CLAYMORDS Scum Of The Earth `13

CD `13 (Wormholedeath Rec.)
Ocena: 5/6
Gatunek: death metal

Okładka płyty „Scum Of The Earth” CLAYMORDS na pierwszy rzut oka nie powala, jednak pochylając się bardziej nad tym obrazem, można mieć wrażenie, że łączy się to niejako z masakrą, której dokonał Anders Brevik. To oczywiście tylko moje skojarzenie, ale chyba coś w tym jest. Dziwi mnie tylko, czy jest to świadomy zamysł, czy przypadek, w końcu CLAYMORDS pochodzi z Norwegii. Na to pytanie Wam nie odpowiem, nie będę również analizował Waszego dobrego smaku i narażał na szwank polityczne poglądy. Dlatego powróćmy w muzyczne rejony owego wydawnictwa i… dobrze, wspomnę jeszcze o wnętrzu książeczki, w której znajduje się sporo schizofrenicznych zdjęć. Mamy tu chłopca z czarnym paskiem na oczach trzymającego owieczkę, osobne stado owieczek hehe, drut kolczasty, wieczorny obraz miasta, niemowlę trzymające w ręku chuj wie co oraz czarno-białe foty muzyków. Łączy się to w ciekawy i przygnębiający kolaż. Muzycznie również nie jest optymistycznie. CLAYMORDS gra frapujący death metal wzbogacony dużą ilością melodii, smutnych melodii (co akurat lubię). Moim faworytem jest tytułowy „Scum Of The Earth”, który jest w swojej istocie czystym black metalowym songiem, który w refrenie na moment staje się nawet troszeczkę heavy. Doskonały utwór, chyba najlepszy na płycie, dla mnie na pewno! W „Method Of Lies” możemy delektować się doskonałymi szybkimi riffami (również w stylu black) i wspaniałą gitarową solówką. Jeśli chodzi o warstwę gitarową, to na pewno inspiracji możemy doszukać się o wiele więcej niż wyżej wspomniane dwa gatunki, jest tu coś z doom, gothic, a nawet technicznego death metalu. Gardłowy formacji zasługuje również na pozytywną ocenę. Widać, że stara się dopasować wokalizy do poszczególnych utworów pod względem klimatycznym. Kombinuje, śpiewa w różnych stylach, fajnie artykułuje poszczególne słowa, na pewno dodaje to tej muzyce kolorytu. Podczas utworu „King Of All, King Of Death” słyszę riff żywcem wyjęty ze SLAYER „Hell Awaits”. Coś ostatnio dużo tego typu skojarzeń… Zdaję sobie sprawę, że bycie w obecnych czasach prawdziwym oryginałem jest niemożliwe, ale trzeba uważać z tymi riffami, bo później w sądzie trzeba plagiaty tłumaczyć i jeszcze płacić jakieś odszkodowania, bleh. Warto się zapoznać z albumem „Scum Of The Earth”, a ponieważ zbliża się jesień, muzyka CLAYMORDS idealnie powinna wpasować się w ramy naszej przyrodniczej aury. [Sabian]

Claymords, sune@claymords.com; www.facebook.com/claymords
Wormholedeath Rec., worm@wormholedeath.com; www.wormholedeath.com