CENTINEX Redeeming Filth `14

CD `14 (Agonia Rec.)
Ocena: 4,5/6
Gatunek: death metal

Wiele zespołów ma taką tendencję, aby grać stylowo. Death Metal w wykonaniu CENTINEX to typowa szkoła grania europejskiego z wpływami zza oceanu. Jest to dość częsty przejaw aspiracyjny dla zespołów ubiegających się o miejsce na scenie muzyków zawodowych. Dobre metalowe aranżacje wraz z konkretnym growlingiem to podstawa odbioru płyty „Redeeming Filth”. Są tu znośne tempa, bardzo dobry groove, jak również niezła atmosfera wywodząca się głównie z riffów. Zespół wyraźnie aspiruje do scen, Ana których grają takie zespoły jak VADER lub BENEDICTION. To taki zamysł Death Metalowego grania, jaki panował 20 lat temu: wszystko nośnie, żadnych „kwiatuszków”, mocny wokal; ale z drugiej strony nie za mocno, nie za szybko. Dlaczego by nie pójsć na koncert CENTINEX? Zwłaszcza, że pewnie zagrają jako co-headliner z jakimś dużym zespołem: przypuszczam, że to będzie ZYKLON lub MARDUK. Pewnie docelowo panowie gustować będą w zespołach, które wymieniłem na początku (VADER, BENEDICTION). Pewnie jeszcze byłby to GRAVE, gdyby miał siły do długich tras koncertowych. Wszystko zapowiada się całkiem gustownie, gdyby nie to, że CENTINEX po prostu nie trafił ze swoim materiałem w dobre czasy. Chodzi mi tu o to, że dziś jest duża tendencja do grania bardzo szybkich temp. Extreme to główna etykieta Death Metalowych zespołów, ale też nie tylko – Black Metal również przeszedł na stronę „złego zapierdalacza”. Dziś prym sceniczny wiodą PSYCROPTIC, VADER ze swoim Polish Front, norweski MARDUK, VITAL REMAINS team z kapelami, które naprawdę wiedzą, do czego służy używanie instrumentów. Nie wspomnę już o MORBID ANGEL, HATE ETERNAL, lub CANNIBAL CORPSE. Granie CENTINEX nijak wpasowuje się do dzisiejszych standardów Death Metalowych. Przyznaję, że przyjemnie słucha się płyty „Redeeming Filth”, ale jest to „odgrzewana” muzyka i nie ma tu połowy ducha grania mistrzów z GRAVE lub BENEDICTION. Znaczy to, że CENTINEX powinien jeszcze popracować nad Metalowym przesłaniem, tempami, zagrywkami gitarowymi. Tego musi być po prostu więcej. Panowie z CENTINEX, życzę Wam spełnienia marzeń – tych scenicznych, ale też realizatorsko-studyjnych (panowie, więcej ikry!). Pamiętajcie, że kariera sama nie zapuka do drzwi Waszej sali prób – trzeba się „jakby” postarać. [Szpagat]

Centinex, www.facebook.com/Centinexofficial
Agonia Rec., info@agoniarecords.com; www.agoniarecords.com