Kategoria: Ziny, magazyny

Xalepa ta kala #1 `00

„XALEPA TA KALA” #1
`00 (A4/17s./3,30zł)

 

Nie znam greki, więc nawet nie pytajcie mnie, jak to wymawia nazwę, którą etycznie zapisałem jako „Xalepa ta kala”… Ze wstępu wynika, że #1 to jedyny przewodnik po polskim podziemiu. Niech będzie, tym bardziej, że czegoś takiego jeszcze nie widziałem w naszym underku. Sam pomysł jest ciekawy, aczkolwiek wymaga według mnie kilku udoskonaleń. W środku znajdują się informacje o 63 zespołach w postaci biorecenzji. Rzecz bardzo przydatna dla początkujących adeptów zinoróbstwa, szperaczy podziemnych itd., chociaż nie ukrywam, że tacy zinofadzy jak ja znajdą w nim zaledwie kilka nieznanych nazw. Szkoda tylko, że na tych biorecenzjach zaczyna i kończy się zawartość „Xalepa ta kala”. Przydałby się choć jeden wywiadzik (w #1 została cała pusta strona! niewybaczalne marnotrawstwo!), trochę grafiki czy coś w tym stylu. I tylko takie mam zastrzeżenia i uwagi odnośnie pierwszego wydania „Xalepa ta kala”. [Paweł]

„Xalepa ta kala”, Małgorzata Antosik, ul. Ćwiklińskiej 10/19, 92-508 Łódź

Crypt #2 `00

crypt.2„CRYPT” #2
`00 (A4/36s./xero/6zł)

 

„Crypt” to zinol, do którego od pierwszego wejrzenia zapałałam miłością niezmierną. Kolega Bereciarz dziarsko spłodził nowy, drugi numer „Kryptusi”, wespół z gitarzystą THETRAGON z którym tak czule się obejmuje na fotce zamieszczonej wewnątrz. O tak, ja najchętniej widziałabym ten tandem jako ustabilizowany skład twórców piśmidła na przyszłość. Wówczas nawet pomoc Zawilca, który dorzucił przysłowiowe trzy grosze, nie byłaby konieczna. Well, „dwójka” jest jeszcze bardziej pokopana niż debiut. Pytanka Krzycha są totalnie pokręcone, odlotowe, fantazyjne etc.

Echoes #1 `00

echoes.1„ECHOES” #1
`00 (A5/48s./xero)

Ocena: ?

 

Nie wiem, jak ocenić coś takiego jak „Echoes” #1, gdyż twór ten nie jest zinem metalowym (no tak, jest papierowy:-)). Jest to pisemko artystyczne, pełne wierszy, prozy i klimatów hipisowskich. Skład typowy dla tego typu periodyków mi nie odpowiada, treść też jest tylko w połowie przyswajalna, ale to wszystko jest kwestią gustu; jednemu się spodoba, innemu nie. I to tyle… [Paweł]

„Echoes”, Zenon Miksztajn, ul. Wesoła 367, 43-385 Jasienica

Gość Niedzielny #1 `00

gosc.niedzielny.1„GOŚĆ NIEDZIELNY” #1
`00 (A4/28s./xero/4,5zł)

Kolega Paweł S., znany skądinąd z szefowania w zinolu o nazwie „Atmospheric”, stworzył z panną Anną, również S., „Gościa Niedzielnego”, który o metalu traktuje w stopniu znikomym, a jest przejawem innych zainteresowań i poglądów. Ale bynajmniej nie jest to jakiś tandetny art zine. Tematyka zawartych w tym pisemku, w #1 materiałów jest bardzo różna. Artykuły o tarocie, wampirach, snach, Gillesie de Rais, a także teksty opierające się na książkach mądrych autorów, których nazwisk nie będę już przytaczać.

Horna #8 `00

horna.8„HORNA” #8
`00 (A4/44s./druk/7zł)

 

#8 to zdecydowanie najlepszy numer „Horny”, jaki widziałem. Już po okładce można poznać, jak będzie w środku. A w środku jest bardzo miło dla oka. Sposób składu przyciąga wzrok i po prostu chce się czytać. A jest co. Wywiady z ETERNAL DEFORMITY, NON OPUS DEI, NAMELESS, VIA MISTICA, „Undertaker `zine”, JUDAS PRIEST F.C., HERGORN, ABUSED MAYESTY, BLOOD, HEMORRAGE, ENTRAILS, NOCTURNAL MORTUM, MORGAIN, KAAMOS, PSYCHOTRON, SACRILEGIUM, BELFEGOR, SOPHISTES, DAMNABLE, SQUASH BOWELS, DOMAIN.

Horna #9 `00

horna.9„HORNA” #9
`00/`01 (A4/48s./druk/7zł)

 

„Horna” to zine, który naprawdę lubię. Może nie stoi on jeszcze na maksymalnie wysokim poziomie, ale na pewno już sama regularność w ukazywaniu się kolejnych numerów jest godna wyróżnienia i uznania. Bez wątpienia Aragorn stara się uczynić swoje pismo bardziej profesjonalnym, stąd dla #9 postarał się o drukarnianą, twardą okładkę i dobrej jakości ksero kartek środkowych.  Ładnie to wygląda, choć nie uniknął on błędów w składzie, jak np. wyrównywanie wszystkich wersów.

Open Casket #3 `00

open.casket.3„OPEN CASKET” #3
`00 (A4/14s./xero)

 

Na tapecie #3 „Open Casket” z rozmowami z SANITYS DAWN, DANCE MACABRE, ETHELYN i GROSMEMBER. Reszta tak samo jak w przypadku #2, czyli sporo recenzji. Widać, że Pawlak ma dryg do tej roboty i fajnie mu to wychodzi. Jak widać ocena jest dość wysoka i myślę, że adekwatna do zawartości. [Paweł]

Oviraptor #5 `00

oviraptor.5„OVIRAPTOR” #5
`00 (A4/30s./xero/6zł)

 

#5 to pożegnalna odsłona krakowskiego „Oviraptora”, co potwierdza tezę, że naszym edytorom bardzo trudno jest przebić numeracją magiczną „piątkę”. Wygląda na to, iż Viktor stracił zapał do tego całego zinoróbstwa i ma dosyć pakowania kasy w podziemny interes oraz szarpania sobie przy tym nerwów. W #5 miało się bowiem znaleźć więcej wywiadów z zagranicznymi kapelami. Czemu ich nie ma? Wina leży po stronie poczty, czy po prostu same zespoły olały propozycję współpracy?

Payo #9 `00

payo.9„PAYO” #9
`00 (A5/92s./druk/j.czeski/30Kc)

 

Kiedyś dostałem #6 „Payo” i wcale nie było to tak dawno. Wniosek z tego taki, że to pismo wychodzi dość często. A jeśli dodamy do tego fakt, iż każdy numer jest drukowany w drukarni, posiada bardzo miłą dla oka szatę graficzną (a nawet kredową okładkę), to w ogóle fajnie jest wziąć takie coś do ręki. Trochę gorzej z czytaniem, bo po czesku, ale jeśli nabierze się wprawy…

Sinfeast #2 `00

sinfeast.2„SINFEAST” #2
`00 (A4/38s./xero/5zł)

 

W porównaniu do debiutu, „Sinfeast” #2 to całkiem inne pismo. Paweł nie bawił się w sukcesywne dążenie małymi kroczkami do coraz lepszego wizerunku swojego zina, a raczej od razu wskoczył na poziom preferowany przez większość znaczących w podziemiu pism. Format A4 i skład komputerowy oddaje tylko część zalet „Sinfeast”. Reszta to merytoryka. Ciekawe pytania czynią wywiady z #2 godnymi uwagi i nie nudzącymi, a zostały przeprowadzone z wieloma osobami i przez wiele osób.