Kategoria: Ziny, magazyny

Skavenblight #1 `00

skavenblight.1„SKAVENBLIGHT” #1
`00 (A5/40s./druk/j. angielski/6zł)

 

Ten Zyklon to ma zdrowie. Bynajmniej nie para się robieniem tylko „Skavenblight”. Jest mocno związany ze sceną BM i tzw. antymuzyką, więc w przerwach między deindustrializowaniem się w beskidzkich lasach, podtrzymuje przy życiu kilka różnych projektów: zespoły, samodzielnie lub w duecie: ARCA FUNEBRIS (post-industrial), LEICHENHALLE (power electronics), MOONTOWER (black inspirowany SUMMONING), FOG (norwesko brzmiący black metal), dwie kapelki z Łukaszem Orbitowskim, wytwórnie / dystrybucje D-Rats (antymuzyka) i Harvester (black) oraz pisemka „Dominator” (noise, etc.), reaktywowany „Someberlain” („jedynka” w drodze) i właśnie „Skavenblight”.

Ancient Ceremonies #4 `00

ancient.ceremonies.4„ANCIENT CEREMONIES” #4
`00 (A4/88s./druk+CD)

 

Portugalski „Ancient Ceremonies” potrafi wyważyć proporcje bycia magazynem oficjalnym z całym zawodowstwem wywiadów, recenzji oraz zamieszczania reklam i bycia magazynem obracającym się w podziemiu i to nie tylko europejskim, ale i tym z dalekiej Azji czy Ameryki Płd. A co Wy na to, gdy dodam, że do #4 dołączono CD. Pokażcie mi więcej niż kilka magazynów tego typu, które potrafią to wszystko pogodzić…

Ancient Ceremonies #5 `01

ancient.ceremonies.5„ANCIENT CEREMONIES” #5
`01 (A4/ 68s./druk+2xCD)

 

„Ancient Ceremonies” to powalający magazyn z Portugali. Tym razem, do #5, są już dołączone dwa srebrne krążki (prawdziwie wartościowe pod względem zamieszczonych tam wykonawców)? Zaś w wywiadach swoje tajemnice odkrywają: Tom Gabriel Warior (CELTIC FROST), VADER, DESTRUCTION, AGGRESOR, NITRE DAME, DEPRESY, SHADOWBREED.

Born To Die #3 `00

born.to.die.3„BORN TO DIE” #3
`00 (A5/78s./xero)

 

Pierwsze, co przykuwa uwagę w przypadku „Born To Die” #3, to ciekawy rysunek ma okładce, a zaraz potem szczególnie starannie przygotowany środek. Małą, czytelna czcionką wypełniono ponad 70 stron formatu A5, więc możecie sobie wyobrazić, ile jest czytania. Wywiadów jest bez liku, a niektóre pytania są bardzo nieszablonowe, co sprawia, że po raz kolejny jest się pod dużym wrażeniem tego periodyku. Podoba mi się też to, że zajebiście wpleciono pomiędzy wywiady liryki różnych twórców (niekoniecznie muzycznych) i rysunki.

Retiarius #3 `00

retiarius.3„RETIARIUS” #3
`00 (A4/32s./xero)

 

Zawsze trudno skrobnąć coś mądrego o zinie z rodzinnego miasta, by nie być posądzonym o stronniczość. Dlatego na początku mała uwaga – „jedynce” „Retiariusa” brakowało wielu cech, które charakteryzują „trójkę”, bo teraz to – chcecie, czy nie – solidny zin, głównie adresowany do fanów death/grind, ale znajdziecie w nim kupę innych materiałów, stworzonych przez mózg tego projektu – Daniela, przy drobnej pomocy paru innych.

Dead Zone Devastation #1 `99

death.zone.devastation.1„DEAD ZONE DEVASTATION” #1
`99 (A4/20s./xero)

 

I po cholerę? Nie lepiej Ci było zostać przy normalnym zinie? Co, Robercie? Nie przeczę, „Dead Zone Devastation” #1 posiada taki sam poziom co „Hypnotized”, ale po co rozmieniać się na drobne. No cóż, takie jest moje zdanie odnośnie newslettera. Jak zwykle Robert przygotował dobre wywiady. Rozmowy z SUCCUBUS, INSOMNIA, FERMENTO i MORGUE sprawiają, że przyjemnie przechodzi się przez tę rzeźnię. Do tego tradycyjnie kupa recenzji, a w przypadku #1 masa core’owych motywów.

Distant Dream #1 `99

distant.dream.1„DISTANT DREAM” #1
`99 (A4/24s./druk5zł)

 

Naprawdę nie wiem, po co powstają takie ziny jak „Distant Dream”. Tylko zaśmiecają podziemie nadmiarem tytułów. #1 to przykład całkowitej impotencji i braku indywidualnego podejścia do muzyki. Nie dość, że ten numer jest skromny objętościowo, zgromadzone materiały są mizerniutkie. A złożyło się na nie: około 20 recenzji, dwie relacje z koncertów (Metalmania’99 i DEICIDE), wiersz i konkurs, trzy biografie, strona z flyerami, jakiś nędzny kącik internetowy oraz parę krótkich wywiadów.

Divide Et Impera #1`99

divide.et.impera.1„DIVIDE ET IMPERA” #1
`99 (A5/80s./xero/7,5zł)

 

Jeden z twórców „Divide Et Impera” napisał w recenzji TRIVAL THORN, że nie jest wielkim zwolennikiem black metalu, ale wcale nie przeszkodziło to w tym, aby w #1 obok np. SCEPRIC, NEOLITH, HORROSCOPE przeważały jednak najczarniejsze odcienie metalu (HERGORN, NORDEN, SAURON, IMMORTEN, BORGMASTER DAHL). Część wyżej wymienionych nazw nie gości zbyt często na łamach underpressu, więc wybór zespołów jest trafny i ciekawy.

Emte #2 `99

emte.2„EMTE” #2
`99 (A4/66s./xero/5zł)

 

„Emie” #2 to jeden z najgrubszych i najbogatszych zinów, jaki ukazały się ostatnimi czasy. Na około 60 stronicach zmieściło się multum stuffu, wiec każdy powinien znaleźć dla siebie coś ciekawego do poczytania. Wprawdzie poziom wywiadów jest jeszcze dosyć nierówny, jednak te pisemko ma tendencje wzrostowe; drugi numer jest lepszy od debiutu. Gdyby z pośród ponad 20 rozmów pominąć te słabsze (ESCHATOS, ANGER, SHEMHAMFORASH, REINLESS, NEUROPATHIA, BERIAL, HERGORN, DIACHRONIA) zostawić tylko najdłuższe (LUX OCCULTA, MORTIS DEI, DOGMA, RISE UP, ETHELYN, LAFAYN, „Alcoholic Butcher”, MORHOTH), „dwójka” byłaby dobra w całości.

Exsecrabilis #1 `99

exsecrabilis.1„EXSECRABILIS” #1
`99 (A5/36s./xero/4zł)

 

Ech, takie pisma jak „Exsecrabilis” chciałoby się poznawać trochę później niż od debiutu. Bowiem #1 jest numerem słabym. Z nudnymi pytaniami w wywiadach typu: „Co robisz, kiedy nie tworzysz muzyki?” bądź „Czy często gracie na żywo?”. I tymi się powtarzającymi: o wizytę Papieża lub spadek popularności black metalu oraz powrót death metalu. Wybija się tylko rozmowa kogoś spoza głównej redakcji z TRAUMĄ, przedruk z amerykańskiego „Worm Gear” (SUMMONING) i wypowiedzi NEGURA BUNGET z Rumunii.