktorzyny. Cóż zrobić w tym ponurym świecie mnogości błyskotek, których jedynym zimnym-przedmiotowym celem jest odciąganie od wartościowych zajęć? Może ZABIĆSMUTEK taką płytą jak „Little Something For You To Choke”? Czytaj dalej KILLSORROW Little Something For You To Choke `16

SACRO SANCTUS Ad Aeternum `16

Maltański łotr Albert Bell, który odpowiada w całości za twór o nazwie SACRO SANCTUS, lubuje się w pokazywaniu środkowego palca i ręki. Oskurowany, znaczy ubrany w skórzane odzienie pan hołduje starej szkole, gdzie liczyło się odpowiednie tempo, melodia i prostota przekazu. Nie mylić z prymitywizmem. Rozpoczynający płytę „Ad Aeternum” utwór tytułowy jest totalnym hołdem dla HELLHAMMER/CELTIC FROST, ze wskazaniem na CELTIC. Czytaj dalej SACRO SANCTUS Ad Aeternum `16

ANABOTH Ścierwo o bruk 2017

Liczba zespołów na krakowskiej scenie metalowej już dawno przekroczyła poziom „ogarnialności” przez przeciętnego fana, więc nic dziwnego, że fakt istnienia ANABOTH dotychczas umykał mojej percepcji. Najnowsze dzieło ekipy dowodzonej przez Molocha jednak przykuło moją uwagę i sam już nie wiem czy większy udział w tej kwestii miał wesoły tytuł czy urokliwy obrazek na okładce.

Czytaj dalej ANABOTH Ścierwo o bruk 2017

RAGEHAMMER The Hammer Doctrine `16

Jeśli przyjąć, że rację miał inżynier Mamoń wygłaszając w „Rejsie” słynne zdanie: „mnie się podobają te melodie, które już raz słyszałem”, to RAGEHAMMER stanowi najdoskonalszą muzyczną ilustrację tej tezy. Jednak mając do wyboru wysiloną oryginalność lub szczerą muzykę opartą na znanych i sprawdzonych patentach, zdecydowanie jestem za tą drugą opcją. Czytaj dalej RAGEHAMMER The Hammer Doctrine `16

DOMAIN Pandemonium `16

Jaka piękna niespodzianka. Dzięki Old Temple na rynku ukazało się wznowienie nieosiągalnej do tej pory płyty. DOMAIN – „Pandemonium”, bo o tym krążku mowa, swoje pierwsze wydanie miał ponad dwadzieścia lat temu! To wyjątkowa gratka dla fanów łódzkiego PANDEMONIUM. DOMAIN to przecież inkarnacja legendy naszego podziemia. Czytaj dalej DOMAIN Pandemonium `16

HEGEMONY Ballads&Threnodies 2016

Zespół HEGEMONY (duet? tercet?) pochodzi ze śląskiego miasta Żory, z którego wywodzi się też grupa ETERNAL DEFORMITY. Debiutował EPką „Awakening” utrzymaną w stylistyce goth/prog metalu. Kolejny materiał, minialbum „Ballads&Threnodies”, to już zupełnie inny świat, odważny krok w krainę muzyki klasycznej i orientalnej. Płyta jest w całości akustyczna.

Czytaj dalej HEGEMONY Ballads&Threnodies 2016